Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 6 sierpnia 2026 18:09
Nowe szczegóły ws. śmierci polskiej imigrantki, weteranki U.S. Marines

Jest pozew cywilny po tragicznej śmierci Magdaleny Jablonskiej na rzece Fox

Rodzina Magdaleny Jablonskiej 5 sierpnia wniosła pozew cywilny o odszkodowanie z tytułu bezprawnej śmierci polskiej imigrantki i weteranki U.S. Marines. 48-letnia mieszkanka Des Plaines zginęła, a jej narzeczony został ranny 25 lipca w wypadku na rzece Fox spowodowanym przez pijanego operatora łodzi. Pozew ma na celu pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich osób i podmiotów, które mogły przyczynić się do tragedii.
Jest pozew cywilny po tragicznej śmierci Magdaleny Jablonskiej na rzece Fox
Magdalena Jabłońska, Richard Stevenson

Autor: arch. rodz./McHenry County State's Attorney's Office

Oskarżony o spowodowanie wypadku operator łodzi Richard Stevenson od aresztowania 25 lipca przebywa w areszcie powiatu McHenry. 45-latek z Lisle jest oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz prowadzenie łodzi pod wpływem alkoholu. Pozew cywilny w imieniu spadkobierców Jablonskiej złożyła w środę, 5 sierpnia w sądzie powiatu McHenry kancelaria GWC Injury Lawyers.

Pozew ma na celu pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich osób, które mogły przyczynić się do tragedii. Według wstępnych ustaleń, Magdalena Jablonska i jej narzeczony Alen Telmini spędzali spokojne sobotnie popołudnie na rzece Fox. Para płynęła 20-stopową motorówką Crownline Telminiego, gdy została uderzona przez rozpędzoną łódź, którą według śledczych kierował Stevenson.

Adwokaci rodziny podkreślają, że Telmini prowadził łódź powoli, zgodnie z obowiązującą w strefie no wake (zakaz wytwarzania fali) prędkością. Magdalena siedziała obok niego z psem na kolanach.

Według prawników rozpędzona łódź Stevensona uderzyła z ogromną siłą w tył motorówki, a następnie dosłownie po niej przejechała. Jedna ze śrub napędowych lub części sterujących uderzyły Magdalenę w głowę i szyję, powodując śmiertelne obrażenia. Śledczy szacują, że w chwili zderzenia łódź Stevensona mogła poruszać się z prędkością około 80 mil na godzinę (ok. 129 km/h).

Pozew ma objąć więcej niż działania samego operatora łodzi. Adwokaci zapowiedzieli, że wykorzystają wszystkie możliwości przewidziane przez prawo stanu Illinois, aby ustalić fakty i wskazać wszystkie osoby i podmioty, których działania mogły przyczynić się do tej tragedii. Priorytetem jest odtworzenie dokładnej osi czasu wydarzeń poprzedzających wypadek oraz zabezpieczenie wszystkich możliwych dowodów. Kancelaria zapowiedziała zatrudnienie ekspertów ds. bezpieczeństwa na wodzie, inżynierów morskich i specjalistów od rekonstrukcji wypadków – czytamy w komunikacie GWC Injury Lawyers.

Tykająca bomba zegarowa

Z dokumentów sprawy karnej założonej w sądzie powiatu McHenry wynika, że Stevenson prowadził 31-stopową (blisko 10-metrową) czarno-pomarańczową łódź typu tritoon (łódź pontonowa z trzema pływakami) South Bay, gdy dogonił płynącą przed nim motorówkę Crownline. Świadek zeznał, że łódź Stevensona płynęła z pełną prędkością, mimo wejścia do strefy ograniczonej prędkości. Według świadków obie jednostki płynęły na północ, gdy większa łódź z dużą prędkością najechała na mniejszą. Wcześniej świadkowie zapamiętali tę samą, charakterystyczną łódź pędzącą również po wodach Chain O’Lakes z nadmierną prędkością.

Jak wynika z aktu oskarżenia, siła uderzenia spowodowała dekapitację kobiety. Jabłońska zmarła na miejscu. Prokuratorzy poinformowali, że ratownikom początkowo nie udało się odnaleźć wszystkich szczątków. Kilka dni po wypadku w rzece Fox odnaleziono fragment ludzkiej głowy. Koroner powiatu McHenry informował, że nadal trwa identyfikacja odnalezionych szczątków.

Większa łódź po zderzeniu zatrzymała się na zalesionym brzegu rzeki. Trzy osoby będące w łodzi próbowały oddalić się z miejsca zdarzenia. Jeden ze świadków pobiegł za Stevensonem i dopilnował, aby ten pozostał na miejscu do przyjazdu policji. Stevenson został zabrany do szpitala. Pasażerowie zeznali później przed śledczymi, że tego dnia Stevenson pił whiskey, a przed wypadkiem zataczał się na doku.

Richard Stevenson został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz prowadzenie łodzi pod wpływem alkoholu. Sędzia powiatu McHenry 27 lipca przychylił się do wniosku prokuratury o zatrzymanie mężczyzny w areszcie do czasu rozprawy. Po raz drugi stanął przed sądem we wtorek, 4 sierpnia, a nie jak wcześniej zapowiadano 5 sierpnia. Reprezentująca mężczyznę kancelaria Nold & Walsh in Crystal Lake złożyła wniosek do sądu o zabezpieczenie wszystkich dowodów dotyczących ich klienta i zobowiązanie biura prokuratora stanowego do udostępnienia materiałów dowodowych. 

Według prokuratury powiatu McHenry badanie toksykologiczne wykazało, że stężenie alkoholu we krwi Stevensona wynosiło ponad 2,36 promila (w amerykańskim zapisie 0.236% BAC), czyli niemal trzykrotnie przekraczało dopuszczalny limit 0,8 promila (0.08% BAC). Śledczy twierdzą, że Stevenson pił whisky Fireball i prowadził łódź z prędkością około 80 mph.

Lokalne media podawały, że Richard Stevenson był zatrudniony w rodzinnej firmie dźwigowej w Bolingbrook. Stevenson Crane Company ogłosiła po wypadku, że mężczyzna został zwolniony ze swojego stanowiska w dziale sprzedaży i że nie miał roli kierowniczej w firmie, choć w serwisie LinkedIn figurował jako jej wiceprezes.

Prokuratorzy zwrócili też uwagę na bogatą historię wykroczeń drogowych mężczyzny. Od 1997 r. był zatrzymywany i karany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, przekroczenie prędkości oraz brawurową jazdę. Zarzucano mu również ucieczkę przed policją i próbę uniknięcia zatrzymania. Najnowsze wykroczenie związane z jazdą z nadmierną prędkością pochodzi z 2023 roku.

„Ten człowiek był tykającą bombą zegarową, która wybuchła w minioną sobotę nad rzeką Fox” – powiedział w sądzie asystent prokuratora Brian Miller.

Kim była Magdalena Jablonska

Według informacji przekazanych przez rodzinę i kancelarię prawną Magdalena Jablonska wyemigrowała z Polski jako dziecko. Pochodziła z Nysy. Ukończyła Lane Tech High School, a potem studia z projektowania wnętrz w Illinois Institute of Art. Następnie wstąpiła do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (U.S. Marine Corps), gdzie spędziła sześć lat, zanim została honorowo zwolniona ze służby. 

„Maggie była dumną weteranką United States Marine, a jej siła, lojalność i determinacja przejawiały się w każdym aspekcie jej życia” – napisała rodzina Jablonskiej w nekrologu.

Po zakończeniu kariery wojskowej Jablonska pracowała w księgowości w firmie ServePro, zyskując uznanie współpracowników. Dla bliskich była znana jako Madzia. Pozostawiła rodziców Małgorzatę Macias i Jerzego Jabłońskiego, czworo rodzeństwa: braci Marcina i Michała, siostry Michelle i Natalię oraz cztery siostrzenice. Rodzina podkreśla, że była przykładem osoby, która zrealizowała amerykański sen.

„Kochała głęboko i całym sercem. Rodzina była dla niej wszystkim, a ci, którzy mieli szczęście ją poznać, zapamiętają ją jako osobę pełną współczucia, niezwykłej siły, poczucia humoru oraz wyjątkowego daru sprawiania, że każdy w jej obecności czuł się kochany i ważny. Jej dobroć dotknęła życie niezliczonych osób, a wspomnienia, które po sobie pozostawiła, na zawsze pozostaną w sercach tych, którzy ją znali i kochali” – czytamy w nekrologu Jablonskiej.

Brat ofiary, Marcin Jablonski, napisał na platformie internetowej zbiórki, że siostra była „promieniem słońca wszędzie, gdzie się pojawiała”. „Jako żołnierz U.S. Marine pomoc będącym w potrzebie była dla niej czymś naturalnym” – czytamy w opisie zbiórki na GoFundMe. Według Jablonskiego siostra kochała psy, dlatego zebrane fundusze zostaną przeznaczone na schronisko dla czworonogów.

Czuwanie dla rodziny i przyjaciół Magdaleny Jablonskiej odbędzie się 9 sierpnia od 3 do 8 p.m. w domu pogrzebowym Ryan-Parke w Park Ridge. Pochówek ma mieć charakter prywatny.

Wyjątkowo niebezpieczny sezon

Zdaniem władz odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na wodzie, w obecnym sezonie w rejonie Chicago zanotowano gwałtowny wzrost niebezpiecznych zachowań wśród operatorów łodzi motorowych. Jak stwierdził Mike McElroy, przewodniczący Chicago Harbor Safety Committee, wielu operatorów łodzi motorowych całkowicie lekceważy obowiązujące przepisy oraz konsekwencje rozwijania nadmiernej prędkości. „W ciągu 38 lat nie widziałem tak złej sytuacji na wodzie” – powiedział McElroy, cytowany przez stację NBC Chicago.

Według prawników z GWC Injury Lawyers rodzina Jablonskiej ma nadzieję, że tragedia doprowadzi do zmian w przepisach dotyczących bezpieczeństwa na wodach w Illinois. Domaga się m.in. skuteczniejszego egzekwowania przepisów bezpieczeństwa, niższych limitów prędkości na zatłoczonych akwenach, surowszych kar za prowadzenie łodzi pod wpływem alkoholu i zwiększenia liczby patroli policyjnych na wodzie.

Policja stanowa ds. ochrony przyrody (Illinois Conservation Police) nadal prowadzi dochodzenie i apeluje do wszystkich świadków lub osób posiadających nagrania z dnia wypadku o przekazywnie informacji śledczym.

Stevenson po raz kolejny stanie przed sądem 21 sierpnia. Do tego czasu przebywa w areszcie powiatu McHenry. 

Joanna Marszałek
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama