Właściciele biznesów w Portage Park, Forest Glen i Albany Park wciąż zmagają się ze skutkami ubiegłotygodniowej serii włamań typu smash and grab w tych i innych dzielnicach na północnym zachodzie Chicago.
Seria włamań miała miejsce 14 października nad ranem, a łupem złodziei padły co najmniej 23 firmy, w tym restauracje, kawiarnie i sklepy. Jednym z poszkodowanych jest sklep monopolowy Bottles and Cans przy 6401 N. Central Ave., który już wcześniej był okradziony w tym roku.
Według policji w każdym przypadku od trzech do czterech sprawców rozbijało cegłą drzwi lub okna, a następnie kradło kasy fiskalne lub towary. Podejrzani uciekali czerwonym samochodem marki Kia.
Zdaniem właścicieli lokali włamania to nie tylko straty finansowe przedsiębiorców, ale także wzrost kosztów ubezpieczeń i zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa mieszkańców.
Włamanie typu smash and grab polega na szybkim sforsowaniu zabezpieczeń, błyskawicznym zgarnięciu łupu i natychmiastowej ucieczce. Nikogo nie aresztowano. Policja poszukuje sprawców.
(jm)

