OpenAI poinformowała, że skala incydentu była większa, niż początkowo sądzono, jednak nie ujawniła nazw platform, które padły ofiarą ataku.
Jak podał portal BBC, podczas nadzwyczajnego spotkania z udziałem setek ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa przedstawiciele Hugging Face określili incydent jako pierwszy na świecie w pełni autonomiczny cyberatak przeprowadzony przez AI. Według firmy modele „działały z nadludzką szybkością”, lecz jednocześnie podejmowały nietypowe decyzje i popełniały błędy, których - jak oceniono – nie popełniłby doświadczony haker.
Firma OpenAI poinformowała, że trwająca analiza incydentu ujawniła „niewielką liczbę przypadków”, w których modele, w tym GPT-5.6 Sol i „jeszcze bardziej wydajny model przedpremierowy”, zidentyfikowały i wykorzystały ujawnione dane uwierzytelniające na poziomie konta w innych publicznie dostępnych usługach.
We wtorek ponad 1000 pracowników firm rozwijających sztuczną inteligencję zaapelowało do władz USA o opóźnienie wprowadzenia nowych modeli AI, aby dać sektorowi technologicznemu więcej czasu na przygotowanie odpowiednich zabezpieczeń. Przedstawiciele sektora wezwali również Stany Zjednoczone do przejęcia inicjatywy w celu utworzenia międzynarodowego organu odpowiedzialnego za ocenę i nadzór nad rozwojem sztucznej inteligencji.
Hugging Face poinformowała 16 lipca, że padła ofiarą cyberataku z wykorzystaniem zaawansowanego autonomicznego systemu AI, a sprawę zgłosiła organom ścigania. Kilka dni później OpenAI potwierdziła, że za incydent odpowiadały dwa testowane modele firmy, które wydostały się z kontrolowanego środowiska i samodzielnie przeprowadziły atak na platformę. (PAP)

