Chciałam, żeby była świeża, lekka i trochę jak ostatni porządny ukłon w stronę lata.Cytrynowy krem daje jej wyraźny, kwaśny charakter, a całość po schłodzeniu smakuje dokładnie tak, jak powinna smakować końcówka sierpnia. Jest kremowo, chłodno i owocowo, ale bez przesadnej słodyczy. To taki deser, który dobrze pasuje do leniwego popołudnia, kiedy słońce nadal robi swoje, tylko już trochę spokojniej. I zdecydowanie lepiej mieć wtedy przed sobą kawałek tarty niż wizję pierwszych wrześniowych obowiązków.
Nie będę udawać, że robi się ją w pięć minut, bo lemon curd lubi dostać trochę uwagi. Ale właśnie dlatego efekt jest naprawdę wart zachodu. Ta tarta ma w sobie coś bardzo letniego, choć nie jest ani infantylna, ani przesłodzona. I jeśli lato ma już sobie iść, to przynajmniej można je godnie pożegnać. Smacznego!
Składniki:
Spód:
1 szklanka herbatników zmielonych na proszek
1 stick masła
Lemon curd:
Sok wyciśnięty z 3 cytryn
Skórka z 1 cytryny
3 jajka
1 żółtko
1 łyżka skrobi
¾ szklanki cukru
1 stick masła
½ szklanki mascarpone
Pozostałe składniki:
1½ szklanki śmietanki kremówki
½ szklanki cukru pudru
1 szklanka borówek (mogą być również maliny lub wymieszane pół na pół)
Czas przygotowania: 1 h + 1 noc dla lemon curd
Porcje: 8-12 porcji
Dzień wcześniej przygotuj lemon curd: wszystkie składniki oprócz mascarpone włóż do rondelka i zmiksuj. Kiedy powstanie pienista masa, postaw ją na palniku o średniej mocy i stale mieszając doprowadź do zgęstnienia. Konsystencja powinna przypominać gęsty budyń.
Lemon curd przełóż do miski i przykryj folią spożywczą tak, żeby dotykała kremu bezpośrednio (w tzw. kontakcie). Zostaw do ostygnięcia, a następnie włóż na całą noc do lodówki.
Następnego dnia przygotuj spód tarty: pokruszone herbatniki wymieszaj z rozpuszczonym masłem. Powinno to przypominać mokry piasek. Tą masą wylep dno i boki formy na tartę. Włóż do lodówki na 30 min (a jeszcze lepiej, jak włożysz to do zamrażarki).
Mascarpone zmiksuj, żeby wtłoczyć nieco powietrza. Następnie dodawaj po łyżce lemon curd. Ja nie zużyłam całego – została mi ok. ⅓. Ale to nic strasznego – przełóż go do słoiczka, zakręć i zjedz w ciągu tygodnia (do lodów, deserów, do sernika, do bezy).
Kremem posmaruj spód tarty, aż po ranty. Wstaw do lodówki.
W tym czasie ubij śmietanę z cukrem pudrem. Wyłóż ją delikatnie na krem lemon curd. Możesz to też zrobić przez rękaw cukierniczy, ale ja akurat nie miałam.
Na końcu posyp obficie borówkami. Możesz dodatkowo zetrzeć skórkę z cytryny.
Przechowuj w lodówce, jeśli coś zostanie.


