W lipcu w Chicago odnotowano najmniejszą liczbę morderstw od ponad 50 lat. Według najnowszych danych chicagowskiej policji w ubiegłym miesiącu doszło do zabójstw 37 osób – to najniższy wynik dla lipca od co najmniej 1970 roku.
Liczba morderstw w ubiegłym miesiącu była o 18 procent niższa niż w lipcu 2025 roku, który zakończył się najmniejszą liczbą zabójstw w Chicago od 60 lat. Dla porównania, w lipcu 2020 i 2021 roku odnotowano ponad 100 morderstw.
Mimo spokojnego lipca, statystyki za cały rok nie są już tak optymistyczne. Od początku bieżącego roku w Chicago odnotowano 250 zabójstw, podczas gdy w tym samym okresie ub. roku było ich 244.
W lipcu br. policja chicagowska odnotowała 153 strzelaniny, czyli o 15 proc. mniej niż rok wcześniej. Od początku roku doszło do 840 strzelanin, a to o dwie mniej niż w analogicznym okresie 2025 r.
Według danych chicagowskiej policji liczba napadów rabunkowych spadła od początku roku o 26 proc., a ogólna liczba przestępstw z użyciem przemocy zmniejszyła się o 9 proc. O 30 proc. mniej przestępstw z użyciem przemocy odnotowano także w komunikacji miejskiej CTA, a tylko w lipcu spadek wyniósł 40 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku.
(tos)

