Spotkanie w Arlington koło Dallas zapowiadało się pasjonująco, ale niespodziewanie okazało się dość jednostronnym widowiskiem. Aktualni mistrzowie Europy pokonali wicemistrzów świata z 2022 roku pewnie i zasłużenie.
- Oczywiście, ta reprezentacja Hiszpanii jest bardzo silna i udowodniła to dziś wieczorem. My byliśmy nieco poniżej naszego zwykłego poziomu i popełniliśmy więcej błędów technicznych niż w poprzednich meczach. Trochę nam też brakowało pod względem fizycznym – powiedział Deschamps na konferencji prasowej.
Jak zaznaczył, jego drużyna musiała grać na pełnych obrotach, aby zagrozić Hiszpanii, lecz nie udało jej się to w żadnym kluczowym obszarze.
- Znamy jakość, jaką posiada Hiszpania, więc aby mieć jakiekolwiek szanse na awans, musieliśmy grać na najwyższym poziomie. Ale nie graliśmy. Rywale są bardzo dobrzy w „łączeniu” swojej gry i odczytywaniu kierunku podań w celu ich przechwycenia. Nie znaleźliśmy rozwiązań – przyznał.
- To, że nie udało nam się odtworzyć ofensywy i techniki, jakie prezentowaliśmy do tej pory, jest po części naszą winą, jednak Hiszpania również zasługuje na uznanie za to, że nam w tym przeszkodziła - dodał.
Porażka przekreśliła nadzieje Francuzów na trzeci z rzędu finał mistrzostw świata - 2018 roku zdobyli złoto, a w 2022 srebro.
Deschamps powiedział, że piłkarze są zdruzgotani w szatni, ale mimo wszystko docenia postęp, jaki poczynili podczas turnieju.
- Rozczarowanie jest ogromne. To świetna grupa zawodników i widok końca tej podróży boli. Nie chcę zaprzepaścić wszystkiego, co zrobiliśmy, ale w tym meczu Hiszpania pokazała, że ma coś więcej - dodał. (PAP)

