Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
niedziela, 23 sierpnia 2026 14:27
Reklama KD Market
Piłka nożna

Ekstraklasa - w sobotę tylko remisy, ale mnóstwo emocji

Wszystkie sobotnie mecze 5. kolejki piłkarskiej ekstraklasy zakończyły się remisami. W spotkaniach Piasta Gliwice z Legią Warszawa i Korony Kielce z Motorem Lublin było 1:1, a w rywalizacji Śląska Wrocław z grającym prawie 90 minut w dziesiątkę Widzewem Łódź - 3:3.
Ekstraklasa - w sobotę tylko remisy, ale mnóstwo emocji
Zawodnik Legii Warszawa Bartosz Kapustka (L) po meczu 5. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Piastem Gliwice

Autor: Zawodnik Legii Warszawa Bartosz Kapustka (L) po meczu 5. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Piastem Gliwice, 22 bm. (js) PAP/Art Service

Obecna seria gier jest - podobnie jak m.in. poprzednia - niepełna. W ten weekend, w związku z występami drużyn w rozgrywkach UEFA, nie odbędą się mecze mistrza Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok oraz Rakowa Częstochowa z wicemistrzem Górnikiem Zabrze.

Cała czwórka wystąpiła w czwartkowy wieczór w ostatniej fazie eliminacji rozgrywek UEFA, a mecze 5. kolejki PKO PB Ekstraklasy rozegra 3 września. To również termin na 1. rundę Pucharu Polski, ale zgodnie z przepisami przedstawiciele Polski w europejskich pucharach mają na krajowym podwórku tzw. wolny los, dlatego mogą wówczas odrobić ligowe zaległości.

Z pozostałych siedmiu spotkań 5. kolejki rozegrano na razie cztery.

Już w piątek doszło do pierwszych w historii ekstraklasy derbów Cracovii z Wieczystą Kraków. „Pasy”, które mają 8 pkt, zwyciężyły 3:2, głównie dzięki dwóm trafieniom Ajdina Hasicia, m.in. w doliczonym czasie gry. Odniosły drugie zwycięstwo z rzędu, natomiast beniaminek zanotował trzecią porażkę w czwartym występie (ma jeden mecz zaległy).

Kilkanaście godzin później Wieczysta poinformowała, że Kazimierz Moskal nie jest już jej trenerem. Nazwiska następcy na razie nie podano.

Prowadząca w tabeli Legia (11 pkt) zremisowała 1:1 w Gliwicach z Piastem, z którym przegrała cztery poprzednie mecze ligowe. Już w siódmej minucie swoją trzecią bramkę w sierpniu zdobył Łukasz Zjawiński, ale w końcówce spotkania wyrównał Leandro Sanca, choć niektóre źródła zapisują to trafienie jako samobójcze Rafała Augustyniaka.

W 70. minucie mecz został przerwany na godzinę z powodu akcji reanimacyjnej na trybunach, gdzie trwała walka o życie i zdrowie jednego z kibiców - został odwieziony do szpitala, a spotkanie dokończono.

Trener Legii Marek Papszun przyznał na konferencji prasowej, że ma zastrzeżenia do gry swojej drużyny po przymusowej przerwie.

- Ale też taka godzinna przerwa to niespotykana sytuacja. Piast zareagował na nią lepiej, choć dobrze się broniliśmy, a bramka wyrównująca była przypadkowa - ocenił.

W Kielcach wynik został ustalony już w 30. minucie. Gospodarze prowadzili po golu Mariusza Stępińskiego, a wyrównał - również głową - inny były napastnik Widzewa Karol Czubak.

Najwięcej sportowych emocji było we Wrocławiu. Łodzianie już od siódmej minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla obrońcy reprezentacji Polski Przemysława Wiśniewskiego, a mimo to zdołali do przerwy zdobyć dwie bramki - Hiszpanie Mario Garcia i Fran Alvarez.

Na początku drugiej połowy samobójcze trafienie zaliczył uczestnik niedawnego mundialu Steve Kapuadi, ale w 63. minucie Widzew znów prowadził różnicą dwóch goli. Gola na 3:1 strzelił kolejny z Hiszpanów Angel Baena.

W końcówce spotkania Wrocławianie doprowadzili jednak do remisu po golach byłego widzewiaka Przemysława Banaszaka oraz Enissa Shabaniego.

W doliczonym czasie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Śląska. Piłkarze Widzewa domagali się „jedenastki” po tym, jak na murawę padł po starciu z rywalem Emil Kornvig, co widać w telewizyjnych powtórkach, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego dla gości.

Na niedzielę zaplanowano trzy mecze. Radomiak podejmie KGHM Zagłębie Lubin, GKS Katowice zagra z Wisłą Płock, a Pogoń Szczecin z Wisłą Kraków. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama