Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 05:11

Pence wezwał do powrotu Amerykanów na Księżyc do roku 2024

Wiceprezydent USA Mike Pence wezwał we wtorek do przyspieszenia amerykańskiego programu kosmicznego tak aby amerykańscy astronauci powrócili na Księżyc w ciągu najbliższych 5 lat, czyli do roku 2024 r. Przemawiając podczs posiedzenia Narodowej Rady Kosmicznej w ośrodku agencji NASA w Huntsville, w stanie Alabama, Pence oświadczył - nawiązując do słynnych słów pierwszego człowieka na Księżycu Neila Armstronga - że "nadszedł czas na kolejny wielki krok". Nieżyjący już Armstrong oraz drugi astronauta Buzz Aldrin wylądowali na księżycowym Morzu Spokoju w lipcu 1969 r. w ramach misji Apollo 11. Program Apollo, jak dotąd jedyny program załogowych lotów na Srebry Glob, zakończył się po sześciu misjach w 1972 r. "Tym następnym krokiem będzie powrót amerykańskich astronautów na Księżyc w ciągu najbliższych 5 lat, ustanowienie tam stałej bazy i przygotowanie się do lotu na Marsa" - powiedział Pence. Wiceprezydent podkreślił, że cele te należy osiągnąć "wszelkimi dostępnymi środkami" i dlatego NASA musi stać się "chudsza, sprawniejsza i bardziej wiarygodna". Zaznaczył, że jeśli okaże się to niezbędne zarówno rakiety jak i lądowniki NASA będą zastąpione prywatnymi. "Musimy podwoić nasze wysiłki. Wyznaczone cele można osiągnąć, ale tylko jeśli zwiększymy tempo" - zadeklarował Pence. Administrator NASA Jim Bridenstine napisał w odpowiedzi na Twitterze: "Wyzwanie przyjęte. Bierzmy się do pracy". Przewiduje on, że pierwszy lot nowego statku kosmicznego SLS, na razie bez załogi, może odbyć się już w przyszłym roku. Według planów NASA Amerykanie mają tym razem wylądować w rejonie księżycowego Bieguna Południowego. Naukowcy sądzą, że w tamtejszych kraterach może istnieć woda w postaci lodu. Reuter zauważa, że cele nakreślone przez Pence'a wymagać będą wydatków sięgających dziesiątków miliardów dolarów. Donald Trump potrzebuje bowiem ambitnego ogólnonarodowego programu przygotowując się do walki o reelekcję w 2020 r. Chce też pozostawić w tyle najgroźniejszych rywali w podboju kosmosu - Rosję i Chiny. (PAP) fot.ERIK S LESSER/EPA-EFE/REX/Shutterstock
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama