Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
piątek, 7 sierpnia 2026 10:45

Kolejne rozporządzenia Trumpa mające ograniczyć prawo do obywatelstwa dzieciom urodzonym w USA

Prezydent Donald Trump podpisał w czwartek rozporządzenia mające ograniczyć tzw. turystykę porodową i możliwość uzyskiwania obywatelstwa USA przez niektóre dzieci cudzoziemców. To kolejna próba zaostrzenia zasad po czerwcowej porażce administracji przed Sądem Najwyższym – podała CNN.
Kolejne rozporządzenia Trumpa mające ograniczyć prawo do obywatelstwa dzieciom urodzonym w USA

Autor: PAP/EPA/Aaron Schwartz / POOL

– Mieliśmy bardzo niefortunną decyzję Sądu Najwyższego dotyczącą obywatelstwa z urodzenia - ocenił Trump. Nowe przepisy mają węższy zakres niż jego wcześniejsze rozporządzenie. Jedno dotyczy m.in. dzieci członków zagranicznych organizacji terrorystycznych oraz osób działających na rzecz obcych rządów. Drugie wymierzone jest w tzw. turystykę porodową, choć – jak zaznacza CNN – prawo już zabrania wydawania wiz osobom, których głównym celem przyjazdu jest urodzenie w USA dziecka, aby uzyskało ono obywatelstwo.

Sąd Najwyższy 30 czerwca odrzucił wcześniejszą próbę Trumpa szerokiego ograniczenia obywatelstwa z urodzenia. Uznał, że 14. poprawka do konstytucji gwarantuje je niemal wszystkim dzieciom urodzonym na terytorium USA, także gdy rodzice przebywają tam nielegalnie lub czasowo. Tradycyjne wyjątki obejmują m.in. dzieci zagranicznych dyplomatów.

– Obywatelstwo było i pozostaje prawem do posiadania praw –uzasadniał prezes Sądu Najwyższego John Roberts. Dodał, że twórcy 14. poprawki rozszerzyli tę gwarancję na „każdą osobę urodzoną jako wolna na tej ziemi”.

W opinii sprzeciwiającej się orzeczeniu większości sędzia Samuel Alito argumentował, że w interpretacji większości 14. poprawka przyznaje obywatelstwo „praktycznie każdemu”, kto urodzi się w USA, w tym dzieciom kobiet przyjeżdżających do kraju wyłącznie w celu porodu, a następnie wracających do domu – przypomniała CNN.

Nowe rozporządzenia mogą jednak też zostać zakwestionowane przed sądami.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama