Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
Reklama KD Market

Historyczny sukces Wisłoki, klątwa przełamana

Wisłoka Chicago pokonała Chicago Nation FC 2:1 i po raz pierwszy w historii klubu zdobyła mistrzostwo play-off Midwest Central Division, zapewniając sobie udział w rozgrywkach ogólnokrajowej fazy United Premier Soccer League. W meczu o awans do kolejnej rundy biało-zieloni zagrają z Detroit City FC II w piątek, 3 lipca o godz. 6 pm na boisku nr 9 Olympic Park w Schaumburgu.
Historyczny sukces Wisłoki, klątwa przełamana
Piłkarze Wisłoki i ich kibice mieli w niedzielę powody do radości

Autor: Facebook Wisłoka Chicago

Detroit City FC II jest mistrzem Midwest East Division. W sezonie regularnym, odnosząc siedem zwycięstw, ponosząc jedną porażkę i dwa mecze remisując, zgromadził 23 punkty przy bilansie bramek 35-12. W finale play-off w regulaminowym czasie gry zremisował z Dritą SC 0:0, by pokonać ją w rzutach karnych 4:3.

Wisłoka w rozgrywkach UPSL zawsze awansowała do play-off swojej dywizji, nigdy jednak nie udało jej się sięgnąć po tytuł. Przełamanie klątwy nastąpiło w minioną niedzielę i jest ono tym cenniejsze, że zostało osiągnięte bez kilku czołowych piłkarzy. Zabrakło nie tylko bohaterów półfinału z Round Lake Evolution FC, Michała Szaflarskiego i Michała Piechoty, również bramkostrzelnych Oleksandra Melnyka i Łukasza Sulki oraz bramkarza, który najczęściej w tym sezonie wychodził w podstawowym składzie Patryka Stechnija.

Na szczęście ci, którzy ich zastępowali, okazali się głównymi postaciami zwycięstwa. Bartosz Wojda zdobył dwa gole, a Konrad Dziedzic w bramce swoimi interwencjami odbierał wiarę w wygraną naszpikowanemu brazylijskimi gwiazdami rywalowi.

Pozostałymi autorami historycznego sukcesu byli: Maciej Rzadkosz, Kalvin Głódź, David Tracewicz, Jared Urueta, Grzegorz Czarniecki, Alex Wojda, Kris Cicha, Patryk Moskal i Patryk Knap oraz rezerwowi: Maksymilian Potyrała, Jasminko Dizdareviic, Miguel Sanchez, Adrian Gęsicki, Gabriel Majocha, Taras Dydych, Adam Przytuła, Mauro Ruiz i Sergio Barron.

W sukces wierzył asystent trenera Marcin Szmuc, który już kilka tygodni temu w wypowiedzi dla „Dziennika Związkowego” twierdził, że nie ma zespołów niepokonanych, że z każdym można wygrać i skoro udało się to Wisłoce w meczu inaugurującym sezon, to dlaczego nie miałaby nastąpić powtórka w wielkim finale.

„Może dlatego, że jestem urodzonym optymistą” – powiedział Szmuc. „Nie ukrywam jednak, że przedmeczowe emocje sprawiły, że noc poprzedzającą mecz miałem bezsenną. Z Maciejem Szczepiński objęliśmy zespół w połowie marca. Docieraliśmy się, szukaliśmy personalnych rozwiązań i skutecznej taktycznej układanki. Wszystko wypaliło w najważniejszym momencie sezonu. Jest to szczęśliwy dzień nie tylko dla piłkarzy, nas trenerów, działaczy, sponsorów, ale również dla kibiców, którzy w każdym meczu nas wspierali. Wierzę, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Wiem, na co nas stać. Mamy fantastyczny kolektyw stanowiący na boisku jedność. Udało nam się idealnie przygotować do finałowego meczu. Potwierdził swoje wielkie możliwości Bartosz Wojda. Świetnie w bramce spisywał się Konrad Dziedzic. Pozostali w stu procentach wykonali swoje zadanie. Nie nastawiliśmy się na ofensywę, wiedząc, że kluczem do zwycięstwa będzie uważna i konsekwentna gra w obronie i skuteczne kontry. Ten plan zrealizowaliśmy perfekcyjnie” – dodał szkoleniowiec Wisłoki.

Wspomniany Konrad Dziedzic imponował udanymi interwencjami, kapitulując dopiero w ostatniej akcji meczu. Skutecznie dyrygował obroną, mobilizował, dodawał wiary i nadziei. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Wiśle Chicago, a następne w Chicago Magic, West Virginia University i Northern Illinois University. W przeszłości był powoływany na zgrupowania reprezentacji USA U-18.

„W historii naszych startów w UPSL zawsze graliśmy w play-off. Udało nam się także awansować do finału dywizji, ale nigdy nie dane nam było go wygrać. Przed sezonem założyliśmy sobie, że jak nie teraz, to kiedy. I w końcu się udało. Cudowny gol Bartosza Wojdy na początku meczu utwierdził nas w przekonaniu, że stać nas na zwycięstwo. Ono było możliwe dzięki temu, że zostawiliśmy nasze serca na boisku, pokazaliśmy charakter i potwierdziliśmy, że jesteśmy zespołem, w którym nie ma podziałów, układów, czy niezdrowej rywalizacji. To był trudny mecz dla mnie, ale mam satysfakcję, że moimi interwencjami podbudowywałem chłopaków i dodawałem im wiary w zwycięstwo. Detroit City FC II często wygrywało swoją dywizję, ale w rozgrywkach centralnych nigdy nie udawało mu się przejść Chicago Nation FC. Są więc w podobnej sytuacji jak my przed niedzielnym meczem. Nam się w końcu powiodło, pewnie oni też liczą no to, że w końcu się przełamią. To sprawia, że w piątkowym spotkaniu emocji nie zabraknie. Dlatego zachęcam wszystkich, by zjawili się w Schaumburgu i byli świadkami kolejnej historii pisanej przez Wisłokę” – powiedział Konrad Dziedzic.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama