Rozpoczynając uroczystości ludowego święta członkowie Teatru Ludowego Rzepicha i Zrzeszenia Literatów Polskich im. Św. Jana Pawła II pod kierownictwem Aliny Szymczyk przywołali w prezentowanych tekstach, wierszach, pieśniach postaci historyczne ważne dla niepodległości Polski i Stanów Zjednoczonych z okazji 250. rocznicy istnienia naszej drugiej Ojczyzny. Gości powitały prezes ZKP Łucja Mirowska-Kopeć i Królowa Parady 3 Maja Justyna Szkaradek, która pełniła rolę mistrzyni ceremonii.
Korowód dożynkowy do ołtarza otwierali członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ułanów Polskich im. Tadeusza Kościuszki oraz artyści Teatru Ludowego Rzepicha niosąc piękny wieniec. Z bochnem chleba upieczonym z tegorocznej mąki szli starostowie dożynek – Maria Czerwonka i Piotr Oleksy. Niosąc plony ziemi szli związkowi działacze i goście honorowi na czele z prezes ZKP Łucją Mirowską-Kopeć i honorowym prezesem Janem Kopciem. Majestat Rzeczypospolitej reprezentowała konsul generalna RP Regina Jurkowska i szef działu polonijnego, wicekonsul Oskar Grądziel. Obecna był kandydatka na burmistrza Chicago, skarbnik Illinois Maria Pappas ze swoim zastępcą Pawłem Kawą oraz burmistrz miasteczka Harwood Heights Arlene Jezierny ze współpracownicami i wiceprezes wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej Ewa Cholewiński, królowe Parady 3 Maja oraz wielu innych.
Mszę świętą dożynkową sprawował kapelan ZKP ks. Marek Smółka w asyście honorowego kapelana ks. Ryszarda Miłka. Liturgię uświetnił chór im. Fryderyka Chopina pod dyrekcja Jadwigi Koszałki.
W wygłoszonym kazaniu ks. kapelan nawiązał do fragmentu Ewangelii, w której Jezus pyta uczniów swoich za kogo Go uważają i odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego, a wtedy Jezus powiedział: Ty jesteś Piotr, czyli opoka i na tej opoce zbuduję mój kościół.
– Kochani zauważmy, że Bóg jest tym, który buduje. Buduje człowieka, buduje rodzinę, buduje wspólnotę i buduje również Kościół, a my dzisiaj obchodzimy dożynki. Człowiek ziemi doskonale wie, że nic wielkiego nie powstaje od razu. Najpierw trzeba zasiać, a potem czekać. Przychodzą piękne i trudne dni. Jest słońce i deszcz. Czasem susza, czasem burza. Czasem człowiek patrzy na pole i zastanawia się, co z tego będzie, a jednak pracuje dalej. Czy nie tak samo jest z rodziną, z nasza wiarą, z Polonią, bo kolejne pokolenia przyjeżdżały tutaj do Chicago. Przywozili niewiele. Czasami jedną walizkę. Czasami kilka dolarów, ale przywozili coś jeszcze. Przywozili swoją wiarę – mówił ks. Miłek.
Jak stwierdził kapłan, dzisiaj dziękujemy za chleb, bo chleb jest niezwykłym nauczycielem i jedno ziarno jest małe, prawie nic nie znaczy, ale wiele ziaren tworzy bochen chleba. – Tak samo jest z nasza Polonią. Potrzebujemy siebie nawzajem, naszych polonijnych parafii, ale również potrzebujemy o nie dbać, potrzebujemy polskich organizacji, potrzebujemy klubów i stowarzyszeń, potrzebujemy polskich szkół, rodzin, które nie wstydzą się swoich korzeni, młodych którzy zrozumieją, że polskość nie jest muzealnym eksponatem, ale dziedzictwem, o które trzeba dbać – apelował duszpasterz.
Trzecią odsłoną festiwalu była część „Ode wsi do miasta” poświęcona tradycji dożynkowej z wiankami i przypominającymi ciężką pracę na roli, oracjami do chleba, a także bardziej radosnymi obrazkami związanymi ze żniwami i pracą na roli. Starostowie dożynek częstowali gości kęsami poświęconego w trakcie mszy chleba, a artyści Teatru Ludowego Rzepicha wspierani wieloosobowa kapela ludową przypomnieli pieśni i utwory wierszowane opiewające trud pracy rolnika i symbolikę ludowego święta obecnego w naszej kulturze. Całość programu przygotowała i wyreżyserowała Alina Szymczyk, która od trzech dekad czuwa nad programem artystycznym festynu polonijnego święta plonów. Część artystyczną zakończył występ zespołu folklorystycznego Wawel pod kierownictwem Krystyny Sanakiewicz.
– Dożynki, to spotkanie z jednej strony na ludową nutę, ale też trzeba powiedzieć, że refleksyjną nutę. Z uwagą wysłuchałam homilii, którą wygłosił ks. kapelan. Padły bardzo ważne słowa. Myślę, że tutaj, przy tych dekoracjach ludowych i okazji utrzymywania tych tradycji polskich, ta refleksja nad polskością, nad tożsamością jest bardzo ważna. Jesteśmy tutaj po to, aby okazać wam wdzięczność za to, jak pięknie kultywujecie nasze polskie tradycje, jak pięknie jesteście ambasadorami Polski na co dzień. Każdego dnia każdy z was z osobna swoją postawą, swoją pracą świadczy o tym co polskie i drogie sercu każdego Polka, pomyślność ukochanej Ojczyzny – powiedziała konsul generalna Regina Jurkowska.
O kultywowaniu tradycji i przywiązania do historii kraju pochodzenia, patriotyzmu i postaw wspomagania ojczystych stron oraz historycznej wręcz polskiej gościnności, gospodarności i zapobiegliwości Polaków mówiła skarbnik powiatu Cook Maria Pappas, która w nadchodzących wyborach będzie ubiegała się o urząd burmistrza naszego miasta.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

