Bramki: 1:0 Paris Brunner (30), 2:0 Mamadou Coulibaly (43), 3:0 Aleksandr Gołowin (50), 4:0 Mika Biereth (78), 4:1 Janis Antiste (83).
Żółte kartki: Górnik – Maximilian Dietz, Maksym Chłań.
Sędzia: Vassilis Fotias (Grecja)
AS Monaco: Lukas Hradecky – Vanderson (75. Ilane Toure), Sadibou Sane, Eric Dier, Flavio Nazinho – Lamine Camara, Denis Zakaria (65. Safouane Benzahra), Aleksandr Gołowin (55. Mika Biereth) – Mamadou Coulibaly (65. Anis Soubeir), Paris Brunner, Stanis Idumbo (55. Mathys Detourbet).
Górnik: Philipp Schulze – Michal Sacek (58. Patryk Warczak), Rafał Janicki, Paweł Bochniewicz (46. Josema), Ondrej Zmrzly - Lukas Sadilek, Maximilian Dietz (46. Paulo Bernardo), Kacper Urbański – Peter Federico (46. Yvan Ikia Dimi), Sondre Liseth, Maksym Chłań (68. Janis Antiste).
Trener Górnika Michal Gasparik zapowiadał zmiany w wyjściowej jedenastce i słowa dotrzymał. Znaleźli się w niej Paweł Bochniewicz, Ondrej Zmrzly, Sondre Liseth i Kacper Urbański. W ekipie wicemistrza Polski nie było już 26-letniego nigeryjskiego skrzydłowego Taofeeka Ismaheela, który w czwartek przeszedł na zasadzie transferu definitywnego do azerskiego Karabachu Agdam.
340 kibiców Górnika nie miało problemu z zaakcentowaniem swojej obecności na pustawych trybunach, ale też fani polskiej drużyny nie mieli się z czego cieszyć.
Od początku warunki na boisku dyktowali bowiem rywale. Długo budowali akcje w ataku pozycyjnym, nie narzucali szybkiego tempa, a przy okazji nie pozwalali Zabrzanom zbliżyć do swojej bramki. W 30. minucie prowadzenie dał im Paris Brunner uderzeniem pod poprzeczkę z 16 metrów. Drugi raz bramkarz Górnika skapitulował, kiedy mający mnóstwo swobody w polu karnym Mamadou Coulibaly "przymierzył" w długi róg.
Potem piłka znalazła się wprawdzie w bramce gospodarzy, jednak okazało się, że gol nie może być uznany z powodu faulu Zabrzan.
W przerwie trener Gasparik dokonał trzech zmian, a pięć minut po wznowieniu gry… ekipa z Księstwa podwyższyła prowadzenie. Aleksandr Gołowin wykorzystał stratę piłki przez graczy Górnika w ich polu karnym.
Wicemistrzom Polski z dużym trudem przychodziło stworzenie zagrożenia przed bramką siódmej drużyny minionego sezonu ligi francuskiej. Mocny strzał Maksyma Chłania zdołał zatrzymać Lukas Hradecky, bez problem złapał piłkę kopniętą lekko przez Lisetha.
Skuteczni po raz kolejny byli zawodnicy trenera Filipe Luisa. Bramkarz Zabrzan sparował piłkę uderzoną przez Mathysa Detourbeta pod nogi Miki Bieretha i było 4:0.
Honorowego gola dla gości zdobył rezerwowy Janis Antiste. Wykorzystał prostopadłe, długie podanie Josemy i z pięciu metrów trafił do siatki, ustalając tym samym wynik.
Stawką dwumeczu był awans do fazy zasadniczej LK. Cieszyli się z niego gospodarze.
Zabrzanie w krajowej ekstraklasie zanotowali komplet trzech zwycięstw (jeden mecz zaległy), ale nie wygrali w tym sezonie w europejskiej rywalizacji. Najpierw odpadli w 2. rundzie eliminacji prestiżowej Ligi Mistrzów z Fenerbahce Stambuł (0:1, 1:1), a następnie musieli uznać wyższość Ferencvarosu Budapeszt w 3. rundzie kwalifikacji LE (0:1 i 1:1).
Piotr Girczys(PAP)

