„Będzie go brakować nam i każdemu, czyjego życia dotknął poprzez muzykę, przyjaźń i dobro” - napisano w oświadczeniu, według którego Orbit zmarł 23 lipca w swoim domu.
To William Orbit, który naprawdę nazywał się Wainwright, tchnął pod koniec lat 90-tych nowe życie w muzykę i karierę Madonny, produkując jej „Ray of Light” - album, na którym artystka odświeżyła brzmienie, wkraczając na teren trip-hopu, jungle i techno. To jego skomplikowane, „połamane” aranżacje nadały w dużej mierze charakter takim kompozycjom jak „Frozen”, „The Power of Good-Bye” czy utwór tytułowy.
W rok później pomógł w transformacji grupie Blur, która dzięki albumowi „13” przesunęła się od dotychczasowego britpopu ku bardziej eksperymentalnej i mroczniejszej muzyce. Orbit podpisał się również pod produkcją trzech utworów z drugiego albumu „All Saints”, „Saints & Sinners”, w tym pod przebojami singlowymi „Pure Shoes” i „Black Coffee”.Lista artystów, z którymi Orbit współpracował, jest dłuższa i obejmuje m.in. Robbiego Williamsa, Kraftwerk i Pink.
To on odpowiedzialny jest za pochodzącą z 2014 roku wersję „There Must Be More To Life Than This”, duetu Freddiego Mercury'ego i Michaela Jacksona, a także za nową taneczną wersję utworu „The Future” Prince'a.Orbit nagrywał też albumy solowe z muzyką elektroniczną. Zaczynał karierę w latach osiemdziesiątych jako część zespołu „Torch Song”.
Mel C z grupy Spice Girls podkreśliła w mediach społecznościowych, że współpraca z Orbitem, którego określiła mianem „wspaniałego człowieka”, była dla niej zaszczytem. Para spotkała się podczas nagrywania debiutanckiego solowego albumu artystki, „Northern Star”.Wokalistka Katy B wspomniała o „wielkiej stracie”. „Wiele lat temu poszłam do studia Williama. Byłam strasznie zdenerwowana, ale on był tak serdeczny, bezpretensjonalny i szczerze ciekawy mnie i mojej muzyki. Do dziś pamiętam, że czułam się tam mile widziana” - napisała artystka w mediach społecznościowych.
Skin, wokalistka Skunk Anansie, napisała w mediach społecznościowych: „Tańczyłam do jego muzyki dosłownie przez dekady, dziękuję za całą wspaniała muzykę, która zostanie z nami na zawsze”.
Z Londynu Adam Dąbrowski

