Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 10:36

Wraca pomysł podatku od pracowników w projekcie budżetu burmistrza Johnsona

Burmistrz Chicago Brandon Johnson w środę przedstawi nową propozycję budżetu miasta, która ma pomóc w pokryciu deficytu wynoszącego 880 mln dolarów. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów planu jest powrót do pomysłu wprowadzenia podatku od dużych pracodawców.
Wraca pomysł podatku od pracowników w projekcie budżetu burmistrza Johnsona

Autor: Ewa Malcher

Burmistrz Brandon Johnson proponuje, aby firmy zatrudniające co najmniej 125 pracowników na pełny etat płaciły 25 dolarów miesięcznie za każdego pracownika. Burmistrz określa ten koszt mianem „podatku od sprawiedliwego zatrudnienia” (equitable employer tax), choć powszechnie znany jest jako „podatek od głowy”.

Johnson argumentuje, że podatek objąłby mniej niż 3 proc. pracowników w Chicago. Jego administracja szacuje, że przyniósłby miastu około 101 mln dolarów rocznie.

W ubiegłym roku Rada Miasta odrzuciła podobny pomysł burmistrza – podatku w wysokości 21 dolarów miesięcznie od pracownika. Przeciwna pomysłowi koalicja radnych przedstawiła wówczas alternatywny plan budżetowy, którego burmistrz nigdy nie podpisał.

Nic nie wskazuje na to, że w tym roku układ sił w Radzie Miasta zmienił się na korzyść propozycji Johnsona. Część radnych już kilka tygodni temu ostrzegała, że podatek nie uzyska poparcia. We wrześniu 29 radnych należących do koalicji budżetowej wysłało do burmistrza list, w którym zadeklarowali gotowość do współpracy nad planem finansowym miasta, ale sprzeciwili się podatkowi od zatrudnienia oraz innym rozwiązaniom zwiększającym koszty dla firm w Chicago. Radni podkreślili, że choć prognozowana w tym roku na 880 milionów dolarów luka budżetowa jest mniejsza, niż wcześniej szacowano, nadal stanowi „wyzwanie fiskalne najwyższej rangi”.

Projekt Johnsona ma obejmować też inne nowe źródła dochodów. Burmistrz chce wprowadzić podatek od opakowań w wysokości 15 centów, wzorowany na obowiązującym już w Chicago podatku od toreb na zakupy. Inną propozycją jest podniesienie podatku od firm bukmacherskich działających w branży zakładów sportowych z 10,25 proc. do 20 proc.

Administracja burmistrza chce też zaciągnąć pożyczkę w wysokości 480 mln dolarów na szybsze wypłacenie odszkodowań związanych z przypadkami nadużyć policji. Według przedstawicieli miasta takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć koszty prawne.

Środowe wystąpienie Johnsona ws. budżetu zapoczątkuje serię przesłuchań i debat, która zakończy się głosowaniem nad budżetem przed końcem 2026 r.

(jm)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama