W piątek odbędzie się przełożona z kwietnia gala WHCA. Poprzednie wydarzenie zostało przerwane po tym, gdy 31-latek usiłował wtargnąć do sali balowej z pistoletem i strzelbą, planując zabić prezydenta i członków jego gabinetu.
Trump zapowiedział, że weźmie udział w zaplanowanym na piątek wydarzeniu. Nie wiadomo jeszcze, czy wygłosi przygotowane wcześniej przemówienie, w którym powszechnie oczekiwano ostrych ataków na media.
Nadchodząca gala ma być skromniejsza i będą podczas niej obowiązywać zaostrzone środki bezpieczeństwa - poinformowała agencja AP. Wydarzenie odbędzie się w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie, dawniej działającym jako Trump International Hotel.
Apel do WHCA w sprawie ataków administracji na media wystosowano także przed kwietniową kolacją. Autorzy najnowszego wezwania podkreślają, że od tamtego czasu „ataki administracji na dziennikarzy i wolność prasy stały się jeszcze bardziej rażące”.
W apelu zwrócono uwagę na niedawne wezwania sądowe wydane przez resort sprawiedliwości wobec dziennikarzy gazety „New York Times”, którzy informowali o obawach dotyczących bezpieczeństwa prezydenckiego samolotu Air Force One, podarowanego Trumpowi przez Katar.
W liście wspomniano również o groźbach Trumpa dotyczących odebrania licencji nadawcom, „którzy odmawiają podporządkowania się jego żądaniom”.
„Nasze przesłanie do Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu jest dziś jeszcze pilniejsze: zdecydowanie brońcie wolności prasy w obecności prezydenta, publicznie stawajcie w obronie atakowanych przez niego dziennikarzy i zobowiążcie się do przeciwstawienia się skoordynowanym działaniom jego administracji, mającym na celu osłabienie Pierwszej Poprawki” — napisano w liście.
Dokument podpisało osiem organizacji oraz ok. 520 dziennikarzy, głównie byłych i emerytowanych.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

