Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
niedziela, 14 czerwca 2026 21:40
Reklama KD Market

Prezydent Trump ogłosił zawarcie wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem

Prezydent Donald Trump oraz premier Pakistanu Shebhaz Sharif ogłosili w niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Trump powiadomił, że nakazał „natychmiastowe” otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady irańskich portów. Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii.
Prezydent Trump ogłosił zawarcie wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem
Prezydent Donald Trump i Dana White

Autor: PAP/EPA/AL DRAGO / POOL

„Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich! Niniejszym w pełni upoważniam do bezpłatnego otwarcia Cieśniny Ormuz i jednocześnie upoważniam do natychmiastowego zniesienia blokady morskiej Stanów Zjednoczonych” - napisał Trump we wpisie na swoim portalu Truth Social. „Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie!” - dodał.

W kolejnym wpisie ocenił, że „wielka umowa przyniesie pokój i bezpieczeństwo całemu regionowi” i że choć wielu prezydentów próbowało zawrzeć pokój z Iranem, to wszyscy ponieśli porażkę poza nim.

Wbrew temu, co pisał Trump, irańska agencja Fars podała, że żegluga cieśniną Ormuz ma być żeglugą w Zatoce Perskiej będzie regulowana przez Iran w koordynacji z Omanem.

Chwilę wcześniej informacje o zawarciu umowy podał pośredniczący w rozmowach premier Pakistanu Shebhaz Sharif, który zaznaczył, że porozumienie dotyczy „natychmiastowego i trwałego zakończenia operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym ,w Libanie”.

Do uroczystego podpisania umowy ma dojść 19 czerwca w Szwajcarii. „Po zawarciu umowy mediatorzy zorganizują w tym tygodniu serię spotkań. Te dyskusje przedwdrożeniowe położą fundamenty pod rozmowy techniczne i oficjalną ceremonię podpisania umowy” – napisał Sharif.

Wiceprezydent J.D. Vance powiedział w rozmowie z Fox News, że zamierza być na ceremonii, ale możliwy jest też udział prezydenta Trumpa, który w poniedziałek uda się z wizytą do Francji na szczyt G7.

Wstępne porozumienie (memorandum of understanding) ma trwać 60 dni, podczas których strony mają podjąć rozmowy na temat szczegółów m.in. irańskiego programu atomowego.

Informacje te potwierdził wiceszef MSZ Iranu Kazem Gharibabadi, cytowany m.in. przez agencję Tasnim. Urzędnik przedstawił umowę jako efekt militarnej presji Iranu i zaznaczył, że tekst porozumienia zostanie opublikowany po ceremonii podpisania w czwartek, a jego zobowiązania wejdą w życie od piątku.

Oznajmił jednocześnie, że Iran nie zatwierdzi porozumienia, dopóki w tekście porozumienia nie zostaną włączone „ostateczne” żądania Teheranu. Zapowiedział też, że w ciągu nadchodzących dwumiesięcznych negocjacji Teheran będzie się skupiał na kwestii zakończenia sankcji.

Powiedział również, że Iran podejmie działania, jeśli zaobserwuje przypadki naruszenia uzgodnień przez drugą stronę.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że naniesione zmiany były możliwe dzięki izraelskiemu atakowi na przedmieścia Bejrutu.

Wcześniej „New York Times” pisał, że Iran odwołał planowany atak na Izrael, który miał być odpowiedzią na uderzenia na Bejrut. Atak odwołano po interwencji prezydenta Donalda Trumpa.

Trump zainterweniował przez pośredników i wezwał Iran do powściągliwości - przekazała gazeta, powołując się na trzech irańskich urzędników.

Według źródeł dziennika, w kręgach władzy w Teheranie toczyły się rozważania nad tym, czy Iran powinien odpowiedzieć, aby stworzyć efekt odstraszania, czy też się powstrzymać przed uderzeniem.

Trump otwarcie skrytykował izraelskie uderzenia na przedmieścia Bejrutu, wulgarnie komentując działania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu.

- Czemu Bibi musiał k... zaatakować? Byłem tak wkurzony. Dałem mu znać. On nie ma żadnego, k..., osądu - powiedział w rozmowie z Axiosem.

Wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu już w piątek powiedział dziennikarzom, że tekst wstępnego porozumienia został uzgodniony i czekał na zatwierdzenie. Zaznaczył, że Iran będzie otrzymywać gospodarcze korzyści w miarę wdrażania zapisów porozumień, w tym dotyczących demontażu programu nuklearnego i wywiezienia wzbogaconego uranu.

Według urzędnika porozumienie opiera się na czterech filarach: otwarciu cieśniny Ormuz i zakończeniu blokady; demontażu irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać „zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju”; długoterminowym pokoju regionalnym oraz reżimie inspekcji zapewniającym weryfikację zobowiązań.

W zamian Iran ma uzyskać stopniowe złagodzenie sankcji i reintegrację z gospodarką światową. Przedstawiciel Białego Domu kategorycznie zdementował doniesienia o wypłaceniu Teheranowi konkretnych kwot – 12, 6 czy 1 mld dolarów – przy podpisaniu memorandum.

- Irańczycy nie dostają niczego w momencie podpisania MOU ani w trakcie samych negocjacji. Otrzymują korzyści ekonomiczne za wykonanie swoich zobowiązań – zaznaczył.

Iran ma się zobowiązać bezterminowo do niepozyskiwania broni jądrowej, co rozmówca określił jako „istotne ustępstwo, na którym prezydentowi bardzo zależało”. Po podpisaniu MOU przewidziano 60-dniowe negocjacje techniczne dotyczące szczegółów demontażu programu atomowego i wywozu wysoko wzbogaconego uranu.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński, Natalia Dziurdzińska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama