Trump zamieścił w środę i czwartek serię wpisów w serwisie Truth Social na temat prawyborów w Kalifornii. „Głupkokraci (ang. „Dumocrats” - PAP) znowu to robią! PRÓBUJĄ UKRAŚĆ PRAWYBORY GUBERNATORA KALIFORNII I PRAWYBORY BURMISTRZA LOS ANGELES DWÓM WSPANIAŁYM KANDYDATOM REPUBLIKANÓW! Znowu to samo: pojawiają się bardzo późno ogromne liczby głosów oddanych KORESPONDENCYJNIE!” - brzmi jeden z jego wpisów. W kolejnym zwrócił uwagę na „opóźnienie” w liczeniu głosów i stwierdził, że sprawę bada biuro prokuratora federalnego w Los Angeles. Biuro odmówiło stacji ABC News komentarza w tej sprawie i nie wiadomo, czy rzeczywiście trwa takie dochodzenie.
Również w czwartek Trump zarzucił Partii Demokratycznej, że „bezpośrednio na naszych oczach kradnie wybory”. Prezydent nie przedstawił żadnych dowodów mających potwierdzić jego zarzuty.
Partia Demokratyczna uznaje oskarżenia prezydenta za bezpodstawne, a biuro gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma oświadczyło w czwartek, że „Trump znowu kłamie na temat” tego stanu na zachodzie USA.
Prezydent wielokrotnie utrzymywał, nie przedstawiając na to dowodów, że wybory są fałszowane i krytykował głosowanie korespondencyjne - podkreśliła stacja ABC News. Mimo to na początku tego roku sam oddał głos korespondencyjnie w wyborach specjalnych na Florydzie - zauważył serwis.
Jedna z rzeczniczek Białego Domu Olivia Wales przekazała stacji ABC News, że Trump popiera „rozsądne wyjątki” umożliwiające Amerykanom korzystanie z głosowania korespondencyjnego, między innymi w przypadku „choroby, niepełnosprawności, służby wojskowej lub podróży”. Jednocześnie sprzeciwia się powszechnemu głosowaniu korespondencyjnemu, ponieważ uważa, że jest ono „wysoce podatne na oszustwa”.
Z analizy opublikowanej przez think tank Brookings Institution w listopadzie 2025 r. wynika, że oszustwa wyborcze związane z głosowaniem korespondencyjnym zdarzają się rzadko - przypomniała ABC.
Według mediów proces liczenia głosów oddanych w prawyborach w Kalifornii może trwać dniami albo nawet tygodniami. W stanie są 23 miliony zarejestrowanych wyborców; wiele głosów oddawanych jest korespondencyjnie. Ostateczne wyniki muszą być przedstawione do 3 lipca.
Jak podała agencja AP, w czwartek popierany przez Trumpa Republikanin Steve Hilton prowadzi w wyścigu o stanowisko gubernatora, z wynikiem 27,6 proc. głosów. Na drugim miejscu znajduje się kandydat Demokratów Xavier Becerra (25,6 proc.). To wyniki po zliczeniu ok. 56 proc. kart do głosowania. W Kalifornii obowiązuje system prawyborów „top two”, w ramach którego do dalszego etapu wyborów przechodzi dwóch kandydatów, którzy uzyskają największą liczbę głosów, niezależnie od przynależności partyjnej. Newsom nie ubiega się o reelekcję ze względu na limit kadencji.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

