Odkrycie to pokazuje, że same wartości izotopowe mogą być niewystarczające do określenia, czym dokładnie żywią się różne gatunki zwierząt, co ma duże znaczenie dla interpretacji badań ekologicznych.
Badacze z Uniwersytetu Wiedeńskiego porównali izotopy azotu obecne w sierści kotów oraz w ludzkich włosach. Były to włosy pobrane od osób stosujących trzy różne diety: wegańską, wegetariańską i mieszaną. Zauważyli, że wzorce izotopowe kociej sierści najbardziej przypominały te obecne u ścisłych wegan.
- Otrzymane wyniki wskazywały, że koty żywią się głównie roślinami, co oczywiście było nieprawdą - powiedziała współautorka badania Viktoria Zechner.
- Oznacza to, że analiza izotopowa samej sierści może czasami wprowadzać w błąd - dodała.
Naukowcy ustalili, że przyczyną tak zaskakujących wyników jest sposób, w jaki organizm kotów przetwarza azot i jego izotopy. Białka, które zwierzęta pozyskują ze spożywanego mięsa, mają skład aminokwasowy niemal idealnie odpowiadający budowie białek ich własnego organizmu. Koty mogą więc wbudowywać te aminokwasy bezpośrednio w strukturę włosów, powodując jedynie niewielkie zmiany izotopowe.
W efekcie skład ich sierści nie odzwierciedla wielu zmian chemicznych, jakie normalnie wywołuje dieta mięsna. Odróżnia je to od innych zwierząt, w tym ludzi, którzy przetwarzają białko pokarmowe znacznie mniej efektywnie, co prowadzi do większego wzbogacenia ich włosów w izotopy azotu.
Jak wyjaśnili autorzy, mimo wyraźnie wegańskich wzorców izotopowych, koty są więc typowymi mięsożercami. - Obala to długoletnie założenia dotyczące sygnatur izotopowych u mięsożerców, ponieważ oznacza, że niskie wartości izotopu azotu nie zawsze świadczą o diecie roślinnej - podsumowali autorzy publikacji, która ukazała się w czasopiśmie „Frontiers in Ecology and Evolution”.
Katarzyna Czechowicz (PAP)








