Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

"By czuć się Polakiem"

Tak brzmiało hasło tegorocznego IV Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy, który odbył się w dniach 24-26 sierpnia w Pułtusku w Polsce, gdzie zostałam zaproszona jako przedstawiciel Zjednoczenia Polskiego Rzymsko Katolickiego w Ameryce. Te piękne słowa" by czuć się Polakiem" przekazał Polonii Ojciec św. Jan Paweł II w czasie swego pontyfikatu, podczas spotkania z Polo-


 


nią i Polakami w 1990 roku. Światowe Zjazdy Polonii i Polaków z Zagranicy to najpoważniejsze forum współpracy Polaków z zagranicy z władzami i instytucjami w Polsce. Zjazd to także okazja do wymiany poglądów, doświadczeń i zapoznanie się z problemami w innych krajach. Jest to okazja do zaczerpnięcia wiadomości jak Polonia pracuje w innych krajach. Podczas takich spotkań, przekonujemy się, że warto być Polakiem, warto pamiętać o swoich korzeniach, tradycjach i kulturze. Warto udzielać się i pracować w naszych polonijnych organizacjach, szkołach, kościołach, nie tylko dla dobra nas, zamieszkałych poza granicami Polski, ale przede wszystkim dla dobraPolski naszej Ojczyzny.


 


Na IV Zjazd Polonii i Polaków przyjechało 260 przedstawicieli największych i najważniejszych organizacji i stowarzyszeńpolonijnych z 44 krajów świata. Także uczestniczyli dziennikarze z największych mediów polonijnych na świecie oraz osoby promujące polską kulturę za granicą. Organizatorem Zjazdu była Rada Polonii Świata razem ze Stowarzyszeniem "Wspólnota Polska". Patronat honorowy nad tym zjazdem objął prezydent RP Bronisław Komorowski, w Komitecie Honorowym znaleźli się: b. prezydent RP Lech Wałęsa, marszałkowie Senatu i Sejmu, Prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk – duchowy opiekun Polonii, ministrowie Spraw Zagranicznych (MSZ) i Spraw Wewnętrznych (SW), ministrowie Kultury i Dziedzictwa, Edukacji Narodowej oraz prezydent miasta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jak wspomniałam, zjazd odbył się w Warszawie oraz w zamku w Pułtusku w obecnej siedzibie Domu Polonii, gdzie byliśmy zakwaterowani i gdzie odbyła się część obrad. W piątek rano uczestnicy zjazdu przyjechali do Warszawy, gdzie na Placu J. Piłsudskiego złożyli wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Po tej wzruszającej ceremonii oddania hołdu za wolność i niepodległość Polski, udaliśmy się do Archikatedry św. Jana Chrzciciela na mszę św. inauguracyjną, której przewodniczył Prymas Polski, abp. Józef Kowalczyk. W mszy św. udział wzięli także księża z innych zakątków świata, którzy przybyli na ten zjazd. Wzrusząjace kazanie wygłosił abp. Kowalczyk, w którym wspomniał, abyśmy nie wstydzili się modlitwy i aby Polonia zachowalała pamięć o swoich korzeniach i uważała Kościół za swą duchową Ojczyznę. Także zapewnił, że Kościół w Polsce będzie się starał czuwać nad życiem duchownym emigracji i zaapelował, aby Polonia i Polacy za granicą nie izolowali się, a wręcz czynnie włączali się w budowę dobrobytu i pomyślności kraju osiedlenia i Kościoła lokalnego. Po mszy św. udaliśmy się do Zamku Królewskiego, gdzie odbyło się uroczyste otwarcie Zjazdu. Spotkanie otworzył prezydent RP Bronisław Komorowski, który także pełnił honorowy patronat nad tym Zjazdem. Prezydent wszystkim zebranym życzył, aby po powrocie do naszych krajów zamieszkania byli przekonani, że możemy ze sobą współpracować i sobie pomagać. Także zaapelował, aby Polacy i Polonia mieszkający za granicą aktywnie brali udział w życiu politycznym swoich krajów zamieszkania. Prezydent podkreślił, że Polska, teraz znacznie bogatsza, stała się partnerem dla innych krajów i że my Polacy mieszkający poza granicami kraju powinniśmy być dumni z pozycji Polski. Także wspomniał, że w interesie Polski jest wzajemna łączność – emocjonalna i organizacyjna między Polską i Polakami rozrzuconymi po całym świecie. Prezydent zakończył spotkanie życzeniami, aby uczestnicy byli dumni z Polski, a Polska była dumna ze wszystkich Polaków zamieszkujących poza granicami Polski. Następnie przemawiał Longin Komołowski, prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska". W swoim wystąpieniu podkreślił, że wszystkich uczestników tego zjazdu łączy polska mowa oraz poczucie tożsamości narodowej, której zachowanie na obczyźnie nie jest łatwe. Następnie wystąpiła wiceprezes Rady Polonii Świata, Helena Miziniak i w swoim przemówieniu powiedziała, że dowodem bezgranicznego przywiązania emigrantów do ojczyny jest to, że po raz kolejny zjazd odbywa się właśnie w OJCZYŹNIE, w Polsce. Także wspomniała, że "Ojczyzna to nasz zbiorowy obowiązek, obowiązek wspólnego działania, budowania jedności i zgody narodowej".


 


W swoim wystąpieniu w Zamku Królewskim abp. Józef Kowalczyk wspominal o działalności papieża Jana Pawła II wśród Polonii i Polaków żyjących poza Polską. Zwrócił uwagę, że to właśnie papież Jan Paweł II obudził wśród nas niezwykle ważne słowa "czuć się Polakiem", a jego pontyfikat stał się w jakimś sensie promocją Polski i Polonii. Powiedział, że spotykając się z uczestnikami Zjazdu, nie może użyć słowa "emigracja" i musi użyć słowo "OJCZYZNA". W ujęciu emigracja – dziś to słowo ma inne znaczenie i nie ma tego samego znaczenia co miało kiedyś.


 


Marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz w swoim wystąpieniu podkreślił, że Polska w czasie ostatnich 20 lat bardzo się zmieniła. Ma większe zasoby finansowe i jest w stanie pomóc swym rodakom mieszkającym poza granicami. Podkreślił, że w dalszym ciągu rodacy będą mogli kierować swoje sprawy i problemy do Senatu, i tak jak poprzednio rola Senatu będzie, aby te sprawy wysłuchać i rozpatrzyć oraz szukać właściwych rozwiązań. Wszystkie działania organów państwa zaangażowanych w pracę na rzecz Polonii i Polaków za granicą, będą podlegać bacznej obserwacji senatorów. Życzył, aby kontakty z Polską się coraz bardziej rozwijały, a szczególnie kontakty młodzieży. Spotkanie w Zamku Królewskim zakończyło się wystąpieniem Ryszarda Rynkowskiego, polskiego piosenkarza, kompozytora, pianisty i aktora. Następnie udaliśmy się do Domu Polonii, gdzie Prymas Polski dokonał otwarcia wystawy fotografii Grzegorza Gałązki pt. "... by czuć się Polakiem". Dodam, że Grzegorz Gałązka od 1985 roku jako fotograf mieszkający w Rzymie, dokumentował pontyfikat Jana Pawła II i towarzyszył Ojcu Świętemu prawie we wszystkich jego podóżach duszpasterskich.


 


Następnym punktem programu – jako symbol łączności z Ojczyzną – było otwarcie obrad Polonii i Polaków z Zagranicy w Sejmie RP, gdzie uczestnicy Zjazdu spotkali się z marszałkiem Bogdanem Borusewiczem, a w sali plenarnej Sejmu z wicemarszałkiem Cezarym Grabarczykiem. W swoim powitaniu Cezary Grabarczyk powiedział "Choć dziś mieszkacie we wszystkich niemal zakątkach ziemi, to przecież nie jesteście tu gośćmi, jesteście u siebie. Winniśmy czuć się zawsze jak jedna wspólnota, niezależnie od tego, gdzie są nasze domy i miejsca pracy. Dlatego tak ważne jest, by czuć się Polakiem, mieć świadomość polskich korzeni, które sięgają tysiącalat, a czerpią swą siłę z chrześcijańskiej wiary i europejskiej kultury". Następnie wygłoszone zostały referaty polonijnych delegacji imiędzy innymi prezesa Polonii Amerykańskiej Franciszka Spuli. Prezes Spula w swoim przemówieniu powiedział jaką ważną rolęodegrał Kongres Polonii Amerykańskiej w procesie wyzwolenia z komunizmu i tworzenia demokratycznej Polski. Ustanowienia programu dla przesiedleńców i weteranów po II wojnie, ustanowienia komisji badania zbrodni w Katyniu, w sprawie wsparcia członkowstwa w Pakcie Północno-atlantyckim (NATO), intensywna kampania włączenia Polski do programów bezwizowych (Visa Waiver Program) nie zapominając o pomocy finansowej dla Polski liczącej setki milionów dolarów. Prezes Spula mówił, że Polska potrzebuje silnej i wpływowej Polonii, a Polonia – wsparcia ze strony Polski. Przede wszystkim potrzebna jest stała współpraca w zakresie edukacji, aby polonijna kadra nauczycieli była wykształcona i współpracowała z ośrodkami edukacyjnymi i naukowymi w Polsce. Żeby szkoły były nowoczesne i dostosowane do potrzeb i wymagań współczesnej młodzieży.


 


Po zakończonych referatach rozpoczęła się praca delegatów w komisjach problemowych. Głównymi tematami IV Zjazdu byłasytuacja dawnej i nowej emigracji, oświata, duszpasterstwo, obrona dobrego imienia Polski i Polaka, młode pokolenie oraz zasady finansowania programów polonijnych. Pod koniec i przed powrotem do Pułtuska, uczestnicy Zjazdu złożyli wieniec przed tablicą upamietniającą Macieja Płażyńskiego, b. posła, marszałka Sejmu i prezesa Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", który zginął w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem 10 kwietnia, 2010 r.


 


W sobotę od wczesnego rana do późnego wieczora na zamku w Pułtusku odbywała się dalsza robocza część Zjazdu, gdzie obradowano i dyskutowano, poruszano długą listę spraw i problemów polonijnych oraz formułowano sprawozdania i wnioski w komisjach. W czasie przerwy obiadowej mieliśmy okazję zobaczyć otwarcie wystawy malarskiej Roberta Bluja "Moje Wilno". W niedzielę odbyła się uroczysta msza św. w Bazylice Pułtuskiej w intencji Polonii i Polaków mieszkających poza granicami Polski. Mszę św. koncelebrowało 18 księży z różnych zakątków świata, którzy brali udział w Zjeździe. Mszy św. przewodzniczył ks. Stanisław Świerczyński z Niemiec, kapelan Światowego Związku Harcerzy Polskich. W swoim kazaniu zachęcał zgromadzonych, abyśmy zawsze głosili polskość i znajdowali wsparcie Polaków w Polsce w modlitwach i czynach. Uczestnicy zjazdu serdecznie podziękowali Stowarzyszeniu "Wspólnota Polska" jako organizatorowi zjazdu oraz całemu Komitetowi Honorowemu z patronatem prezydenta RP, za zorganizwanie tak ważnego i potrzebnego zjazdu. Podziękowania także kierowano do Domu Polonii w Pułtusku za staropolską gościnność i wszyscy możemy głośno powiedzieć – "czuliśmy sie jak u Mamy w domu". Po mszy św. zostały przedstawione sformułowane sprawozdania i uchwały podjęte przez każdą komisję. W czasie obrad, uczestnicy zjazdu przez aklamację zaprotestowali przeciw sytuacji Polaków na Białorusi, zwłaszcza przeciwko dyskryminowaniu członków Związku Polaków na Białorusi oraz za naruszanie w tym kraju praw człowieka. Uczestnicy zjazdu wyrazili także protest przeciw uchwaleniu przez Sejm Republiki Litewskiej ustawy pogarszającej możliwości nauczania języka polskiego. Zwrócono się do władz Polski i polskich placówek dyplomatycznych o lepszą współpracę z organizacjami polonijnymi i o propagowanie i obronę pozytywnego wizerunku Polski i Polaków na świecie. Następnie uczestnicy Zjazdu wyrazili ogromne uznanie dla nauczycieli polonijnych, duchownych oraz organizatorów szkolnictwa, za ich zaangażowanie w zachowanie języka polskiego, tożsamosci narodowej i wiary w polskiej diasporze na świecie. Także zaapelowano do parlamentu RP o uchwalenienowej ustawy repatriacyjnej opartej na projekcie "Powrót do Ojczyzny", za repatriację odpowiadałaby administracja rządowa. Repatrianci powinni otrzymywać takie same świadczenia jakie przysługują w Polsce dziś cudzoziemcom. Dodam, że każdy z delegatów brał aktywny udział w obradach oraz angażowano się w prace w poszczególnych komisjach. Wszyscy wyrażamy nadzieję, że nasze głosy, sugestie i wnioski zostaną użyte dla dobra naszej Ojczyzny i Polonii oraz Polaków mieszkających poza granicami Polski.


 


Na zakończenie zjazdu prezes Longin Komołowski ze Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", który współorganizował ten zjazd powiedział: "Tego typu zjazdy stwarzają pewnego rodzaju platformę wymiany doświadczeń przez ludzi, których na co dzień dzieli odsiebie wiele tysięcy kilometrów, ale łączy ich Polska i umiłowanie Ojczyzny. Podczas takich spotkań przekonują się, że warto być Polakiem, warto żyć polskością, warto mieć świadomość swoich korzeni chrześcijańskich. Ci, którzy mieszkają w dalekiej Afryce i ci, którzy żyją na Syberii utrzymują polskość i swoją tożsamość mimo trudów życia codziennego, z którymi się zmagają, o czym my w Polsce nie zdajemy sobie sprawy. Na przykład na Litwie przyznanie się do pochodzenia polskiego może utrudnić zdobycie pracy. Polacy poza granicami mogą więc zadawać sobie pytanie: czy warto się przyznawać, że jest się Polakiem? Podczas zjazdu padły słowa- że warto – więc wydaje się, że zjazd spełnił oczekiwania organizatorów i Polonii z całego świata".


 


Podczas tego zjazdu mieliśmy też okazję uczestniczyć w pożegnalnym koncercie w wykonaniu Grażyny Auguścik. Wieczorem na podzamczu przy ognisku odbyła się biesiada, gdzie w atmosferze pełnej ciepła i solidarności, wymienialiśmy adresy i umawialiśmy się na następne spotkania polonijne. Niech te słowa zaczerpnięte z tekstów Ojca św. Jana Pawła II "by czuć się Polakiem" na zawsze pozostały z nami. To MY jesteśmy odpowiedzialni za rozwój naszej kultury i nauki. Pamiętajmy, abyśmy zawsze podtrzymywali świadomość skąd pochodzimy i nigdyo tym nie zapomnieli.


 


W swoim imieniu pragnę podziękować Stowarzyszeniu "Wspólnota Polska" za wspołorganizację tego tak potrzebnego dla Polonii i Polaków z Zagranicy zjazdu. Dziękuję Stowarzyszeniu "Wspólnota Polska", Radzie Polonii Świata oraz prezesowi Kongresu Polonii Amerykańskiej Frankowi Spuli za zaproszenie mnie na ten zaszczytny zjazd.


 


Anna Sokołowski,


Wiceprezeska ZPRKA

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama