Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

W Nowym Jorku zmarł polski rzeźbiarz Tadeusz Parzygnat

W Nowym Jorku zmarł polski rzeźbiarz Tadeusz Parzygnat. Artysta był absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Jana Chmielewskiego. Po pobycie w Kanadzie, od kilku dekad mieszkał i tworzył w USA. Był laureatem pierwszej nagrody za pracę upamiętniającą 100. rocznicę powstania Statui Wolności.
W Nowym Jorku zmarł polski rzeźbiarz Tadeusz Parzygnat

Parzygnat zmarł 5 maja. Miał 80 lat. O jego śmierci Polską Agencję Prasową poinformował syn artysty, Philip.

Tadeusz Parzygnat urodził się 1 września 1945 roku w Pyzówce koło Nowego Targu. Talent rzeźbiarski przejawiał już w dzieciństwie, tworząc drewniane zabawki. Edukację artystyczną pobierał w Państwowym Liceum Technik Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem, a następnie kontynuował naukę w Opolu i na warszawskiej ASP.

W 1976 roku artysta wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Był współzałożycielem Stowarzyszenia Artystów Polskich w Ameryce (Polish American Artists Society – PAAS), organizacji stawiającej sobie za cel popularyzację twórczości zrzeszonych autorów poprzez wystawy, publikacje oraz wzajemne wsparcie w rozwoju artystycznym.

Za projekt i wykonanie pracy upamiętniającej 100. rocznicę powstania Statui Wolności, ówczesny burmistrz Nowego Jorku Ed Koch uhonorował rzeźbiarza prestiżową nagrodą Mayor’s Liberty Award.

Prace Parzygnata gościły w galeriach i muzeach we Francji, Japonii, Belgii, Niemczech, Włoszech, Kanadzie, Brazylii, Hiszpanii i Rosji. Jego rzeźba „Macierzyństwo” mieści się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

Przez wiele lat artysta zajmował się też projektowaniem wnętrz w Nowym Jorku oraz kolekcjonerstwem dzieł sztuki. Był członkiem prestiżowego Salmagundi Art Club w Nowym Jorku, jednego z najstarszych amerykańskich stowarzyszeń artystycznych, założonego w 1871 roku.

W swojej twórczości często nawiązywał do korzeni, wyrażając tęsknotę za Polską, a zwłaszcza za Podhalem.

„Ponieważ jestem góralem z Podhala, a nasi wykładowcy u Kenara stawiali głównie na rzeźbę w drewnie, wyznaczało to kierunek moich zainteresowań. Drewno jako materiał rzeźbiarski jest mi szczególnie bliskie, bo posiada dużo ciepła i pozytywnej energii. Ma też naturalny koloryt” – mówił artysta w wywiadzie dla nowojorskiego „Nowego Dziennika”.

Głównym motywem jego prac był człowiek i jego relacje z otaczającym światem. Rzeźbiarz rzadko tworzył klasyczne portrety, preferując ukazywanie rzeczywistości poprzez całą postać. Jego dzieła, często surowe w formie i zamyślone, współgrały z przedmiotami codziennego użytku, takimi jak okna, krzesła czy łóżka, które artysta wkomponowywał w trójwymiarowy pejzaż. Swoje realizacje niekiedy określał mianem trójwymiarowych płaskorzeźb.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama