ABC News, powołując się na lokalnych urzędników, podało, że na pokładzie trzypokładowej rekreacyjnej łodzi pontonowej znajdowało się 19 osób. Służby zdołały uratować 13 pasażerów, którzy są bezpieczni, natomiast trzy inne trafiły do szpitala. W przypadku jednej osoby przetransportowanej na brzeg z ciężkimi obrażeniami, mimo podjętej resuscytacji krążeniowo-oddechowej stwierdzono zgon.
– Wciąż trwają aktywne poszukiwania w tym rejonie – Mamy na wodzie 11 jednostek prowadzących poszukiwania. Będziemy kontynuować akcję przez kolejne godziny, aby upewnić się, że odnajdziemy te dwie zaginione osoby, jeśli to możliwe - powiedział Dean Crispen, komendant Straży Pożarnej w San Francisco.
W szeroko zakrojoną akcję ratunkową zaangażowano amerykańską Straż Przybrzeżną, lokalne służby, śmigłowce oraz prywatne statki. W działaniach na wodach zatoki biorą udział wyspecjalizowani ratownicy i nurkowie.
Ze względu na występujące w rejonie Alcatraz niezwykle silne i niebezpieczne prądy wodne, ucieczka z więzienia wpław w stronę lądu uznawana była za praktycznie niemożliwą. Prądy utrudniają też obecnie działania ratownicze.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

