Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

USA otworzą w Kenii ośrodek kwarantanny dla Amerykanów narażonych na ebolę

Przedstawiciele Białego Domu poinformowali w czwartek, że USA otworzą w Kenii ośrodek kwarantanny dla Amerykanów, którzy byli narażeni na kontakt z ebolą. Administracja prezydenta Donalda Trumpa dąży do tego, aby wszystkie przypadki zachorowań pozostały poza terytorium USA.
USA otworzą w Kenii ośrodek kwarantanny dla Amerykanów narażonych na ebolę

Autor: PAP/EPA/MARIE JEANNE MUNYERENKANA

Ośrodek w bazie lotniczej w Nanyuki w Kenii ma zostać otwarty w piątek. Jest on przeznaczony dla Amerykanów, którzy byli narażeni na zakażenie, ale nie mają jeszcze objawów - podał Reuters, powołując się na przedstawicieli Białego Domu.

Jeśli obywatele USA zaczną mieć objawy wskazujące na ebolę, nie będą sprowadzani do kraju, lecz zamiast tego zostaną wysłani do państwa trzeciego — poinformował w czwartek Biały Dom. Administracja Trumpa dąży do tego, aby wszystkie przypadki zachorowań pozostały poza terytorium USA. Nie ujawniono, do jakiego kraju trzeciego mieliby trafić Amerykanie.

Urzędnicy przekonywali, że pacjenci mają być transportowani gdzie indziej, ponieważ jest to szybsze i ma na celu ochronę Amerykanów w kraju. Zaprzeczyli, by decyzja miała charakter polityczny.

Ośrodek, na którego otwarcie zgodził się rząd Kenii, będzie miał możliwość przyjęcia 50 osób. Planowane jest dodanie kolejnych miejsc. Świadczyć opiekę w tej placówce mają pracownicy amerykańskiej służby zdrowia. Rząd Wielkiej Brytanii również jest zainteresowany dostępem do tego ośrodka.

W czwartek o epidemii rozmawiali sekretarz stanu Marco Rubio i prezydent Kenii William Ruto. Departament Stanu zapowiedział, że rząd Stanów Zjednoczonych zamierza przeznaczyć 13,5 mln dolarów na działania Kenii w zakresie gotowości na ebolę.

Rubio zapowiedział wcześniej, że USA nie dopuszczą do tego, aby jakiekolwiek przypadki eboli trafiły do Stanów Zjednoczonych. W kraju zaostrzono procedury wjazdowe dla podróżnych wracających z Afryki, kierując ich na obowiązkowe badania przesiewowe na wyznaczonych lotniskach.

Od kilkunastu dni władze w Demokratycznej Republice Konga oficjalnie mówią o nowej epidemii gorączki krwotocznej wywołanej wirusem ebola, a od tygodnia WHO uważa obecną sytuację w DRK za stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Śmiertelność na obecną odmianę wirusa sięga 50 proc. Do tej pory w całym tym kraju wykryto ponad 900 podejrzanych przypadków, a najprawdopodobniej 220 osób zmarło w wyniku zakażenia ebolą.

Wirus ebola wywołuje silnie zakaźną chorobę. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby. Obecnie nie ma szczepionki ani konkretnej metody leczenia wariantu wirusa, odpowiedzialnego za tę epidemię.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama