Za wyrażeniem wotum nieufności wobec szefa MSWiA zagłosowało w środę w Sejmie 202 posłów, 232 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu - to poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.
Za odwołaniem Kierwińskiego byli wszyscy głosujący posłowie PiS i Konfederacji, a także wszyscy głosujący członkowie kół Demokracji, Razem, Konfederacji Korony Polskiej i czterej posłowie niezrzeszeni. Przeciwko byli posłowie koalicji oraz trzech posłów niezrzeszonych.
Poseł PiS Andrzej Śliwka, uzasadniając wniosek, ocenił, że działania szefa MSWiA w rządzie można określić jednym słowem – chaos. - Minister Kierwiński jest człowiekiem-chaosem: chaos w zarządzaniu, chaos w służbach i co najbardziej bulwersujące – chaos w wydawaniu publicznych pieniędzy - mówił Śliwka. Wśród zarzutów kierowanych wobec szefa MSWiA wymienił m.in. wyjazd z kraju sabotażystów, którzy wysadzili tory kolejowe, prowadzenie w komendach wojewódzkich szkoleń z zakresu LGBT, niewystarczające działania służb w związku z serią fałszywych alarmów, czy niezgodnie - jak mówił - z polską konstytucją wprowadzenie „tylnymi drzwiami” rewolucji światopoglądowej i małżeństw jednopłciowych.
W obronie szefa MSWiA stanął premier Donald Tusk. - Nie dacie rady, bo w tej sprawie, w sprawie bezpieczeństwa Polska jest razem z Marcinem Kierwińskim - tak jak on każdego dnia na posterunku. Minister Kierwiński dobrze służy Rzeczpospolitej i dalej będzie pełnił swoją misję - oświadczył Tusk, zwracając się do opozycji.
Szef rządu podkreślił, że wysoko ocenia kompetencje ministra, czego opozycja - jak mówił - nie jest w stanie zrozumieć. - Nie jesteście w stanie zrozumieć, czym się różni Marcin Kierwiński od was. Wielu z was, kiedy przychodzi czas odpowiedzialności, ucieka od odpowiedzialności - do europarlamentu, na Węgry, do Stanów Zjednoczonych - wskazywał premier.
Przypomniał, że Kierwiński „wrócił bez wahania z europarlamentu” do kraju, gdy „został wezwany p

