El-Sayed wygrał prawybory z niewielką przewagą nad członkinią Izby Reprezentantów Haley Stevens. W listopadowych wyborach uzupełniających do Kongresu El-Sayed zmierzy się z byłym kongresmenem, Republikaninem Michaelem Rogersem.
Od wyniku walki o ten mandat w dużej mierze zależą szanse Demokratów na przejęcie kontroli nad Senatem - podkreśliła Associated Press. El-Sayed będzie musiał zjednoczyć podzielony elektorat swojej partii po wyjątkowo zaciętych prawyborach.
Były urzędnik odpowiadający za zdrowie publiczne prowadził kampanię pod hasłem wprowadzenia powszechnego systemu opieki zdrowotnej, zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowej dla Izraela i reformy finansowania kampanii wyborczych.
41-letni El-Sayed przedstawiał się jako kandydat spoza establishmentu, przekonując, że Demokraci powinni odrzucić wpływy wielkich korporacji i przyjąć bardziej progresywny program.
Poparli go czołowi politycy progresywnego skrzydła Demokratów, m.in. senator Bernie Sanders oraz kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez, którzy przedstawiali tę kampanię jako oddolny ruch przeciwko politycznemu establishmentowi i wpływowi wielkich pieniędzy. „New York Times” ocenił, że jest to największy sukces lewego skrzydła partii w tym roku.
Stevens, reprezentująca bardziej umiarkowane skrzydło partii, otrzymała poparcie lidera Demokratów w Senacie Chucka Schumera oraz dziesiątki milionów dolarów od zewnętrznych organizacji, w tym ponad 30 mln od American Israel Public Affairs Committee (AIPAC), które wspiera proizraelskich kandydatów.
Do zwycięstwa El-Sayeda odniósł się w internecie prezydent Donald Trump, oceniając, że jest to „świetna wiadomość” dla Partii Republikańskiej. El-Sayeda nazwał „komunistycznym nieudacznikiem, który nienawidzi Żydów i Izraela”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

