Sytuacja zaostrzyła się pod koniec października, kiedy po wygaśnięciu umowy zbiorowej pracodawcy i związkowcy nie osiągnęli porozumienia. W głosowaniu przeprowadzonym w sobotę, 31 października, i niedzielę, 1 listopada, ponad 98 proc. głosujących pracowników opowiedziało się za upoważnieniem związku zawodowego do ogłoszenia strajku.
Teamsters Local 727, reprezentujący około 1200 pracowników zatrudnionych przez kilkunastu największych operatorów parkingowych w regionie, m.in. SP Plus/Metropolis, LAZ Parking i Interpark, oskarżył kierownictwo firm o unikanie negocjacji oraz jednostronne zmiany warunków pracy. W poniedziałek odbyły się ostateczne głosowania nad przyjęciem lub odrzuceniem oferty pracodawców, co mogło otworzyć drogę do akcji strajkowej.
Ewentualny strajk i brak pracowników obsługi mogą spowodować poważne utrudnienia w wielu częściach miasta. Związkowcy ostrzegają, że zakłócenia mogą objąć nie tylko wielopoziomowe parkingi w centrum Chicago, ale także lotniska O’Hare i Midway, duże hotele, szpitale oraz obiekty sportowe, w tym Soldier Field, gdzie grają Chicago Bears, i United Center, gdzie swoje mecze rozgrywają Chicago Bulls i Blackhawks.
Przedstawiciele miejskich departamentów, w tym lotnictwa (Chicago Department of Aviation), poinformowali, że monitorują sytuację i podejmują działania mające na celu zapewnienie nieprzerwanego funkcjonowania parkingów oraz infrastruktury lotniskowej.
(db)

