„Frustracja Trumpa związana z wojną z Iranem dała o sobie znać podczas piątkowego posiedzenia jego gabinetu w posiadłości Camp David” - napisał waszyngtoński dziennik.
Według dwóch osób zaznajomionych ze sprawą, Trump zażądał od Hegsetha wyjaśnień, dlaczego - jak się wydaje - został wprowadzony w błąd w kwestii poważnych niedoborów uzbrojenia, które mogą doprowadzić do ograniczenia możliwości prowadzenia działań militarnych przeciwko Iranowi.
Zgodnie z relacją informatorów gazety Trump powiedział Hegsethowi, że był przekonany, iż problem z zapasami amunicji „został już rozwiązany”.
Według obu osób minister bronił się, obarczając odpowiedzialnością swojego zastępcę, Stephena Feinberga, zarówno za niedobory amunicji, jak i za to, że nie dopilnował, aby Trump był w pełni poinformowany o tej sprawie.
Jeden z rozmówców gazety przekazał, że niedobory – zwłaszcza pocisków kierowanych dalekiego zasięgu oraz rakiet przechwytujących, wykorzystywanych w obronie przeciwlotniczej – są jednym z powodów, dla których Trump w ostatnich dniach wycofał się z planów przeprowadzenia kolejnych zmasowanych uderzeń na Iran.
Sam prezydent powiedział w weekend, że planował przeprowadzić na Iran „największy atak od czasów II wojny światowej”, ale go odwołał na prośbę Iranu i krajów regionu pod warunkiem szybkiego zawarcia porozumienia.
Jak podkreślił „WP” wymiana zdań uwidoczniła narastającą frustrację Trumpa wobec Hegsetha, który — według wielu urzędników — był jednym z największych zwolenników podjęcia działań militarnych przeciwko Iranowi i przekonywał Trumpa, że będzie to szybkie oraz stosunkowo łatwe zwycięstwo.
Impas wokół cieśniny Ormuz oraz rosnące koszty i długość wojny z Iranem osłabiły zaufanie Trumpa do Hegsetha — powiedziało jedno ze źródeł.
„To w 100 procentach fałszywe informacje. Dosłownie nigdy do tego nie doszło. A prezydent Trump ma absolutne zaufanie do ministra Hegsetha” — oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
„Minister Hegseth nikogo nie wprowadził w błąd w kwestii naszych zapasów amunicji i nie obarczył winą wiceministra Feinberga. Te twierdzenia dotyczące uszczuplonych zapasów, wewnętrznych sporów oraz stanowiska sekretarza w sprawie Iranu… są równie fikcyjne” — zapewnił Sean Parnell, główny rzecznik Pentagonu.
Chociaż USA ogłosiły nowe umowy dotyczące zwiększenia produkcji niektórych rodzajów uzbrojenia, takich jak rakiety do systemów obrony powietrznej Patriot, proces wytwarzania tych pocisków może trwać nawet dwa lata. Nie widać więc natychmiastowego rozwiązania problemu niedoborów - zaznaczyła gazeta.
Agencja Reutera podała, że amerykańskie siły zbrojne zużyły podczas wojny z Iranem znaczną część swoich globalnych zapasów pocisków precyzyjnego rażenia. Według źródeł wykorzystano „niemal wszystkie” pociski ATACMS i PrSM.
Z raportu waszyngtońskiego think tanku CSIS wynika, że wojsko USA posiada mniej niż 1000 pocisków przechwytujących Patriot oraz mniej niż 250 pocisków przechwytujących THAAD. Ukraina boryka się z niedoborem pocisków Patriot, które pozostają jedyną bronią w jej arsenale zdolną do zestrzeliwania pocisków balistycznych.
Według jednego ze źródeł Reutersa od początku wojny USA zużyły również nieco mniej niż połowę swoich światowych zapasów pocisków manewrujących Tomahawk.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

