Polska - Kuba 3:0 (25:16, 25:20, 25:21).
Polska: Jan Firlej, Michał Gierżot, Bartosz Gomułka, Bartłomiej Lemański, Jakub Majchrzak, Aleksander Śliwka - Maksymilian Granieczny (libero) – Marcel Bakaj, Bartosz Firszt, Adrian Markiewicz, Aliaksei Nasevich, Bartosz Zych, Jakub Ciunajtis (libero).
Kuba: Julio Cardenas, Nivaldo Dias, David Fiel, Julio Gomez, Alejandro Gonzalez, Alexis Wilson - Yonder Garcia (libero) - Bryan Camino, Andreu Flores, Daniel Martinez, Bryan Martinez, Thiago Mendoza, Christian Thondike.
Reprezentacja Polski, która w 2025 roku wygrała rozgrywki, udanie rozpoczęła kolejny cykl Ligi Narodów. Trener Grbić w pierwszej fazie imprezy dał więcej odpoczynku gwiazdom kadry, m.in. Tomaszowi Fornalowi czy Wilfredo Leonowi, a do Chin zabrał młodych zawodników, którzy jego zdaniem potrzebują gry. Szansę na debiut w rozgrywkach otrzymali m.in. rozgrywający Marcel Bakaj czy przyjmujący Bartosz Firszt i Bartosz Zych. Od początku LN szkoleniowiec stawia też na doświadczonego Aleksandra Śliwkę, który po dwóch trudnych sezonach i kontuzjach potrzebuje gry. Przyjmujący został nowym kapitanem reprezentacji wobec nieobecności w tym sezonie Bartosza Kurka.
Biało-czerwoni szybko przejęli kontrolę nad przebiegiem spotkania i objęli prowadzenie 6:3 przy zagrywce Michała Gierżota. Przewagę powiększyły dwa asy serwisowe Bartosza Gomułki (11:5), a po serii bloków i błędów Kubańczyków było już 18:8. Sytuacja nie zmieniła się do końca pierwszego seta, którego podopieczni trenera Grbicia wygrali 25:16 po ataku Bartłomieja Lemańskiego.
Druga partia była znacznie bardziej wyrównana, chociaż ponownie grę kontrolowali Polacy i prowadzili 6:3 po asie serwisowym Gomułki. Gdy zatrzymany został Julio Cardenas, udany atak dołożył Gierżot, a punktową zagrywkę Śliwka i było już 10:4. Kubańczycy zmniejszyli różnicę korzystając z błędów rywali (8:11), natomiast po bloku na Gierżocie mieli już kontakt punktowy (12:13). W końcówce biało-czerwoni ponownie odskoczyli na 22:16 po serii bloków. Ostatni punkt padł po zepsutej zagrywce zespołu z Kuby (25:20).
Akcje duetu Gierżot - Gomułka oraz błędy Kubańczyków zapewniły Polakom prowadzenie 6:1 już na początku trzeciej odsłony. As serwisowy Adriana Markiewicza powiększył dystans (8:2). Pomyłki zespołu biało-czerwonych, w połączeniu z dobrymi atakami rywali spowodowały, że dystans się zmniejszył (10:8), natomiast po uderzeniu Cardenasa Kuba miała kontakt punktowy (11:12). Nie zdołała doprowadzić do wyrównania, chociaż Polacy dopiero w końcówce ponownie odskoczyli za sprawą kontry Gomułki (21:18). Mecz zakończył atak Jakuba Majchrzaka (25:21).
Aż sześć punktowych bloków zanotował w tym spotkaniu debiutujący w rozgrywkach Majchrzak, który w sumie w całym spotkaniu zdobył 12 punktów. Najwięcej w zespole zanotował natomiast Gomułka - 15.
W czwartek Polacy zmierzą się w Linyi ze Słowenią, a w piątek czeka ich starcie z Japonią. W sobotę mają dzień przerwy, natomiast w niedzielę na zakończenie zmagań w Chinach zagrają z Ukrainą.(PAP)

