Podczas wstępnego przesłuchania w sądzie powiatu Cook przy 26th i California we wtorek, 11 sierpnia 34-letni Mirosław Ciszek usłyszał zaostrzony zarzut jazdy w stanie nietrzeźwym ze skutkiem śmiertelnym oraz zarzut ucieczki z miejsca wypadku. Oba zarzuty są w kategorii poważnych przestępstw (felony). Dodatkowo postawiono mu trzy zarzuty DUI w kategorii wykroczeń (misdemeanor) za prowadzenie samochodu przy stężeniu alkoholu wynoszącym co najmniej 0,8 promila (w amerykańskim zapisie 0.08% BAC).
Sędzia powiatu Cook D’Anthony Thedford odrzucił wniosek prokuratury o zatrzymanie mężczyzny w areszcie do czasu rozprawy i zdecydował o zwolnieniu go pod całodobowym nadzorem elektronicznym. Portal Patch informuje, że sędzia nakazał oskarżonemu, aby „nie spożywał nadmiernych ilości alkoholu”.
Z relacji z sali sądowej dowiadujemy się więcej szczegółów dotyczących tragicznego wypadku z soboty, 8 sierpnia. Około 9.20 p.m. Ciszek jechał Nissanem po Irving Park Road w kierunku zachodnim w rejonie dzielnicy Lakeview. Wcześniej policja podawała, że kobieta próbowała przejść przez ulicę między dwoma zaparkowanymi samochodami. Jedno auto zatrzymało się, żeby ją przepuścić, ale jadący z dużą prędkością Nissan Ciszka wyminął to auto i wtedy uderzył pieszą.
Asystent prokuratora stanowego Mike Pekara powiedział w sądzie, że siła uderzenia wyrzuciła kobietę w powietrze i przez tylną szybę do samochodu sprawcy wypadku – relacjonują lokalne media. Ciszek nie zatrzymał się, lecz kontynuował jazdę powodując kolejne kolizje. Jadąc dalej na zachód po Irving Park Road uderzył w SUV-a, który stał na czerwonym świetle. Według prokuratury, kierowca tego samochodu wysiadł, aby wymienić się informacjami i zobaczył roztrzęsionego Ciszka, który próbował wycofać z miejsca wypadku. Jadąc dalej, Ciszek uderzył w drzewo i dopiero wówczas wysiadł z samochodu i uciekł pieszo.
Według prokuratury incydent został zarejestrowany przez system monitoringu okolicznej szkoły Lake View High School. Świadek i kierowca poszkodowanego pojazdu mieli próbować zatrzymać Ciszka, który podczas ucieczki zgubił buta i kluczyki do samochodu. Przedmioty te zostały później znalezione i zabezpieczone przez władze. Świadkowie zadzwonili też pod numer alarmowy 911.
Ratownicy przybyli na miejsce porzuconego Nissana, wyciągnęli z niego ranną kobietę i przewieźli do szpitala Advocate Masonic, gdzie stwierdzono jej zgon. Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook podało tożsamość ofiary: to 25-letnia Sarah Milcarek z Columbia w stanie Missouri.
Dopiero następnego dnia o 12.45 a.m. policja znalazła Ciszka w parku w rejonie 4200 N. Hermitage Ave. Mężczyzna odpowiadał opisowi sprawcy wypadku i nie miał jednego buta. Został aresztowany i przewieziony do szpitala, gdzie przeprowadzony 7 godzin po wypadku test krwi wykazał stężenie alkoholu na poziomie 0,88 promila (w amerykańskim zapisie 0.088% BAC).
Prokuratorzy zwrócili uwagę w sądzie, że od chwili wypadku, poprzez ucieczkę i do aresztowania Ciszek nie podjął żadnej próby zgłoszenia wypadku i wezwania pomocy.
Prokuratura domagała się zatrzymania Ciszka w areszcie, powołując się na jego problemy z prawem, w tym aresztowanie w 2024 r. za pobicie, a także wcześniejsze wykroczenia drogowe: przekroczenia prędkości, niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej oraz jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Wszystkie cztery zdarzenia miały miejsce, zanim Ciszek otrzymał prawo jazdy – poinformowali prokuratorzy. Prawo jazdy miał otrzymać dopiero w lutym 2026 r.
Mimo to sędzia Thedford odrzucił wniosek prokuratury. Portal CBW zwraca uwagę, że sędzia ma historię przychylności wobec oskarżonych i odrzuca wnioski o zatrzymanie niemal dwa razy częściej niż inni sędziowie z wydziału przedprocesowego w Leighton Criminal Courthouse. W listopadowych wyborach sędzia Thedford ubiega się o reelekcję – przeszedł już przez marcowe prawybory Partii Demokratycznej.
Sarah Milcarek była prawniczką w kancelarii Workplace Law Partners w Chicago. W ub. roku skończyła prawo na Uniwersytecie Missouri. Według nekrologu, pochodziła z południowo-zachodnich przedmieść i w chwili śmierci mieszkała w Chicago. Była zaręczona. Jej pogrzeb ma się odbyć 15 sierpnia w rodzinnym New Lenox.
Mirosław Ciszek ma ponownie stawić się przed sądem 2 września.
Joanna Marszałek
[email protected]

