W stawce siedmiu zespołów Czarni zgromadzili 22 punkty, wyprzedzając o cztery JaHbat FC, o pięć Suomo FC i o siedem Berber City FC. Dorobkiem debiutujących w Midwest Premier League piłkarzy Eagles jest 14 punktów, co wystarczyło na zajęcie piątego miejsca.
„Kiedy zaczynamy grać w nowej lidze, to zawsze naszym celem jest pokazanie się z jak najlepszej strony. Tak było i tym razem, ale piąte miejsce, które zajęliśmy nie satysfakcjonuje nas, bo apetyty były znacznie większe. Jesteśmy jednak zadowoleni z tego, że przyszło nam grać w dobrej lidze, w której nie brakowało solidnych zespołów.
Konfrontacja z nimi na pewno była cennym doświadczeniem, które powinno zaprocentować w przyszłości. Żałujemy, że w kilku meczach zabrakło nam szczęścia. Gdyby ono nas nie opuściło, była szansa na dużo lepsze miejsce. Żałujemy też, że przyszło nam grać z Czarnymi już na początku sezonu, kiedy zespół nie był jeszcze zgrany. To były kluczowe spotkania, a poniesione w nich porażki miały decydujące znaczenie dla losów mistrzowskiego tytułu. Nie można mieć pretensji do ofensywy. Poczynała ona sobie dobrze, zdobywając 22 bramki. Jednak co z tego, skoro słabiej wypadła defensywa. Szczególnie w meczach z JaHbat i Berber City, kiedy nie potrafiła utrzymać korzystnego wyniku, tracąc bramki w ostatnich minutach” – podsumował sezon dyrektor Akademii Piłkarskiej Eagles i asystent trenera Paweł Otachel.
„Orły” podobnie jak Czarni nie wystartują w sezonie jesiennym. Rozegrają jednak kilka kontrolnych spotkać, by dobrze przygotować się do rozgrywek halowych w Europa League.
W Premier Soccer League polonijne zespoły walczyły ze zmiennym szczęściem.
Wisła Chicago po remisie z United Serbs 1:1, mimo że przez kilkadziesiąt minut przyszło jej grać w osłabieniu po kontrowersyjnej czerwonej kartce, tydzień później po bardzo wyrównanym meczu uległa FC Dinarze 1:2. Z przebiegu gry bardziej sprawiedliwy byłby remis, ale jak nie wykorzystuje się kilku dogodnych sytuacji, to trudno myśleć choćby o jednym punkcie. Jedynego gola dla pokonanych zdobył w 83 minucie Daniel Siwiec.
Wisła utrzymała prowadzenie w Major Division B, ale mocno depcze jej po piętach Jagiellonia, która wygrywając z United Serbs 3:2, zrównała się z nią punktami Oba zespoły mają po 16 “oczek”, ale „Wiślacy” rozegrali o jedno spotkanie mniej.
„Jaga” nie miała ostatnio zbyt dobrej passy, przegrywając dwa mecze z rzędu z Minyor Chicago 4:5 i FC Connection 0:4. Przełamanie nastąpiło z United Serbs, a wygrana jest tym, cenniejsza, że została odniesiona bez przebywającego w Polsce menedżera zespołu i jego bramkarza Wojciecha Siwika.
Jagiellonia miała nieznaczną przewagę, ale na zwycięskie rozstrzygnięcie czekała aż do doliczonego czasu gry. Wtedy Kacper Stepaniak popisał się celnym trafieniem, zapewniającym komplet punktów. Był on również autorem pierwszego gola, a trzeciego dorzucił Mike Burzawa.
W First Division czwarte zwycięstwo odniosła Unia Chicago, pokonując po dobrym meczu Real Eagles 2:1. Bramki dla zajmującego piąte miejsce w tabeli zespołu Łukasza Mikołajczaka zdobyli Paweł Grzegorzewicz i Łukasz Borys.
W nadchodzącą niedzielę najtrudniejsze zadanie czeka Jagiellonię, która zmierzy się z liderem Major Division A Schwaben. Wisła nie powinna mieć większych problemów z PAO, tym bardziej, że grać będzie na własnym obiekcie w Schiller Park. Unia o piąte swoje zwycięstwo zagra z Shogun Wind, natomiast Błyskawica szansy na pierwszą tegoroczną wygraną szukać będzie w pojedynku z Jerez FC.
Niedawno Patryk Stechnij podpisał kontrakt z występującą w polskiej ekstraklasie Wieczystą Kraków. Bramkarz występujący w kilku meczach w barwach Wisłoki Chicago wciąż czeka na swój debiut. Taki natomiast zaliczył już Sebastian Dąbrowski. Wychowanek HDS Eagles Soccer Academy został piłkarzem pierwszoligowej Bruk-Bet Termaliki Nieciecza i w minioną sobotę pojawił się na boisku w zwycięskim 2:1 wyjazdowym meczu z Pogonią Siedlce. 18-latek podpisał z Termaliką dwuletni kontrakt. Swoje piłkarskie umiejętności rozwijał we wspomnianym HDS, później doskonalił je w FC United Chicago, a następnie w FC Bayern Global Academy. W 2024 roku przeniósł się do Niemiec i grał w drużynie juniorskiej występującego w 2. Bundeslidze Eintrachtu Braunschweig.
Dariusz Cisowski
[email protected]

