Zaszczytu podniesienia flagi dostąpiły członkinie Pomocniczej Służby Kobiet PSK „Pestki” w asyście laureatek Konkursu Królowej Parady 3 Maja, członków Bractwa Kurkowego, rekonstruktorów Towarzystwa Historycznego Armii Polskiej w barwach 3. Dywizji Strzelców Karpackich, harcerzy i licznego grona przedstawicieli organizacji polonijnych.
Po odśpiewaniu hymnu polskiego przez Halinę Kopeć, absolwentkę pobliskiej szkoły im. Małgorzaty Marii, uczestników organizowanej od 15 lat przez Naszą Unię uroczystości powitał menedżer firmy na stan Illinois Robert Radkowski w asyście II wiceprzewodniczącego Rady Dyrektorów Naszej Unii Bogdana Ogórka oraz wiceprezesa PSFCU Zbigniewa Rogalskiego z Nowego Jorku.
– Jak co roku spotykamy się przed oddziałem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej tutaj w Algonquin, aby czcić pamięć o bohaterach i ofiarach tego heroicznego zrywu mieszkańców Warszawy i wciągnąć na maszt polską flagę z kotwicą, symbolem Polski Walczącej. Jest naszym obowiązkiem jako Polaków, czy też Amerykanów polskiego pochodzenia nie tylko kultywować pamięć o narodowych bohaterach i bohaterskich zrywach niepodległościowych, ale też przekazywać ją następnym pokoleniom i innym mieszkańcom Stanów Zjednoczonych – powiedział witając uczestników ceremonii Robert Radkowski.
– Pamiętamy bohaterów, pamiętamy również żyjących, którzy jeszcze rok temu brali udział w naszej uroczystości, a dzisiaj ich tutaj nie ma, ale duchem są z nami. Rozmawiałem rano z kapitanem Tadeuszem Gubałą, który podobnie jak i kapitan Stanisław Stawski prosili o przekazanie pozdrowień, bo siły fizyczne nie pozwalają im na obecność. Chciałem przekazać w ich imieniu, że niezależnie od podziałów, jakie nosimy w sercach, czy jesteśmy na prawo, czy po środku, czy na lewo, jeśli wspólnym mianownikiem w sercu będziemy mieli Polskę, to to jest najważniejsze. Od siebie dodam, że oprócz wspólnego mianownika Polska, jeżeli w sercu będziemy mieli słowa Bóg, Honor i Ojczyzna, to nasza ukochana Polska będzie miała się dobrze – powiedział Bogdan Ogórek
Do wspólnej modlitwy w intencji poległych, zmarłych i żyjących uczestników powstania zaprosił zgromadzonych ks. Krzysztof Kulig z parafii pw. św. Tomasza Villanowa z Palatine.
W gronie gości honorowych obecna była wicekonsul Agata Grochowska, która w imieniu władz RP podziękowała gospodarzom za coroczne organizowane tych uroczystości i pielęgnowanie tradycji o Powstaniu Warszawskim, zrywie powstańczym, który przez historyków i ekspertów wojskowości zaliczany jest do największej akcji zbrojnej polskiego Państwa Podziemnego i nazywany największym zrywem niepodległościowym w okupowanej przez Niemców Europie.
W kolejnych wystąpieniach prezesi i przedstawiciele organizacji polonijnych nawiązywali do heroizmu powstańców i cywilnych mieszkańców stolicy, spośród których ponad 200 tysięcy osób zostało zamordowanych przez hitlerowców.
Głos zabrali między innymi: prezes wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej Jolanta Grocholska, prezes Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego i przewodnicząca Rady Dyrektorów Muzeum Polskiego w Ameryce Agnieszka Bastrzyk, prezes Związku Podhalan Jan Król, prezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich Urszula Gawlik, a w imieniu Związku Klubów Polskich – Justyna Szkaradek, Królowa Parady 3 Maja, a także Kinga Modjeska ze Studia Teatralnego Modjeska i Sceny Polonia, komendant grupy rekonstrukcyjnej 3. Dywizji Strzelców Karpackich, Roman Żółtowski, Jan Worwąg z Bractwa Kurkowego Rzeczypospolitej Marek Rowicki, dowódca grupy rekonstrukcyjnej 10. Pułku Dragonów I Dywizji Gen. Maczka, prezes Związku Ślązaków Piotr Brzęk oraz Daniel Pogorzelski z Biura Skarbnika Stanu Illinois.
Obecni byli członkowie klubów motocyklowych: Rajd Katyński, Wataha i Andersiacy, Polska Jazda oraz Auta PRL Chicago. Uroczystość zakończył koncert pieśni powstańczych granych przez Polonijną Orkiestrę Chicago pod dyrekcją Konrada Pawełka.
Spotkanie z udziałem około 150 osób zakończyło się przy kawie i poczęstunku serwowanym przez sympatyczny personel oddziału pracujący pod kierownictwem Magdaleny Degorski. Gospodarze zainstalowali również na parkingu namioty, które pozwoliły na pełen komfort przebywania na zewnątrz pomimo padającego deszczu.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

