Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 25 czerwca 2026 18:28
Reklama KD Market

Imponujący pościg Tymka Kucharczyka i szóste podium w Indy NXT

Tymek Kucharczyk stanął po raz szósty na podium w swoim debiutanckim sezonie Indy NXT. Na torze Road America w Elkhart Lake w stanie Wisconsin, startując z 16 pozycji, po imponującym pościgu i spektakularnym mijaniu kolejnych rywali, zajął w niedzielnej rywalizacji drugie miejsce. Dzień wcześniej kierowca zespołu HMD Motorsports ruszył do pierwszego wyścigu z 14. pola, ale konsekwentnie odrabiając straty  przebił się na ósmą pozycję.
Imponujący pościg Tymka Kucharczyka i szóste podium w Indy NXT
Tymek Kucharczyk popisał się podczas minionego weekendu dwoma spektakularnymi pościgami

Autor: Facebook/Tymek Kucharczyk

Dzięki znakomitej postawie na legendarnym torze Road America, stanowiącym wyzwanie dla najlepszych kierowców wyścigowych świata, Polak umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Prowadzi z dorobkiem 350 punktów Nikita Johnson, który wyprzedza Kucharczyka o zaledwie sześć „oczek” i Enzo Fittipaldiego o 27. 

Pierwotnie niedzielny wyścig wygrał 20-letni Argentyńczyk Alessandro de Tullio. Jednak  kontrola techniczna przeprowadzona po zakończeniu zmagań na torze wykazała, że ​​samochody jego oraz kolegi z zespołu, Nicholasa Monteiro, przystąpiły do ​​rywalizacji na innym komplecie opon Firestone niż ten, którego użyto podczas kwalifikacji. W rezultacie obaj kierowcy zostali zdyskwalifikowani bez przyznania punktów, a zwycięzcą został Matteo Nannini. To jego druga wygrana w karierze i pierwsza w tym sezonie.

Kucharczyk awansował z trzeciego na drugie miejsce, natomiast lider klasyfikacji generalnej Johnson stanął na najniższym stopniu podium.

De Tullio prowadził od startu do mety na liczącym cztery mile i 14 zakrętów torze drogowym Road America. Na 15. okrążeniu miał on 2,4 sekundy przewagi nad Nanninim.

Największym zagrożeniem dla prowadzącej pary był Kucharczyk, który imponując doskonałym tempem, przebijał się przez stawkę, awansując na ósmym okrążeniu o 11 pozycji. Wtedy jednak wyjechał na zakręcie kołami poza tor, spadając na ósme miejsce. Na szczęście szybko zdołał odrobić straty i wrócił do pierwszej piątki, a następnie wyprzedził Maxa Taylora, by na cztery okrążenia przed końcem mijając Johnsona zapewnić sobie miejsce na podium.

W końcowej fazie rywalizacji polski 20-latek był o blisko osiem dziesiątych sekundy szybszy od każdego innego kierowcy, zaliczając przy tym rekordową liczbę 20. wyprzedzeń na torze. Ponadto był on autorem najszybszego okrążenia wyścigu.

Świetna jazda Polaka stanowiła symbol obfitującego w akcje niedzielnego wyścigu, w którym odnotowano 294 manewry wyprzedzania w tym 274 walki o pozycję, co stanowi rekordy serii INDY NXT na torze Road America.

Sobotnią rywalizację wygrał Lochie Hughes, odnosząc swoje pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Minął on linię mety z przewagą 0,78 sekundy nad Joshem Piersonem. Była to setna wygrana ekipy Andretti Global w historii startów w INDY NXT. Zdobywca pole position Alessandro de Tullio zajął trzecie miejsce.

Kluczowy dla zwycięstwa manewr Australijczyk wykonał na 12 okrążeniu przed metą, wyprzedzając po zewnętrznej w pierwszym zakręcie de Tullio.Na ostatnim okrążeniu Pierson wyprzedził Argentyńczyka i zajmując drugie miejsce, wyrównał najlepszy wynik w swojej karierze.

Kucharczyk musiał ruszać w sobotę dopiero z 14. pola. Mimo trudnego punktu wyjścia, pokazał bardzo dobrą szybkość, nie popełniał błędów i konsekwentnie odrabiając straty przebił się na ósme miejsce, zdobywając cenne punkty do klasyfikacji generalnej.

„To był naprawdę bardzo trudny weekend. Kwalifikacje były ciężkie, potem doszła jeszcze kara w sytuacji, w której po przebiciu opony próbowałem dowieźć samochód do boksu. Start z 14. i 16. pozycji na takim poziomie i tak wyrównanej stawce nigdy nie jest łatwe, ale się nie poddałem. W pierwszym wyścigu udało się awansować na ósme miejsce, a w drugim w końcu dograłem cały pakiet. Mając świetne tempo, krok po kroku przebijałem się do przodu. Drugie miejsce po takim weekendzie smakuje naprawdę wyjątkowo. Bardzo dziękuję całemu zespołowi HMD Motorsports za ciężką pracę, która dała znakomite efekty. Dziękuję również moim sponsorom oraz wszystkim kibicom, którzy byli ze mną – zarówno na torze, jak i przed telewizyjnymi ekranami. Takie rundy pokazują, że warto walczyć do samego końca. Będą one miały znaczenie dla losów mistrzowskiego tytułu” – podsumował weekend w Wisconsin Tymek Kucharczyk.

Kolejna runda Indy NXT by Firestone odbędzie się w dniach 4–5 lipca na torze Mid-Ohio Sports Car Course i również składać się będzie z dwóch wyścigów.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama