Debiutujący w serii Brazylijczyk z amerykańskim paszportem, zwyciężył w wyścigu pierwotnie zaplanowanym na 45 okrążeń, lecz ostatecznie rozegranym w formule czasowej, ponownie przywracając w Detroit blask nazwisku Fittipaldi. W latach 1989 i 1991 triumfował tam w IndyCar jego legendarny dziadek Emerson.
Była to druga wygrana 24-latka w tym sezonie, która wyniosła go na pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Z dorobkiem 266 punktów, wyprzedza on Nikitę Johnsona o siedem i Kucharczyka o osiem pkt. Zajmujący czwarte miejsce Max Taylor traci do lidera 38 pkt.
Szalone emocje rozpoczęły się już na pierwszym okrążeniu. Lochie Hughes wykonał agresywny manewr na trzecim zakręcie i uderzył swoim bolidem w zdobywcę pole position Alessandro de Tullio, wypychając go z pozycji lidera. Fittipaldi z kolei w trakcie tej karambolowej reakcji łańcuchowej uszkodził prawe przednie skrzydło swojego bolidu i wybił dużą dziurę w jego „nosie”.
Kolizja ta wywołała neutralizację wyścigu, którą wykorzystał startujący z trzeciego miejsca Kucharczyk, obejmując prowadzenie. Polak systematycznie zaczął budować przewagę nad rywalami. Na 13. okrążeniu wyprzedzał on Fittipaldiego już o 3,3 sekundy.
Na 20. okrążeniu przewaga polskiego 20-latka stopniała do 1,5 sek. Rowe, który złapał właściwy rytm, zaatakował Fittipaldiego od wewnętrznej, przejmując drugą pozycję. W tym momencie rozpoczął pogoń za Kucharczykiem, zbliżając się do niego na odległość zaledwie 0,5 sekundy.
Decydująca o wygranej akcja nastąpiła na 27. okrążeniu. Rowe podjął próbę agresywnego ataku Kucharczyka. Ten manewr sprawił, że oba bolidy wyniosło na zewnątrz toru, co pozwoliło Fittipaldiemu, przemknąć obok nich i objąć prowadzenie, którego już nie oddał do końca wyścigu.
„Cisnąłem tak mocno, jak tylko mogłem. Odnalazłem tempo, byłem naprawdę szybki i się udało. Wiedziałem, że Myles spróbuje ostro zaatakować Tymka. I rzeczywiście to nastąpiło, a ja zdołałem wykonać manewr krzyżowy i objąć prowadzenie. Miałem tempo, by utrzymać się na czele, systematycznie powiększając przewagę. Cieszę się ze zwycięstwa. Startowałwm z siódmego miejsca, a jednak wygrałem. Niesamowite uczucie. Jestem przeszczęśliwy” – powiedział po zakończeniu wyścigu Fittipaldi.
Niedosytu nie ukrywał natomiast Kuchaczyk, który po cichu liczył na powtórzenie wyniku z Indianapolis, gdzie odniósł swoje historyczne zwycięstwo.
„To był bardzo chaotyczny wyścig, który po raz piąty kończę na trzecim miejscu. Szkoda, że nie udało się utrzymać prowadzenia do mety. Czuję z tego powodu pewien niedosyt, ale z drugiej strony cieszą zdobyte kolejne punkty. Są one szczególnie ważne w sytuacji, kiedy w czołówce robi się coraz ciaśniej. To gwarantuje, że w wyścigach, które są przed nami, emocji na pewno nie zabraknie” – powiedział debiutujący w Indy NXT Kucharczyk
Kolejna runda odbędzie się już w nadchodzącą niedzielę, 7 czerwca, na 1,25-milowym torze owalnym World Wide Technology Raceway w Madison w stanie Illinois. Będzie to pierwszy z trzech wyścigów na torach owalnych zaplanowanych na ten sezon.
Dariusz Cisowski
[email protected]

