Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
Reklama KD Market

Chicagowianie żyją dłużej

Mieszkańcy metropolii mają powody do zadowolenia. Wydłużyła im się średnia wieku. 25 lat temu dziecko urodzone w chicagowskiej dzielnicy West Garfield Park mogło oczekiwać, że przeżyje nieco ponad 63 lata. W 2010 r. prognozy te przedłużono do 69 lat.

/a> fot.JR P/Flickr


Takie wyniki przyniosły badania przeprowadzone przez władze Chicago na mieszkańcach określonego obszaru miasta (ograniczonego ze wschodu Kenton Avenue, a z zachodu Hamlin Boulevard).

Chicagowski Departament Zdrowia Publicznego twierdzi, że wydłużenie średniej  długości życia w latach 1990-2010 świadczy o prozdrowotnych zachowaniach mieszkańców całej metropolii.

Przeciętny chicagowianin urodzony w 2010 r. powinien dożyć 77,8 lat, o siedem lat dłużej niż dziecko urodzone w 1990 r. Różnice w przewidywanej długości życia zależą jednak od zamieszkiwanej dzielnicy.

Przykładowo, niemowlę urodzone w 2010 r. w północnej dzielnicy (Near North Side) może spodziewać się, że przeżyje 85 lat, co przewyższa nawet średnią dla całego kraju. Tymczasem West Garfield Park należy do dzielnic, gdzie żyje się najkrócej − prawie tyle samo, co w Iraku.

− Średnią życia w niektórych dzielnicach w znacznym stopniu obniża wysoki wskaźnik przestępczości − wyjaśnia dr Bechara Choucair, komisarz ds. zdrowia publicznego. − Na szczęście, różnice między dzielnicami powoli się zacierają.

W ponad 30 dzielnicach w 2010 r. wskaźnik długowieczności przekroczył 80 lat. W niektórych, w tym we wskazanej Near North Side  i śródmieściu  w tym samym roku doszedł do poziomu 85 lat.

Jeśli trend nie ulegnie zmianie, to najkrócej będą żyć mieszkańcy West Garfield Park, Washigton Park i Fuller Park, gdzie przewidywana średnia życia nie przekroczy 70 lat. (ak)

 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama