Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
czwartek, 3 września 2026 17:27
Reklama KD Market
Burmistrz Johnson i gubernator Pritzker zarzucają mu cięcia programów walki z przemocą

Prezydent Trump ostrzega, że Chicago „zginie” bez jego pomocy

Prezydent Donald Trump ponownie ostro skrytykował sytuację w Chicago, twierdząc, że przemoc w naszym mieście „wymknęła się spod kontroli” i osiągnęła rekordowy poziom. Wezwał burmistrza Brandona Johnsona i gubernatora Illinois J.B. Pritzkera, aby zwrócili się do niego o federalną pomoc. Johnson nazwał prezydenta „żałosnym człowiekiem” i podobnie jak Pritzker oskarżył jego administrację o odbieranie pieniędzy programom poprawiającym bezpieczeństwo. Spór zaostrza się zaledwie kilka tygodni przed planowaną wizytą prezydenta Trumpa na przedmieściach Chicago.
Prezydent Trump ostrzega, że Chicago „zginie” bez jego pomocy
Donald Trump

Autor: PAP/EPA/Samuel Corum/POOL/Adobe Stock

„Przemoc w Chicago jest niekontrolowana i na rekordowym poziomie. Nigdy nie było gorzej! W ten weekend postrzelono 41 osób, trzy ZGINĘŁY. Te liczby stają się czymś normalnym. Sytuacja wymknęła się spod kontroli!” – czytamy we wpisie prezydenta Donalda Trumpa opublikowanym o godz. 2.45 a.m. czasu waszyngtońskiego w poniedziałek, 1 września.

Trump stwierdził również, że czeka na telefon od burmistrza Chicago lub gubernatora Illinois z prośbą o federalną pomoc.

„Miasto zginie, jeśli rząd federalny, dobrze naoliwiona maszyna do walki z przestępczością, nie zostanie zaproszony przez burmistrza lub gubernatora, aby POMÓC. Czekam na telefon. Nikt nie powinien być zmuszony do życia w takich warunkach” – stwierdził prezydent Trump.

Prezydent przekonywał również, że jego działania przyniosły rezultaty w Waszyngtonie i innych miastach.

„Tak jak w D.C. i innych miejscach, prawie nie będzie tam przestępczości i to SZYBKO! Stan i miasto nie mogą zrobić tego, co ja. Gubernatorze Pritzkerze, ZADZWOŃ!!!” – dodał.

Burmistrz Brandon Johnson odpowiedział na wpis prezydenta podczas wtorkowej konferencji prasowej poświęconej pomocy dla osób dotkniętych masową strzelaniną w Washington Park na południu Chicago. Johnson powiedział, że trudno traktować prezydenta poważnie.

„Uważam go za żałosnego człowieka. Gdyby naprawdę poważnie traktował ograniczenie przemocy, nie tylko w Chicago, ale w całym kraju, nie angażowałby się w niekończące się, nielegalne wojny” – powiedział Johnson.

Burmistrz zarzucił także administracji Trumpa ograniczanie finansowania działań, które jego zdaniem mogą pomóc w poprawie bezpieczeństwa.

„Kiedy mamy prezydenta, który dosłownie odbiera finansowanie działań, które mogą nam pomóc w tworzeniu bezpieczniejszych społeczności, trudno traktować poważnie cokolwiek, co mówi” – powiedział Johnson.

Dodał, że Trump „inwestuje więcej w bombardowanie dzieci niż w ich żywienie” i wezwał prezydenta do finansowania instytucji i programów, które – jego zdaniem – zapewniają bezpieczeństwo mieszkańcom Chicago i całego kraju. Dodał, że Trump ma otwarte zaproszenie do inwestowania w mieszkańców Chicago.

Do kolejnego sporu dochodzi po najbardziej tragicznej masowej strzelaninie w Chicago w tym roku. W sobotę, 29 sierpnia, późnym wieczorem w Washington Park na południu Chicago zginął 35-letni mężczyzna, a 14 innych osób zostało rannych.

Biuro gubernatora Pritzkera również odpowiedziało 1 września na zarzuty prezydenta Trumpa, oskarżając jego administrację o przyczynianie się do przestępczości, zamiast jej zwalczania.

„Gubernator J.B. Pritzker chciałby wyjaśnić fakty: to ta sama administracja federalna, która przeprowadziła bezprawną i śmiertelną inwazję na Illinois oraz drastycznie ograniczyła finansowanie programów zapobiegania przemocy z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych” – przekazało biuro gubernatora. „Trump nie walczy z przestępczością – sam ją popełnia i umożliwia” – podkreślono.

Biuro Pritzkera nawiązało w ten sposób do prowadzonej przez administrację Trumpa operacji imigracyjnej Midway Blitz”. Podczas działań federalnych agentów ICE zginął Silverio Villegas-Gonzalez, a Marimar Martinez została ranna. Operacja doprowadziła również do masowych protestów i długiego sporu sądowego dotyczącego wykorzystania Gwardii Narodowej.

W 2025 roku Departament Sprawiedliwości USA ograniczył o ponad 800 milionów dolarów federalne dotacje na programy zapobiegania przemocy i poprawy bezpieczeństwa publicznego w całym kraju. Decyzję tłumaczono zmianą priorytetów departamentu.

Burmistrz Brandon Johnson bronił we wtorek działań podejmowanych przez Chicago w celu ograniczenia przemocy. Zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku w mieście odnotowano najmniej zabójstw od 1965 roku.

Od początku tego roku liczba morderstw w Chicago wzrosła, jednak ogólny poziom przestępczości spadł. Według danych chicagowskiej policji znacząco zmniejszyła się między innymi liczba napadów rabunkowych.

Trump, Johnson i Pritzker już wcześniej spierali się w związku z zapowiedziami prezydenta dotyczącymi możliwości wysłania Gwardii Narodowej do Chicago.

Prezydent, który w przeszłości nazywał Chicago „czeluścią piekielną” (hellhole), jeszcze w tym miesiącu ma przyjechać do aglomeracji chicagowskiej. Trump będzie honorowym przewodniczącym turnieju golfowego Presidents Cup w Medinah Country Club na zachodnich przedmieściach Chicago. Turniej rozpocznie się 24 września.

Joanna Trzos
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama