Secret Service i administracja prezydenta Donalda Trumpa argumentują, że stałe ogrodzenie z bramami jest konieczne dla ochrony głowy państwa, a zarazem poprawi wygląd placu, wokół którego, od czasu protestów przeciw rasizmowi i przemocy policji w 2020 roku, stawiane są tymczasowe bariery. Lafayette Square od dziesięcioleci służy turystom, demonstrantom i uczestnikom spontanicznych zgromadzeń.
– Ludzie przychodzili tam, ponieważ wiedzieli, że to jest plac miejski naszego kraju, gdzie mogą wyrazić swoje odczucia dotyczące kierunku, w którym zmierza nasz naród – powiedziała w czwartek Pam Fessler, była pracownica federalna i emerytowana dziennikarka, na posiedzeniu waszyngtońskiej komisji planowania przestrzennego NCPC.
Jak podała AP, komisja zaakceptowała do dalszego rozpatrywania kilka wariantów projektu, co otwiera drogę do ostatecznego głosowania w najbliższych miesiącach. Plan dla liczącego ok. 3,2 hektara Lafayette Square przewiduje ogrodzenie całego terenu i większe bramy przy północnym i południowym wejściu.
Przeciwnicy projektu przekonywali, że bramy, nawet jeśli pozostaną otwarte, zmienią charakter miejsca. – Sama obecność ogrodzenia będzie wysyłać społeczeństwu sygnał, że park jest otwarty tylko za pozwoleniem – oceniła prawniczka organizacji praw obywatelskich ACLU Laura Follansbee. Fessler nie wykluczyła, że plac będzie zamykany, gdy spodziewane będą protesty lub większe zgromadzenia.
Przewodniczący NCPC Mark Paoletta, mianowany przez Trumpa, odrzucił te zastrzeżenia. – Nie sądzę, by Secret Service zamierzała zamykać ten park w czasie pokojowych protestów – powiedział. Nie zgodził się też z argumentem, że ogrodzenie oznacza ograniczenie praw wynikających z pierwszej poprawki do konstytucji USA. Poprawka ta dotyczy m.in. wolności słowa i prawa prawa do zgromadzeń.
Paoletta przypomniał o próbach zamachów na Trumpa, w tym podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku i w kwietniu br. AP przypomniała również, że w maju funkcjonariusze Secret Service śmiertelnie postrzelili mężczyznę, który otworzył ogień w pobliżu punktu kontroli bezpieczeństwa w pobliżu Białego Domu.
Komisja zaakceptowała ponadto koncepcję nowego centrum kontroli bezpieczeństwa dla osób odwiedzających kompleks Białego Domu. Projekt ten wzbudził znacznie mniej kontrowersji.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

