Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Rodzeństwo z przedmieść Chicago wśród ofiar tragedii na jeziorze Geneva

Dwoje z trojga dzieci, które zginęły 3 lipca w wypadku łodzi na jeziorze Geneva w Wisconsin, to rodzeństwo z przedmieść Chicago. Do tragedii na popularnym wśród turystów jeziorze doszło, gdy przez powiat Walworth przechodził gwałtowny system burzowy, który służby określiły jako nagły i wyjątkowo niebezpieczny.
Rodzeństwo z przedmieść Chicago wśród ofiar tragedii na jeziorze Geneva
Abigail i Caleb Oswald z rodzicami

Autor: GoFundMe

W piątek, 3 lipca, wraz z rozpoczęciem świątecznego weekendu z okazji Dnia Niepodległości, nad jezioro Geneva w Wisconsin tradycyjnie zjechali mieszkańcy i turyści, w tym wiele osób z okolic Chicago.

Po południu nad regionem przetoczyła się nagła i gwałtowna burza. Według Krajowej Służby Meteorologicznej porywy wiatru w powiecie Walworth osiągały od 90 do 100 mil na godzinę (145 do 161 km/h). Nawałnica powaliła setki drzew i uszkodziła wiele budynków w regionie.

W chwili załamania pogody na jeziorze Geneva znajdowała się prywatna, 25-stopowa łódź motorowa Nautique P25 z 2024 roku, na pokładzie której było 10 osób. Jednostką kierował 47-letni mężczyzna, który – jak podkreślili śledczy – miał duże doświadczenie w prowadzeniu łodzi.

Według ustaleń policji załoga próbowała dotrzeć do bezpiecznego miejsca, gdy łódź została uderzona przez co najmniej dwie duże fale, które przelały się przez dziób. Do wnętrza zaczęła dostawać się duża ilość wody, a jednostka przechyliła się na bok. Chwilę później kolejna fala wyrzuciła wszystkich 10 pasażerów do jeziora. Po wywróceniu łódź bardzo szybko zatonęła.

Inni użytkownicy jeziora wezwali pomoc. Ratownicy wydobyli z wody siedem osób – sześciu dorosłych i jedno dziecko.

Trójka pozostałych dzieci w wieku 10, 7 i 6 lat została odnaleziona później wewnątrz zatopionej łodzi, spoczywającej na głębokości około 32 stóp (10 m). Pomimo podjętych działań ratunkowych wszystkich troje uznano za zmarłych. Policja poinformowała, że wszystkie dzieci znajdujące się na pokładzie miały prawidłowo dopasowane i zapięte kamizelki ratunkowe.

W wypadku zginęło rodzeństwo Oswald,  6-letni Caleb i jego 7-letnia siostra Abigail, a przedmieść Chicago. Rodzina Oswaldów prowadzi w Plainfield, na południowo-zachodnich przedmieściach, firmę holowniczą Todd’s Towing and Recovery.

„Caleb i Abigail byli kimś więcej niż bratem i siostrą – byli najlepszymi przyjaciółmi. Wypełniali nasz dom śmiechem, muzyką, uściskami i bezgraniczną miłością” – napisała rodzina Oswaldów w zbiórce na portalu GoFundMe. „Byli głęboko kochani przez rodzinę, przyjaciół, nauczycieli i wszystkich, którzy mieli przywilej ich poznać”.

Na stronie zbiórki podano, że zebrane pieniądze nie trafią do rodziny Oswaldów, lecz zostaną przekazane organizacji charytatywnej pomagającej dzieciom, aby uczcić pamięć Caleba i Abigail.

Władze Community Unit School District 200 w Wheaton potwierdziły w środę, 8 lipca, że uczniowie tego okręgu szkolnego zginęli w wypadku na jeziorze Geneva, jednak nie ujawniły ich nazwisk.

W czwartek ujawniono również tożsamość trzeciej ofiary tragedii. Była nią 10-letnia Kathryn „Kate” Schmidt, kuzynka rodzeństwa Oswaldów.

Wśród uratowanych było pięcioro dorosłych – kobiety w wieku 44, 49 i 73 lat oraz mężczyźni w wieku 46 i 75 lat – a także 12-letni chłopiec.Śledczy podali, że uczestnicy rejsu pochodzili z Batavii i Wheaton w Illinois oraz z Fontany w Wisconsin.

Okoliczności tragedii  8 lipca były nadal badane przez służby.

Joanna Trzos
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama