Wieczorem odbędzie się ostatni ćwierćfinał, w którym Australijki zagrają z Hiszpankami. Zwyciężczynie w półfinale zmierzą się z Amerykankami. W drugim półfinale Niemki spotkają się z wicemistrzyniami olimpijskimi Francuzkami.
Koszykarki USA zdominowały ćwierćfinał z Węgierkami pokonując rywalki aż 108:56. Pierwszą kwartę wygrały 36:12, po kolejnej prowadziły 59:30, ustanawiając rekord amerykańskiej kadry w meczach do przerwy na mundialu. Każda z 12 zawodniczek przebywała na parkiecie minimum 10 minut. Najwięcej punktów zdobyła Napheesa Collier - 19 (w 15 minut), a cały zespół miał aż 31 asyst, co jest rekordem ćwierćfinałów MŚ, w tym najwięcej Caitlin Clark - 9.
Tym samym broniące tytułu faworytki przedłużyły serię mundialowych zwycięstw do 34. Ostatniej porażki doznały 20 lat temu, w półfinale z Rosją (68:75).
Wicemistrzynie olimpijskie - Francuzki równie gładko pokonały Chinki, srebrne z Sydney (2022) i po raz pierwszy w historii wywalczyły awans do strefy medalowej MŚ. Przedmeczowego smaczku temu pojedynkowi dodawał fakt, że na ławce reprezentacji Chin w roli asystenta zasiadł... były szkoleniowiec żeńskiej kadry Francji (2008-2013) Pierre Vincent. Jedną z sędziujących to spotkanie była Paulina Gajdosz z Nowego Sącza.
W zapowiadającym się ciekawie pojedynku Belgia - Niemcy emocje były tylko w pierwszej połowie. Drugą zdominowały gospodynie wspierane przez ponad 10 tysięcy kibiców. Do spektakularnego zwycięstwa poprowadził je duet Leonie Fiebich - 17 pkt i 10 zbiórek oraz Nyara Sabally - 16 pkt i 12 zbiórek. Dla Belgii 29 punktów i osiem zbiórek miała dwukrotna MVP Eurobasketu Emma Meesseman.
Mecze półfinałowe zaplanowano na sobotę, a medalowe rozstrzygnięcia zapadną w niedzielę.(PAP)

