Warto najpierw przyjrzeć się temu, czym właściwie jest relacja przemocowa. Jest to związek, w którym jedna osoba regularnie wykorzystuje swoją przewagę, aby kontrolować, zastraszać lub krzywdzić drugą osobę. Przemoc może przybierać różne formy:
- fizyczną (np. popychanie, bicie),
- psychiczną (np. wyzywanie, poniżanie, groźby),
- ekonomiczną (np. ograniczanie dostępu do pieniędzy lub podejmowanie ważnych decyzji finansowych bez zgody partnera),
- seksualną (np. zmuszanie do niechcianych zachowań seksualnych, gwałt małżeński),
- cyfrową (np. kontrolowanie telefonu, mediów społecznościowych, cyberprzemoc),
- stalking (uporczywe śledzenie i nękanie).
Kluczową cechą relacji przemocowej jest dążenie do zdobycia władzy i kontroli nad partnerem poprzez jego podporządkowanie. Nie należy jej mylić ze zwykłymi konfliktami czy kłótniami, które zdarzają się w zdrowych relacjach.
Relacje przemocowe bywają również określane jako toksyczne. Ich destrukcyjny wpływ bardzo szybko zaczyna oddziaływać zarówno na psychikę, jak i na ciało osób ich doświadczających oraz dzieci wychowujących się w takim środowisku.
Wśród osób zgłaszających się po wsparcie do Programu Przeciwdziałania Przemocy Domowej przy Zrzeszeniu Amerykańsko-Polskim bardzo często obserwujemy objawy depresji o różnym nasileniu. Niekiedy już kilka tygodni życia w toksycznej relacji wywołuje uczucie smutku, przygnębienia, bezsilności i bezradności. Pojawiają się również problemy ze snem i apetytem.
Często współwystępuje także obniżone poczucie własnej wartości. Osoba, której granice są regularnie naruszane, a potrzeby lekceważone, zaczyna postrzegać siebie jako niewystarczającą, gorszą lub pozbawioną znaczenia. Wiele osób doświadczających przemocy domowej bierze również odpowiedzialność za zachowanie sprawcy. Charakterystyczne stają się pytania: „Co ja takiego robię, że on lub ona mnie tak traktuje?”. Takie myślenie jest jednym z typowych skutków przemocy psychicznej.
Kontrola sprawowana przez sprawcę często prowadzi także do trudności w samodzielnym podejmowaniu decyzji. Z tego powodu odejście z relacji przemocowej bywa znacznie trudniejsze, niż osobom postronnym może się wydawać.
Kolejną grupę konsekwencji stanowią zaburzenia lękowe. Mogą one objawiać się utrzymującym się napięciem, ciągłym zamartwianiem się, nadmierną czujnością, trudnościami w relaksacji oraz poczuciem nieustannego zagrożenia. Osoby doświadczające przemocy często opisują ten stan jako „chodzenie na palcach”, czyli ciągłe przewidywanie reakcji partnera i dostosowywanie się do jego nastrojów.
W przypadku długotrwałego pozostawania w relacji przemocowej może rozwinąć się zespół stresu pourazowego (PTSD). Do jego najczęstszych objawów należą natrętne wspomnienia traumatycznych wydarzeń, koszmary senne oraz silne reakcje lękowe na bodźce przypominające sytuacje przemocy. Takim bodźcem może być odgłos otwierających się drzwi garażowych, charakterystyczny ton głosu czy dźwięk kroków.
Naturalną reakcją organizmu na traumę jest również unikanie sytuacji kojarzących się z przemocą. U niektórych osób prowadzi to do zjawiska dysocjacji, czyli psychicznego odcięcia się od własnych emocji lub odczuwania rzeczywistości. Jest to mechanizm obronny pojawiający się szczególnie wtedy, gdy osoba nie ma możliwości skutecznie obronić się przed doznawaną krzywdą.
Objawy stresu pourazowego obserwujemy również u dzieci wychowujących się w środowiskach przemocowych. Nawet jeśli same nie są bezpośrednimi ofiarami przemocy, będąc jej świadkami również ponoszą poważne konsekwencje psychiczne i zdrowotne.
Przemoc wpływa także na relacje społeczne. Jedną z często stosowanych przez sprawców metod kontroli jest izolowanie partnera od rodziny, przyjaciół i innych źródeł wsparcia. W rezultacie osoba doświadczająca przemocy zaczyna tracić zaufanie do ludzi i ma coraz większe trudności w nawiązywaniu oraz utrzymywaniu zdrowych relacji.
Nie można również pominąć zwiększonego ryzyka nadużywania leków uspokajających, nasennych, alkoholu czy innych substancji psychoaktywnych. Dla wielu osób stają się one próbą radzenia sobie z cierpieniem psychicznym.
Jak na przemoc reaguje ciało? W przypadku przemocy fizycznej konsekwencje są często widoczne natychmiast. Obejmują one urazy, trwałe uszkodzenia zdrowia, a w skrajnych przypadkach nawet kalectwo lub śmierć.
Przemoc psychiczna pozostawia również ślady w organizmie. Lekarze często kierują pacjentów na konsultację psychologiczną lub terapeutyczną, gdy występują przewlekłe bóle głowy, migreny, bóle pleców, mięśni i stawów czy długotrwałe bóle miednicy, a badania medyczne nie wykazują jednoznacznej przyczyny.
Podobnie jest w przypadku bólu brzucha, nudności, zaburzeń apetytu czy zespołu jelita drażliwego. Ich źródłem może być przewlekły stres związany z życiem w toksycznym związku.
Osoby doświadczające przemocy są również bardziej narażone na problemy sercowo-naczyniowe, takie jak nadciśnienie tętnicze czy kołatanie serca. Długotrwały stres osłabia układ odpornościowy, przez co organizm staje się bardziej podatny na infekcje, a ogólny stan zdrowia stopniowo się pogarsza.
Wszystkie opisane problemy psychiczne i fizyczne są normalną reakcją organizmu na nienormalną sytuację. Dlatego zachęcamy wszystkie osoby, które podejrzewają, że żyją w relacji przemocowej, do skorzystania ze wsparcia Programu dla Osób Doświadczających Przemocy Domowej pod numerami telefonów po polsku: 773 427 6333, 773 427 6345 po angielsku i ukraińsku: 773 427 6357.
W przyjaznej, bezpiecznej i dyskretnej atmosferze porozmawiamy o Państwa sytuacji, pomożemy ocenić, czy zachowania występujące w związku mają znamiona przemocy, oraz przedstawimy dostępne formy ochrony i wsparcia.
Pamiętajmy, że zgodnie ze słowami Jana Kochanowskiego nie ma nic cenniejszego od zdrowia. Nie warto poświęcać go dla relacji, która odbiera poczucie bezpieczeństwa, godność i spokój. Pomoc jest dostępna, a pierwszy krok może rozpocząć drogę do zdrowego życia wolnego od przemocy.
Małgorzata Olczak, MA, CADC


