Prezydent Nawrocki podkreślił, że „nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego bez wewnętrznego, ale brak stabilności wewnętrznej nie może wpływać na ochronę obywateli”.
- Zaoferowałem także panu prezydentowi, że jestem gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy, byśmy zastanowili się nad tym, jak na trwałe obniżyć to napięcie - mówił natomiast premier Tusk.
Wtorkowe wydarzenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym były kolejnym etapem trwającego od końcówki zeszłego tygodnia przesilenia w tej instytucji.
Przesilenie zapoczątkowane zostało w piątek. Przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Poinformowała, że na wtorek po południu zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.
Dzień później, w sobotę - także na wtorek po południu - I prezes SN Zbigniew Kapiński zwołał nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów tego sądu, by - jak informowano - omówić zagrożenia dla porządku konstytucyjnego RP i podjąć uchwały w tej sprawie.
Wtorkowe zgromadzenie w TK pod przewodnictwem Korwin-Piotrowskiej trwało około dwóch godzin. Wzięło w nim udział ośmioro sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji - zarówno troje, od których prezydent odebrał ślubowania w Pałacu Prezydenckim, jak i pięcioro pozostałych, którzy swe ślubowania złożyli w Sejmie, używając formuły „wobec prezydenta” i przekazali następnie w formie pisemnej do KPRP.
Kluczowym zagadnieniem była kwestia, czy liczba obecnych na zgromadzeniu spełnia kworum co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału w rozumieniu przepisów ustawy dotyczącej TK. - Rozumiem, że jesteśmy wszyscy zgodni co do tego, że osób uprawnionych do wzięcia udziału i do zgromadzenia jest 12 – mówiła.
W związku z tym – podkreśliła - obliczając 2/3 z 12 osób „nie uzyskamy żadnego innego wyniku niż osiem” osób potrzebnych do podejmowania uchwał. Ostatecznie w głosowaniu jednogłośnie uznano, że na wtorkowym posiedzeniu kworum wynosi osiem osób. Dwóch sędziów bowiem - Święczkowski i Sochański - zostało zawieszonych w czynnościach. Z kolei Jarosław Wyrembak, według głosujących, nie ma statusu sędziego TK, gdyż objął funkcję w miejsce osoby „wadliwie” wybranej do TK - publicystycznie określanej mianem „sędziego dublera”.
Po ustaleniu kworum zgromadzenie przyjęło plan budżetowy TK na przyszły rok, z grona sędziów TK wylosowano także rzeczników dyscyplinarnych oraz składy do postępowań ws. rozpoznania zarządzeń o przerwach w czynnościach Święczkowskiego i Sochańskiego.
Jeszcze w weekend prezes Święczkowski oświadczał, że „razem z legalnymi sędziami” TK ustalili, iż nie będą brali udziału w wydarzeniach organizowanych przez „sędziów uzurpatorów”, w tym w zaplanowanym na wtorek Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK. - Uzurpator nie może zwoływać Zgromadzenia Ogólnego - podkreślał.
We wtorek poinformowano zaś, że do Sądu Najwyższego wpłynęło zażalenie Święczkowskiego oraz Sochańskiego na piątkowe zarządzenie o przerwach w czynnościach wraz z wnioskiem o natychmiastowe uchylenie tego zarządzenia. - SN nie posiada żadnych kompetencji wobec TK oraz jego sędziów - odniosła się do tego faktu Korwin-Piotrowska.
Po południu w SN miało się natomiast odbyć zgromadzenie sędziów tego sądu. Kapiński przekazał jednak, że zabrakło kworum do podjęcia uchwały zgromadzenia ws. Trybunału Konstytucyjnego; poparło ją 55 sędziów SN z ponad 90 orzekających w tym sądzie.
Już wcześniej 15 sędziów Izby Karnej SN i 13 sędziów dwóch innych izb - powołanych do SN przed 2018 rokiem - zadeklarowało, że nie weźmie udziału w tym zgromadzeniu. Ocenili oni m.in., że zgromadzenie zostało zwołane „przez osobę powołaną na urząd I prezesa SN z naruszeniem Konstytucji RP i ustawy o SN z 2017 r.”.
Uchwałę w związku z sytuacją wokół TK podjęło za to Kolegium SN, które tworzą I prezes SN, prezesi SN (czyli kierujący izbami) oraz sędziowie wybrani przez zgromadzenia izb. W uchwale Kolegium SN gremium to wyraziło „stanowczy sprzeciw wobec działań podważających konstytucyjne zasady funkcjonowania władzy sądowniczej”. Zwrócono uwagę na odsuwanie osób sprawujących funkcje w organach władzy sądowniczej od wykonywania przysługujących im kompetencji, co - jak podkreślono - „nastąpiło bez wymaganej podstawy prawnej i z pominięciem ustawowych procedur”.
Temat władzy sądowniczej został zaakcentowany podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której tematem wiodącym miała być stała baza USA w Polsce.
– Jednak działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie – powiedział Nawrocki, otwierając posiedzenie Rady.
Jednocześnie podkreślił, że „pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek (...) premier Donald Tusk”. Zaznaczył, że działań premiera nie rozumie, nie akceptuje i przeciwko nim występuje. – Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo – oświadczył prezydent.
Prezydencki minister Marcin Przydacz ocenił po posiedzeniu RBN, że „pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy” dopuszczają się naruszenia przepisów karnych.
Premier Tusk po posiedzeniu RBN zaznaczył, że w sprawie TK nie chodzi mu o to, by ktoś zatriumfował czy ktoś kogoś upokarzał. W tym kontekście powiedział o ofercie spotkania z prezydentem. - Odczuwamy obaj taką wspólną odpowiedzialność, prezydent i ja, żeby w sytuacji tego narastającego zagrożenia ze Wschodu, żeby w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego starać się szukać, tam, gdzie to jest tylko możliwe, porozumienia i żeby łagodzić te emocje - mówił szef rządu.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, odnosząc się do słów premiera, mówił na briefingu prasowym, że prezydent „wielokrotnie deklarował”, że jest gotowy spotkać się z premierem, jeżeli ten zwróci się o takie spotkanie. - Kiedy będzie to spotkanie, to poinformujemy, jak ten termin zostanie ustalony – dodał.
Wkrótce zapewne w TK odbędą się kolejne zgromadzenia sędziów. We wtorek prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że do TK trafiło już łącznie sześć wniosków o uchylenie immunitetu Święczkowskiego i jeden o uchylenie immunitetu Sochańskiego.
Wnioski o uchylenie immunitetu Święczkowskiego dotyczą m.in.: spraw systemów Pegasus i Hermes, uniemożliwiania sędziom TK wykonywania funkcji oraz delegowania prokuratorów wbrew przepisom w czasie, gdy Święczkowski pełnił funkcję prokuratora krajowego.
Korwin-Piotrowska poinformowała, że w środę zapozna się z tymi wnioskami na tyle, aby zdecydować „w jakich terminach, w jakiej kolejności i w jaki sposób zwołać najbliższe zgromadzenia”.
Dalszy ciąg ma też sprawa nocnych wydarzeń z piątku na sobotę, gdy doszło do odsunięcia od czynności prezesa i wiceprezesa TK, a prezydent Nawrocki przybył do Trybunału. W Prokuraturze Krajowej wszczęto bowiem śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów TK Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. W mediach opublikowano nagrania pokazujące wejście prezydenta Nawrockiego do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Również we wtorek przed budynkiem Trybunału trwała manifestacja z udziałem m.in. członków klubów Gazety Polskiej, Ruchu Obrony Granic, „Solidarności” oraz polityków opozycji, przede wszystkim PiS oraz ich zwolenników. Manifestacja przebiegała spokojnie. Uczestnicy skandowali hasła, m.in.: „Tu jest Polska”, „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” czy „Dyktaturę obalimy, a Trybunał obronimy”.
Od strony ul. Litewskiej zebrało się w tym czasie kilkudziesięciu oddzielonych kordonem policji kontrmanifestantów z flagami Polski i Unii Europejskiej i hasłami na transparentach, takimi jak: „Mamy prawo do niezależnych, a nie partyjnych sądów”, „Nie dla kompromisu w sprawie samorządności” czy „Zwrócić Trubunał Konstytucyjny obywatelom”.
Eksperci - w związku z kryzysem wokół polskiego TK - ostrzegają przed dezinformacją. Ośrodek Analizy Dezinformacji w NASK ocenił, że istnieje duże prawdopodobieństwo pojawienia się w najbliższym czasie kolejnych narracji dezinformacyjnych dotyczących tych wydarzeń.
Marcin Jabłoński (PAP)

