Do zdarzenia doszło we wtorek, 3 listopada, około godziny 12:10 a.m. w rejonie 5300 West Irving Park Road, w pobliżu salonu City Volkswagen.
Na numer alarmowy 911 zadzwoniła osoba, która zauważyła płonącego mężczyznę wewnątrz samochodu stojącego za budynkiem salonu.
Policja początkowo informowała, że mężczyzna zmarł na miejscu. Z dokumentacji wynika jednak, że ratownicy medyczni stwierdzili u niego oznaki życia i przewieźli go do Community First Hospital, gdzie orzeczono zgon.
Oprócz poparzeń u mężczyzny stwierdzono również obrażenia głowy.
Technicy kryminalistyczni znaleźli pojemnik z płynem do zapalniczek i zapalniczkę za kontenerem, około 10 stóp (3 metrów) od miejsca, w którym znajdował się poszkodowany.
Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśniają chicagowscy detektywi. We wtorek jego tożsamość nie była jeszcze upubliczniona.
(tos)

