Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej; premier: to wyraz pogardy wobec ludzi

Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą. Negatywnie weto oceniają politycy koalicji i aktywiści. Zdaniem premiera Donalda Tuska weto to wyraz pogardy wobec ludzi, ich prawa do szczęścia i normalnego życia.
Prezydent zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej; premier: to wyraz pogardy wobec ludzi
Karol Nawrocki

Autor: PAP/Darek Delmanowicz

O zawetowaniu ustaw prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek na swojej stronie internetowej i w serwisie X.

– Jako strażnik konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa – uzasadnił swoją decyzję w opublikowanym wideo, zaznaczając, że małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, znajduje się pod ochroną i opieką państwa.

Zdaniem prezydenta rządowa propozycja to nie tylko techniczne regulacje ułatwiające codzienne funkcjonowanie – jej istotą było stworzenie nowej sformalizowanej instytucji prawa rodzinnego, wyposażonej w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich: rejestrację związków, ustawowe obowiązki wzajemnego szacunku, lojalności, pomocy i troski oraz przywileje podatkowe, spadkowe, socjalne, emerytalne.

– A więc odtwarzany jest prawny rdzeń małżeństwa, ale pod inną nazwą i bez pełnego katalogu zobowiązań wynikających z małżeństwa – stwierdził Nawrocki.

Prezydent zastrzegł, że weto nie zamyka dyskusji o problemach osób bliskich i że dostrzega on potrzebę uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje pomocy zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, organizacyjnych, administracyjnych i osobistych.

– Nie każda pomoc wymaga od razu ustanawiania pełnomocnika czy korzystania z innych szczególnych trybów prawnych. Życie społeczne potrzebuje instrumentu prostszego, bardziej ludzkiego i bardziej zakorzenionego w zaufaniu bez wprowadzania ideologicznych zmian w prawie rodzinnym – ocenił.

Dodał przy tym, że należy uprościć udzielanie pełnomocnictw, zasady reprezentacji, kwestie związane z pochówkiem, dostępem do dokumentacji medycznej.

– Takie rozwiązania powinny być jednak dostępne dla obywateli niezależnie od charakteru ich relacji – podkreślił.

Politycy koalicji rządzącej krytykują decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. „Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia” – ocenił premier Donald Tusk.

– Jestem bardzo zły, bo to było minimum, absolutne minimum, na które wszyscy pracowaliśmy. Jeśli prezydent Nawrocki uważa, że to jest z jakiegoś powodu niedopuszczalne, no to trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek wersja znalazła akceptację prawej strony i prezydenta Nawrockiego – powiedział premier dziennikarzom.

Podkreślił, że zaproponowana przez rząd ustawa o statusie osoby najbliższej w związku była „ciężko wypracowanym kompromisem”, którego celem było ułatwienie codziennego życia osobom żyjącym w związkach nieformalnych, zarówno jednopłciowych, jak i heteronormatywnych.

– Ludzie żyją w tych związkach z różnych powodów – to jest ich wybór, ich życie – zaznaczył premier.

Dodał, że o ustawie nie można powiedzieć, że była radykalna lub ideologiczna.

– Chcieliśmy naprawdę zrobić tylko jeden krok do przodu – powiedział.

Tusk zwrócił się także do Jarosława Kaczyńskiego i Karola Nawrockiego: – Czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny, że wszyscy w Polsce powinni żyć tak jak wy? Chyba każdy ma prawo do swoich decyzji na temat swojego osobistego życia – zauważył.

W ocenie pełnomocniczki rządu ds. równości Katarzyny Kotuli weto prezydenta oznacza, że odwrócił się on plecami do dwóch milionów Polek i Polaków żyjących w związkach nieformalnych. Jej zdaniem prezydent miał szansę pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polek i wszystkich Polaków – tymczasem złamał swoją obietnicę wyborczą, a prezydenckie hasło „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” trafiło do kosza.

W swoim wideo na portalu X Kotula podkreśliła, że ustawa o statusie osoby najbliższej zastąpiła projekt dotyczący rejestrowanych związków partnerskich, który dawał znacznie szersze prawa.

Wiceprezes PSL Urszula Pasławska, która m.in. pełniła rolę przewodniczącej Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej w związku, podkreśliła, że mimo swojej determinacji i otwartości na wprowadzenie zmian i poprawek do obu ustaw na żadnym etapie prac w parlamencie nie otrzymała ze strony Pałacu Prezydenckiego sugestii, uwag czy propozycji poprawek.

– Zapraszaliśmy środowiska prawicowe, zapraszaliśmy środowisko pana prezydenta. Żadna poprawka nie została złożona, żaden kontrprojekt nie został przedstawiony. W zamian otrzymaliśmy weto – stwierdziła.

Do weta na X odnieśli się też inni politycy koalicji rządowej. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że prezydent „zablokował dobre zmiany”.

„Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę” – napisał.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślił, że „to weto jest hańbą”. „Prezydent Nawrocki właśnie upokorzył tysiące Polek i Polaków, powiedział im: »Wasze rodziny są mniej ważne. Wasze życie mniej znaczy«. To jest pogarda ubrana w prezydencki podpis” – napisał.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek napisał na X, że decyzja prezydenta to „pokaz skrajnego cynizmu i całkowitego oderwania od rzeczywistości”.

„Ta ustawa nie miała charakteru ideologicznego – miała rozwiązywać codzienne, ludzkie dramaty. Mówimy o prawie do informacji medycznej w szpitalu, prawie do pochówku (...). To jest ideologiczny odwet na obywatelach. Bardzo smutny dzień dla polskiej demokracji i zwykłej, ludzkiej przyzwoitości” – ocenił Żurek.

Według Miko Czerwińskiego z Kampanii Przeciw Homofobii zawetowanie ustawy o statusie osoby najbliższej w związku pokazuje, że nawet to absolutne minimum praw, które miała zapewnić ustawa, to dla prezydenta zbyt wiele.

– Ustawa o statusie osoby najbliższej to zaledwie strzępki pierwszej wersji dokumentu, który traktował o związkach partnerskich. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że w toku prac legislacyjnych zabrakło zabezpieczenia praw dzieci par jednopłciowych, możliwości ceremonii w Urzędzie Stanu Cywilnego czy dziedziczenia ustawowego dla osób zawierających umowę – powiedział PAP.

Jego zdaniem po raz kolejny głos strony społecznej okazał się dla rządzących nieistotny.

– Nie zamierzamy się z tym pogodzić. Jako KPH będziemy kontynuować działania na rzecz pełnej równości małżeńskiej. Nie pozwolimy, by lata pracy organizacji pozarządowych, osób aktywistycznych i całej naszej społeczności poszły na marne – podkreślił.

Zdaniem Mai Heban ze stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, decyzja Nawrockiego nie zaskakuje, bo „od początku było wiadomo, że prezydent Nawrocki nie podpisze żadnej ustawy, która mogłaby pomóc osobom LGBT+ w codziennym życiu w Polsce”.

– Rząd doskonale o tym wiedział, ale i tak przedstawił ustawę okrojoną bardziej niż projekty ustaw o związkach partnerskich sprzed dekady. To upokarzające dla społeczności LGBT+, a dla naszego kraju i klasy politycznej – zwyczajnie kompromitujące. Trudno powiedzieć, kiedy w końcu wybierzemy odważniejszy rząd i prezydenta, dla którego prawa człowieka nie są atakiem na tradycję. Wiemy natomiast, że polskie pary osób tej samej płci potrzebują równości małżeńskiej, by zapewnić bezpieczeństwo i godność swoim rodzinom. Nie będziemy przez kolejną dekadę rozmawiać o projektach wygrzebanych z lamusa. Niech decyzja Nawrockiego na zawsze zamknie ten rozdział – skomentowała Heban.

Weto prezydenta pozytywnie oceniła prawica. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek powiedział dziennikarzom, że jego zdaniem takie kwestie jak prawo do dziedziczenia czy dostęp do dokumentacji medycznej „można sobie załatwić także na podstawie dzisiejszego prawa”, a ustawa o statusie osoby najbliższej w związku była próbą obejścia konstytucji dla związków nieheteronormatywnych.

– Dlatego pan prezydent miał święte prawo do tego, żeby zawetować tę ustawę. I bardzo dobrze, że to zrobił – ocenił.

„To nie są wyłącznie przepisy ułatwiające załatwianie spraw administracyjnych, lecz tworzące nową instytucję prawa, zbliżoną do małżeństwa. Prezydent podkreślił, że jest gotów podpisać ustawę o statusie osoby bliskiej, która realnie rozwiąże problemy obywateli, ale nie będzie podważać konstytucyjnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny” – zaznaczył szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.

Dodał, że jednocześnie prezydent podpisał 9 innych ustaw.

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku. Do umowy można byłoby także załączyć aneks zawierający testamenty obu stron.

Rządowa propozycja pozwalająca na formalizację związków partnerskich, w tym jednopłciowych, jako pierwsza w historii Polski przeszła z sukcesem przez obie izby parlamentu. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama