Według miejscowych mediów zastrzelony w środę Core Ruiz był czarnoskóry – podała agencja Reutera, podkreślając, że jego śmierć jest kolejnym przypadkiem nasilającym debatę na temat rasizmu w używaniu siły przez policję w USA.
Policja ogłosiła, że Ruiz był uzbrojony w nóż i ranił co najmniej jednego z czterech funkcjonariuszy, którzy starali się go obezwładnić. Z nagrań wynika, że podczas walki jeden z policjantów wyciągnął pistolet i oddał trzy strzały z bliskiej odległości.
Na miejscu zdarzenia w środę odbyła się demonstracja. Protestujący wrócili tam w czwartek i składali kwiaty na ulicy. Organizatorzy przedstawili uczestnikom krewnych zabitego mężczyzny, w tym jego córkę.
Wcześniej w czwartek kilku demonstrantów zakłóciło konferencję prasową komendanta policji w Madison Johna Pattersona, domagając się ukarania funkcjonariuszy. „Skorumpowane gliny też zasługują na śmierć” – napisali na transparencie.
Patterson powiedział, że podczas próby zatrzymania Ruiza jeden z policjantów użył paralizatora, ale nie udało się w ten sposób obezwładnić mężczyzny.
Policja zatrzymała Ruiza w związku z doniesieniami o osobie zaglądającej do zaparkowanych samochodów. W tym samym czasie odebrano również zgłoszenie o bezprawnym wtargnięciu do jednego z domów w okolicy – oświadczył Patterson.
Dodał, że władze prowadzą postępowanie w sprawie zabójstwa, a lokalna policja zaapelowała o „przeprowadzenie dokładnego i niezależnego śledztwa kryminalnego w sprawie wczorajszej strzelaniny” – podała stacja CNN.(PAP)

