Jak pisze portal Politico Europe, który opracował wyniki badania, prawie 51 proc. polskich respondentów opowiedziało się za obecnością bazy USA w kraju, a jedynie 23 proc. było temu przeciwnych. Tak wynika z badania przeprowadzonego w marcu i kwietniu w 98 krajach, w tym 17 państwach UE.
Wynik wyróżnia Polskę na tle reszty Europy, gdzie w większości badanych krajów odnotowano zdecydowany sprzeciw wobec amerykańskich baz wojskowych. Na świecie oprócz Polski poparcie większości dla baz USA wykazały jedynie Izrael (48,9 proc. - za, 27,7 proc. - przeciw), Korea Południowa (41 proc. - za, 26,6 proc. - przeciw) oraz – w Europie – Rumunia, gdzie niewielka przewaga respondentów opowiedziała się za bazami, choć opinia publiczna jest tam znacznie bardziej podzielona niż w Polsce (39,8 proc. - za, 37,3 -przeciw).
Najbardziej przeciwni obecności amerykańskich żołnierzy spośród społeczeństw w UE są Szwedzi (70,1 proc. przeciwko), Austriacy (68,8 proc.) i Węgrzy (68,5 proc.). Wśród krajów objętych badaniem nie ma dwóch państw bałtyckich — Łotwy i Estonii.
Jak komentuje portal, sondaż potwierdza wyjątkową pozycję Polski jako jednego z najbardziej proamerykańskich krajów w Europie. W marcowym badaniu Politico większość Polaków określiła USA jako bliskiego sojusznika lub partnera, podczas gdy większość respondentów we Francji, Niemczech, Hiszpanii i Włoszech uznała Stany Zjednoczone za konkurenta lub zagrożenie.
W Niemczech i Wielkiej Brytanii – krajach z dużą obecnością wojsk USA – sprzeciw wobec amerykańskich baz był mniejszy niż w wielu innych badanych państwach europejskich.
Sondaż pojawia się w momencie, gdy USA zapowiedziały wycofanie 5 tys. z 36 tys. swoich sił z Niemiec. Szereg państw wschodniej flanki NATO — w tym Polska, Rumunia i Litwa — zabiega o to, by siły te zostały przesunięte na ich terytorium. Prezydent USA Donald Trump nie wykluczył, że wojska mogą trafić do Polski.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)









