Świątek, podobnie jak inne rozstawione zawodniczki, do rywalizacji przystąpiła od drugiej rundy, w której gładko pokonała Kolumbijkę Emilianę Arango 6:3, 6:0. W starciu z Sakkari należało się spodziewać większego wyzwania, ale Polka problemy miała tylko w pierwszym secie.
Sakkari przede wszystkim bardzo dobrze w nim serowała. Greczynka posłała w nim pięć asów i nie musiała bronić nawet jednego break pointa. W piątym gemie natomiast udało jej się przełamać Świątek i tyle wystarczyło do wygrania partii.
Później jednak na korcie dominowała sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Po 17 niewymuszonych błędach w pierwszym secie, w dwóch kolejnych łącznie Polka popełniła 20.
Sakkari natomiast zaczęła mieć problemy z wygrywaniem choćby pojedynczych punktów. W drugim secie Greczynka nie miała nawet jednego zagrania wygrywającego. W pierwszym zanotowała ich osiem.
W efekcie druga i trzecia partia miały błyskawiczny przebieg. Zaczynały się od prowadzenia Świątek, odpowiednio, 3:0 i 4:0. Sakkari była w stanie ugrać tylko po jednym gemie i odzyskania kontroli nad meczem nawet nie była blisko.
- Trudno tak na szybko analizować, ale wydaje mi się, że już w pierwszym secie grałam nieźle. Później poprawiłam jeszcze grę, a ona zaczęła się mylić - powiedziała Świątek w krótkiej rozmowie na korcie.
To było dziesiąte spotkanie tych zawodniczek i szósta wygrana Świątek.
Z Parry natomiast zmierzy się po raz drugi. Dwa lata temu pokonała Francuzkę 6:1, 6:1 w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. 66. w rankingu Francuzka wygrała z rodaczką Lois Boisson 4:6, 6:4, 6:3.
W trzeciej rundzie w poniedziałek zaprezentują się jeszcze dwie Polki. Maja Chwalińska (nr 19.) zagra z Rosjanką Dianą Sznajder (14.), a Magdalena Fręch z wiceliderką rankingu Kazaszką Jeleną Rybakiną. Już w pierwszej rundzie odpadła natomiast Magda Linette.
Impreza w Cincinnati jest praktycznie ostatnim sprawdzianem światowej czołówki przed wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku, który rozpocznie się 30 sierpnia.
Wynik meczu 3. rundy:
Iga Świątek (Polska, 7) - Marią Sakkari (Grecja, 29) 4:6, 6:1, 6:1. (PAP)

