Zmarł publicysta i dziennikarz Andrzej Morozowski, o jego śmierci poinformował TVN24. Przez wiele lat był związany z Radiem Zet i telewizją TVN. Był zdobywcą Wiktora (2005), nagrody Grand Press (2006), Telekamer (2007, 2008), Nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego (2006), MediaTora w kategorii NawigaTOR (2007).
Andrzej Morozowski był cenionym dziennikarzem i wybitnym publicystą, który swój fach znał bardzo wnikliwie. „Pracę w TVN24 zaczynałem jako reporter sejmowy. Przychodziłem do parlamentu przed ósmą rano, jeszcze przed posłami. Rozczulam się na wspomnienie, jak to niegdyś wyglądało od technicznej strony. Dźwigałem wielki metalowy pojemnik z lampami do oświetlenia sejmowych korytarzy. Operator niósł kamerę, statyw, mikrofony itd. Rozwijaliśmy obaj kable łączące kamerę z wozem transmisyjnym i rozkładaliśmy je wzdłuż sejmowych korytarzy tak, aby nikomu nie przeszkadzały. Robiąc w Sejmie wiele kilometrów dziennie, niejako pracowaliśmy nogami” - wspominał dziennikarz w tekście opublikowanym w 2021 r. na 20-lecie istnienia TVN24.
Morozowski był wnikliwym obserwatorem życia publicznego i sceny politycznej. Gdy rozpoczynał swoją karierę dziennikarską, nie było jeszcze tak głębokich podziałów jak dziś. „Było grono polityków szanowanych przez wszystkich za format, przedkładanie dobra wspólnego nad partykularne partyjne interesy. Trudno to sobie wyobrazić, ale także wśród dziennikarzy mieliśmy powszechne akceptowane autorytety – w Sejmie była to np. Ewa Milewicz z »Gazety Wyborczej«” – wspominał Morozowski.
„Dyskusje z politykami czy dziennikarzami bywały burzliwe, ale merytoryczne. Dziennikarstwo to było poczucie misji, oparte na przeświadczeniu, że jednym z filarów demokracji jest obiektywna, mająca odzwierciedlenie w faktach informacja” – wspominał Morozowski w tekście opublikowanym w 2021 r. na 20-lecie istnienia TVN24. „Przedstawianie racji obu stron sporu, dobór różnorodnych rozmówców, ekspertów czy oddzielanie informacji od publicystycznego komentarza – to był dziennikarski elementarz” – dodał. „Niestety, dziś jak nigdy dotąd aktualny jest ukuty niegdyś przez Ryszarda Kapuścińskiego podział na dziennikarzy oraz »pracowników mediów«, którzy tego elementarza sobie nie przyswoili” – podkreślił. Ocenił, że „za psucie mediów w znacznej mierze odpowiadają politycy, którzy szanują wolność słowa, pod warunkiem, że dotyczy to ich przeciwników politycznych, a pluralizm mediów rozumieją tak, że trzeba mieć »swoje« media”.
W cyklu „Ty pytasz, TVN24 odpowiada”, odpowiadając na pytania internautów, Morozowski mówił m.in. o kulisach rozmów z politykami. Przyznał, że naprawdę lubi swoich gości: „Naprawdę się z nimi miło rozmawia, to są fajni ludzie. Ideologicznie mnóstwo rzeczy nas dzieli, ale to nie znaczy, że ja nie jestem ich w stanie wysłuchać”.
Andrzej Morozowski urodził się 13 czerwca 1957 r. w Warszawie. Po studiach na Wydziale Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie, w trakcie wyborów czerwcowych w 1989 r. pełnił funkcję męża zaufania strony solidarnościowej, następnie był pracownikiem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego.
W latach 1990–2000 pracował w Radiu Zet, w tym okresie współpracował także z TVP, był reporterem sejmowym Teleexpressu. Od 2001 r. związany był z TVN24 jako prowadzący lub współprowadzący różnych programów. Pracował także jako reporter.
W latach 2005–2010 wraz z Tomaszem Sekielskim prowadził w TVN autorski program „Teraz my!”. Gościnnie udzielał się również jako aktor, wystąpił m.in. w jednym z odcinków serialu „Niania” i filmie „Sztos 2”.
W programie TVN24 po godz. 16 uczczono pamięć zmarłego dziennikarza. Później koleżanki i koledzy z TVN24 wspominali Andrzeja Mrozowskiego.
Dziennikarka Arleta Zalewska przypomniała o uśmiechu Andrzeja Morozowskiego, który był „pierwszym, nie tylko wizualnym obrazem, ale też przede wszystkim charakterystycznym brzmieniem tutaj, na naszych korytarzach”. - Głos śmiechu Andrzeja jest ze mną i to jest fantastyczne - powiedziała. - Andrzej był naszym przyjacielem. Był osobą dla nas bardzo bliską. I wierzę głęboko, że był też przyjacielem naszych widzów - dodała.
Dziennikarka telewizyjna oraz zastępca redaktora naczelnego TVN24 Brygida Grysiak stwierdziła, że „On był dziennikarstwem. Był dziennikarstwem w najlepszym tego słowa znaczeniu. Przejętym, zaangażowanym. To, co mnie ujmuje w Andrzeju i na pewno nie przestanie to, że jak zadawał pytania to naprawdę był ciekaw człowieka, z którym rozmawiał”. Grysiak podkreśliła, że Andrzej Morozowski kochała polską politykę i jej relacjonowanie.
Dziennikarka TVN Marta Kuligowska, podkreśliła, że Morozowski żył polityką, nawet w czasie swojej choroby. – Nieważne, w jakiej był formie, w lepszej, gorszej, był bardziej śpiący, był po chemii, przed chemią, w trakcie – to cały czas rozmawialiśmy o polityce – powiedziała. Zwróciła także uwagę, że ogromną wartość miały jego analizy sondaży, różne dywagacje oraz prowokacje. – Poczucie humoru i polityka to były dwie tożsame rzeczy, które mi się z Andrzejem kojarzą i zawsze będą kojarzyć – dodała.
„Andrzej Morozowski – dla wielu wzór. Dziś już niewielu jest takich dziennikarzy. Wielka strata. Wyrazy współczucia całej dziennikarskiej rodzinie” – napisał w mediach społecznościowych Maciej Wróbel, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
„Odszedł Andrzej Morozowski, wybitny dziennikarz, z którym wielokrotnie miałem okazję rozmawiać na antenie. Zawsze przygotowany, uważny, wymagający, ale przede wszystkim szanujący rozmówca – napisał w mediach społecznościowych minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. „Nie unikał trudnych pytań, bo wierzył, że rolą dziennikarza jest szukanie prawdy, a nie wygody. Potrafił prowadzić rozmowę twardo, ale uczciwie. W czasach, gdy emocje coraz częściej wypierają fakty, taki standard dziennikarstwa był i pozostanie bezcenny” – podkreślił Gawkowski. „Przez dziesięciolecia współtworzył polskie media. Wychował całe pokolenia dziennikarzy i pokazał, że profesjonalizm nie wymaga krzyku, a autorytet buduje się rzetelnością i konsekwencją” – ocenił minister.
„Miał wyjątkowy dar prowadzenia rozmowy. Potrafił zadawać trudne pytania bez podnoszenia głosu i pokazywał, że nawet przy różnicy poglądów trzeba rozmawiać z szacunkiem” - napisał w serwisie X wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Zmarł Andrzej Morozowski, znakomity dziennikarz, świetny rozmówca. Jedna z ikon dziennikarstwa” - napisał Miłosz Motyka, minister energii.
Andrzej Morozowski był współautorem książek o tematyce politycznej: „Teraz my. Prześwietlamy” (2007), „Piękna dwudziestoletnia. 12 rozmów o wolnej Polsce” (2009), „Koniec PiS-u” (2012).
Politycy pożegnali zmarłego dziennikarza Andrzeja Mrozowskiego. Premier Donald Tusk w serwisie X podkreślił, że zmarły we wtorek publicysta Andrzej Morozowski był dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia; myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. „Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju” - napisał premier.
„Bardzo smutna wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego. Znaliśmy się od początku lat 90. ubiegłego wieku. Był wybitną postacią publicystyki politycznej ostatnich dekad. Zawsze bardzo wnikliwy, ale też życzliwy dla swoich rozmówców” – napisał w serwisie X minister Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych.
„Zmarł Andrzej Morozowski. Wielka strata i smutek. Odszedł dobry człowiek. Będzie go brakowało” – pożegnał w mediach społecznościowych zmarłego dziennikarza Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
„Są osoby symboliczne, nie tylko dla swojego środowiska zawodowego. Do takich zaliczał się Andrzej – symbol rzetelnego i profesjonalnego dziennikarstwa, w którym osobista znajomość nie rzutowała w żaden sposób na podejście do tematu czy do człowieka” – napisał w serwisie X senator Krzysztof Kwiatkowski. „Andrzeju byłeś dziennikarzem wyjątkowym, który, zadając pytanie, był autentycznie zainteresowany odpowiedzią. Sposób, w jaki prowadziłeś rozmowy, był wzorem kultury osobistej, błyskotliwości, dowcipu, ale i życzliwości wobec ludzi” – dodał Kwiatkowski.
„Symbol najlepszego polskiego dziennikarstwa. Świetny, ciekawy świata i dociekliwy publicysta. Wieloletni korespondent sejmowy. Wyrazy współczucia dla rodziny, bliskich, koleżanek i kolegów z pracy. Dla nas – widzów, wielka strata” – napisał o zmarłym dziennikarzu w serwisie X marszałek sejmu RP Włodzimierz Czarzasty. (PAP)

