„Przemoc w Chicago jest niekontrolowana i na rekordowym poziomie. Nigdy nie było gorzej! W ten weekend postrzelono 41 osób, trzy ZGINĘŁY. Te liczby stają się czymś normalnym. Sytuacja wymknęła się spod kontroli!” – czytamy we wpisie prezydenta Donalda Trumpa opublikowanym o godz. 2.45 a.m. czasu waszyngtońskiego w poniedziałek, 1 września.
Trump stwierdził również, że czeka na telefon od burmistrza Chicago lub gubernatora Illinois z prośbą o federalną pomoc.
„Miasto zginie, jeśli rząd federalny, dobrze naoliwiona maszyna do walki z przestępczością, nie zostanie zaproszony przez burmistrza lub gubernatora, aby POMÓC. Czekam na telefon. Nikt nie powinien być zmuszony do życia w takich warunkach” – stwierdził prezydent Trump.
Prezydent przekonywał również, że jego działania przyniosły rezultaty w Waszyngtonie i innych miastach.
„Tak jak w D.C. i innych miejscach, prawie nie będzie tam przestępczości i to SZYBKO! Stan i miasto nie mogą zrobić tego, co ja. Gubernatorze Pritzkerze, ZADZWOŃ!!!” – dodał.
Burmistrz Brandon Johnson odpowiedział na wpis prezydenta podczas wtorkowej konferencji prasowej poświęconej pomocy dla osób dotkniętych masową strzelaniną w Washington Park na południu Chicago. Johnson powiedział, że trudno traktować prezydenta poważnie.
„Uważam go za żałosnego człowieka. Gdyby naprawdę poważnie traktował ograniczenie przemocy, nie tylko w Chicago, ale w całym kraju, nie angażowałby się w niekończące się, nielegalne wojny” – powiedział Johnson.
Burmistrz zarzucił także administracji Trumpa ograniczanie finansowania działań, które jego zdaniem mogą pomóc w poprawie bezpieczeństwa.
„Kiedy mamy prezydenta, który dosłownie odbiera finansowanie działań, które mogą nam pomóc w tworzeniu bezpieczniejszych społeczności, trudno traktować poważnie cokolwiek, co mówi” – powiedział Johnson.
Dodał, że Trump „inwestuje więcej w bombardowanie dzieci niż w ich żywienie” i wezwał prezydenta do finansowania instytucji i programów, które – jego zdaniem – zapewniają bezpieczeństwo mieszkańcom Chicago i całego kraju. Dodał, że Trump ma otwarte zaproszenie do inwestowania w mieszkańców Chicago.
Do kolejnego sporu dochodzi po najbardziej tragicznej masowej strzelaninie w Chicago w tym roku. W sobotę, 29 sierpnia, późnym wieczorem w Washington Park na południu Chicago zginął 35-letni mężczyzna, a 14 innych osób zostało rannych.
Biuro gubernatora Pritzkera również odpowiedziało 1 września na zarzuty prezydenta Trumpa, oskarżając jego administrację o przyczynianie się do przestępczości, zamiast jej zwalczania.
„Gubernator J.B. Pritzker chciałby wyjaśnić fakty: to ta sama administracja federalna, która przeprowadziła bezprawną i śmiertelną inwazję na Illinois oraz drastycznie ograniczyła finansowanie programów zapobiegania przemocy z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych” – przekazało biuro gubernatora. „Trump nie walczy z przestępczością – sam ją popełnia i umożliwia” – podkreślono.
Biuro Pritzkera nawiązało w ten sposób do prowadzonej przez administrację Trumpa operacji imigracyjnej Midway Blitz”. Podczas działań federalnych agentów ICE zginął Silverio Villegas-Gonzalez, a Marimar Martinez została ranna. Operacja doprowadziła również do masowych protestów i długiego sporu sądowego dotyczącego wykorzystania Gwardii Narodowej.
W 2025 roku Departament Sprawiedliwości USA ograniczył o ponad 800 milionów dolarów federalne dotacje na programy zapobiegania przemocy i poprawy bezpieczeństwa publicznego w całym kraju. Decyzję tłumaczono zmianą priorytetów departamentu.
Burmistrz Brandon Johnson bronił we wtorek działań podejmowanych przez Chicago w celu ograniczenia przemocy. Zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku w mieście odnotowano najmniej zabójstw od 1965 roku.
Od początku tego roku liczba morderstw w Chicago wzrosła, jednak ogólny poziom przestępczości spadł. Według danych chicagowskiej policji znacząco zmniejszyła się między innymi liczba napadów rabunkowych.
Trump, Johnson i Pritzker już wcześniej spierali się w związku z zapowiedziami prezydenta dotyczącymi możliwości wysłania Gwardii Narodowej do Chicago.
Prezydent, który w przeszłości nazywał Chicago „czeluścią piekielną” (hellhole), jeszcze w tym miesiącu ma przyjechać do aglomeracji chicagowskiej. Trump będzie honorowym przewodniczącym turnieju golfowego Presidents Cup w Medinah Country Club na zachodnich przedmieściach Chicago. Turniej rozpocznie się 24 września.
Joanna Trzos
[email protected]

