Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Przełamanie Wisłoki, dziewięć goli Wisły

Piłkarze Wisłoki Chicago po dwóch meczach, w których stracili pięć punktów, powrócili na zwycięską ścieżkę, pokonując w siódmej kolejce United Premier Soccer League FC 1974 Libertyville 2:0. Świetną skutecznością w Premier Soccer League popisała się Wisła Chicago, „częstując” Sam Express FC aż dziewięcioma golami. W Lidze Podhalańskiej za plecami mającej już zapewniony mistrzowski tytuł Orawy trwa zacięta walka a podium, do którego aspiruje aż pięć zespołów.
Przełamanie Wisłoki, dziewięć goli Wisły

Autor: Wisłoka Chicago/Facebook

Wisłoka w meczu z zajmującym przedostatnie miejsce w Midwest Central Division FC 1974 Libertyville była faworytem i nie zawiodła. Prowadzenie uzyskał w 25. minucie Patrick Knap, a wynik ustalił w 60 min. Kalvin Głódź. Mógł być on jeszcze bardziej okazały, ale gospodarze w końcówce nie wykorzystali rzutu karnego.

“To nie był wcale łatwy mecz, a zwycięstwo zapewniliśmy sobie po ciężkim boju” – powiedział trener Wisłoki Maciej Szczepiński. 

“Z przebiegu gry byliśmy zespołem lepszym i powinniśmy zamknąć mecz już w pierwszej połowie. Jednak szwankowała skuteczność, brakowało wykończenia akcji i celnego ostatniego podania. Na treningach wszystko nam wychodziło, ale mecze rządzą się trochę innymi prawami. Cieszę się, że wróciliśmy na właściwe tory. Pomogli nam w tym powracający do gry Grzegorz Czarniecki, Jasminko Dizdarevic, Michał Szaflarski i Adrian Ortiz. Wzmocnili oni środek pola, również zmobilizowali zespół nie tylko na boisku, również w szatni” – dodał szkoleniowiec Wisłoki.

Jak sam przyznał, celem jego zespołu jest co najmniej utrzymanie pozycji wicelidera, które aktualnie zajmuje. To pozwoliłoby biało-zielonym rozpocząć play-off od drugiej rundy.

„Zawsze twierdziliśmy, że gramy o pełną pulę. Nie tracimy nadziei na mistrzowski tytuł, zdając sobie jednak sprawę z tego, że Chicago Nation FC ma bardzo mocny skład. Trudno więc liczyć na to, że potkną się w którymś z trzech pozostających im do rozegrania meczów, choć z wyjazdowego z Round Lake Evolution FC wcale nie muszą wrócić z kompletem punktów. Ewentualny remis dałby nam tytuł. Nie wybiegamy jednak tak daleko w przyszłość, koncentrując się na najbliższym pojedynku z zajmującym piąte miejsce TBD FC. Chcemy się do niego jak najlepiej przygotować, bo wiemy, że staniemy przed trudnym zadaniem. Zespoły ze środka tabeli nie mają nic do stracenia. Dla nich każdy mecz ma spory ciężar gatunkowy, a każdy zdobyty punkt w kontekście walki o play-off jest na wagę złota. Tak też będzie w sobotę o godz 2 pm w Madison. TBD FC jest solidnym zespołem, mającym w swoim składzie szybkich skrzydłowych. Na pewno nie odpuszczą i nóg nie będą odstawiać” – podkreśla Maciej Szczepiński. 

W najciekawszych meczach siódmej kolejki przewodzący stawce Chicago Nation FC rozgromił na wyjeździe Urbana City FC 5:1. Round Lake Evolution FC wymęczył zwycięstwo z TBD FC 3:2, a Diverse City FC Pro Academy wygrała z Chicago KICS FC 2:0.

W tabeli Midwest Central Division Chicago Nation FC wyprzedza dwoma punktami Wisłokę i trzema Round Lake Evolution FC. TBD FC zajmuje piąte miejsce, tracąc do lidera osiem punktów.

Z okazji Dnia Matki Premier Soccer League pauzowała, ale dała niektórym zespołom szansę nadrobienia zaległości spowodowanych odwołaniem meczów z powodu złego stanu boisk. Z polonijnych zespołów znalazła się w tym gronie Wisła Chicago, która rozbiła Sam Express FC 9:2.

Goście wprawdzie już w piątej minucie otworzyli wynik, ale później „Wiślacy” wzięli sprawy w swoje ręce i już do przerwy objęli prowadzenie 5:2. W drugiej odsłonie dorzucili cztery kolejne gole, odnosząc jedno z najbardziej efektownych swoich zwycięstw w ostatnich latach. 

Świetną skutecznością zaimponowali Dominik Jabłoński i Konrad Malinowski. Pierwszy popisał się hat-trickiem, a drugi dwoma celnymi trafieniami.

Wisła z kompletem sześciu punktów objęła prowadzenie w Major Division B, wyprzedzając lepszym bilansem bramek SC Hammers i Jagiellonię Chicago, z którą spotka się przy 4593 River Rd w Schiller Park w najbliższą niedzielę o godz. 9 am.

Tego samego dnia o pierwsze punkty powalczą także Błyskawica w Major Division A i Unia Chicago w First Division. Pierwsza w samo południe zagra w Merrillville z FC Dinara, a druga z Realem Eagles FC o godz. 11 am w Olympic Park w Schaumburgu.

W Lidze Podhalańskiej odbyły się tylko dwa mecze, ponieważ Czarni Czarny Dunajec kontunuują walkowerową serię, tym razem oddając punkty Orawie. W ubiegłym tygodniu kilku piłkarzy najbardziej utytułowanego zespołu w historii ligi miało inne plany, niż rozgrywanie meczu. Tym razem powodem był…Dzień Matki.

To święto nie przeszkodziło w rozegraniu dwóch pozostałych spotkań, w których Szaflary zremisowały z Baciarami 2:2, a Podhale wygrało z Odrowążem 3:1.

W tabeli prowadzi mająca już zagwarantowany mistrzowski tytuł Orawa, która zgromadziła 28 pkt. Za jej plecami trwa zacięta walka o podium. Szaflary mają 16 pkt, a Ratułów i Podhale o trzy mniej i po jednym meczu mniej rozegranym. Szansy z dorobkiem 10 pkt nie stracili też Czarni Czarny Dunajec, jeżeli w końcu pojawią się na boisku, oraz Baciary. Oba zespoły w niedzielę trafią na siebie. W pozostałych dwóch spotkaniach Szaflary zagrają z Podhalem, a Odrowąż z Ratułowem.

W tym tygodniu inauguruje rozgrywki Midwest Premier League z udziałem Eagles i Czarnych Jasło Chicago, które występują w Heartland Division 2. W najbliższy poniedziałek, 18 maja o godz. 8 pm w Bensenville dojdzie do ich bezpośredniego starcia.

Dariusz Cisowski 
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama