W grupie G mistrzostw świata oba zespoły rywalizować będą jeszcze z Iranem i Nową Zelandią, które zmierzą się o godz. 3 czasu polskiego w Inglewood koło Los Angeles.
- Mecz otwarcia w takich turniejach jest zawsze trudny, zwłaszcza gdy gra się z jednym z najlepszych zespołów Afryki. Najważniejsze jest to, że pozostajemy w grze, choć teraz oczywiście musimy wygrać z Iranem - podsumował Garcia.
Egipt objął prowadzenie w 19. minucie, gdy z dystansu do siatki trafił Emam Ashour. Wyrównanie przyszło w 66., po samobójczym trafieniu Mohameda Hany'ego. Presję na obrońcy wywarł Romelu Lukaku, który na boisku pojawił się mniej niż pół minuty wcześniej.
- Udało nam się wyrównać dzięki piłkarzowi, który wszedł z ławki, co obrazuje, jak ważny jest cały skład. To był świetny mecz pomiędzy dwoma bardzo dobrymi drużynami - uważa Garcia.
Hassan był zadowolony z postawy podopiecznych, ale ubolewał, że nie udało im się zdobyć drugiej bramki.
- To my pierwsi strzeliliśmy gola, a oni wyrównali. Moim zdaniem, byliśmy bliżsi zwycięstwa, naprawdę. Mam przekonanie, że wypracowaliśmy lepsza okazje bramkowe - ocenił.
Kolejne spotkania tej grupy - Belgii z Iranem i Egiptu z Nową Zelandią - zaplanowano na niedzielę. (PAP)

