- Rozważam potężny atak. Większy niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem bliski podjęcia decyzji. Jesteśmy na to w pełni gotowi — powiedział prezydent.
Dwóch amerykańskich urzędników potwierdziło, że żadna decyzja nie została jeszcze podjęta i wojsku nie wydano nowych rozkazów - napisał Axios.
Izrael „dołączyłby w ciągu dwóch minut, gdybym go o to poprosił” - podkreślił Trump. Dodał jednak, że USA „nie potrzebują nikogo”, aby rozpocząć nową operację przeciwko Iranowi.
Trump zaznaczył, że udział Izraela w atakach miałby „konsekwencje”, dając do zrozumienia, że Iran mógłby odpowiedzieć odwetem wymierzonym w Izrael - napisał Axios.
Prezydent powiedział, że Irańczycy „chcą negocjować”, ale obecnie nie są gotowi do zawarcia porozumienia. - Nie odczuli jeszcze wystarczająco dużo bólu — ocenił.
Obecna eskalacja konfliktu doprowadziła do wzrostu cen ropy naftowej powyżej 100 dolarów za baryłkę. Powrót do pełnoskalowej wojny cieszy się w USA bardzo małym poparciem.
Trump powiedział też Axiosowi, że premier Izraela Benjamin Netanjahu chce uczestniczyć w uroczystościach pożegnalnych zmarłego senatora Lindseya Grahama w Waszyngtonie w przyszłym tygodniu.
- Relacje z Bibim są bardzo dobre. Spotkałbym się z nim, jeśli będzie tutaj — powiedział Trump.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapowiedziała w czwartek na briefingu prasowym, że we wtorek Trump wygłosi przemówienie podczas uroczystości pogrzebowych republikańskiego senatora w katedrze narodowej w Waszyngtonie.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

