Trump powiedział na wiecu, że dzięki „historycznemu zwycięstwu” w Wenezueli Amerykanie mają dostęp do ogromnej części światowych zasobów ropy naftowej. W styczniu ubiegłego roku amerykańskie siły pojmały i wywiozły przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro i postawiły mu zarzuty.
Prezydent poinformował, że do USA dotarł tankowiec z milionem baryłek ropy z Wenezueli, które USA otrzymały za darmo.
- Będzie ona rafinowana właśnie tutaj, w Teksasie, między innymi tutaj, w Corpus Christi - dodał prezydent. We wtorek Trump ma też wystąpić na drugim wiecu w Teksasie - w Lubbock.
Wcześniej Trump zapowiedział, że razem z sekretarzem stanu Marco Rubio w Teksasie symbolicznie „odbiorą” milion baryłek wenezuelskiej ropy załadowanej na tankowiec. Trump powiedział, że jest to „prezent” od władz w Caracas.
Według zapowiadanych planów, ropa z Wenezueli ma zostać użyta do uzupełnienia strategicznej rezerwy naftowej. Administracja Trumpa wypuściła na rynek ponad 100 mln baryłek z rezerwy, by ustabilizować ceny surowca po rozpoczęciu wojny z Iranem.
Trump oświadczył też na wiecu w Teksasie, że Wenezuela „stanie się zamożnym krajem i kto wie, może już niedługo stanie się 51. stanem Stanów Zjednoczonych”. - To możliwe. Zróbmy z niego 51. stan, a zamiast prezydenta będziemy wybierać gubernatora. Co wy na to? Mają dużo ropy - dodał.
Trump występuje na wiecach, by poprzeć kandydatów republikańskich w czasie kampanii przed wyborami połówkowymi, które odbędą się 3 listopada.
Prezydent zachęca do głosowania na republikańskiego kandydata na senatora Kena Paxtona, który - jak wskazują sondaże - może przegrać z Demokratą Jamesem Talarico jako pierwszy kandydat partii do Senatu od niemal 30 lat.
- Jeśli kandydujesz w Teksasie, a nie lubisz broni, mięsa ani ropy naftowej, to moim zdaniem powinieneś zdecydowanie przegrywać - powiedział Trump, odnosząc się do Talarico.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

