Bankman-Fried był postrzegany w świecie finansów jako genialny inwestor. Urodzony w rodzinie profesorów prawa z Uniwersytetu Stanforda, ukończył prestiżowy Massachusetts Institute of Technology. Karierę rozpoczynał w firmie tradingowej Jane Street Capital, po czym postanowił wejść bezpośrednio na rynek kryptowalut. W 2017 roku założył Alameda Research, wykorzystując między innymi różnice w cenach bitcoina na giełdach amerykańskich i azjatyckich. Dwa lata później uruchomił FTX. Platforma wyróżniała się nowoczesnym interfejsem oraz dostępem do skomplikowanych instrumentów finansowych, dzięki czemu szybko przyciągnęła zarówno inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych.
Dziwak w szortach
W odróżnieniu od tradycyjnych bankierów z Wall Street Bankman-Fried promował specyficzny styl życia. Nosił luźne T-shirty i szorty, a jego znakiem rozpoznawczym stała się niesforna fryzura. Mieszkał w luksusowej rezydencji na Bahamach wraz z grupą najbliższych współpracowników i publicznie deklarował przywiązanie do filozofii efektywnego altruizmu. Powtarzał, że zarabia miliardy tylko po to, aby później przeznaczyć pieniądze na cele charytatywne. Po upadku FTX coraz częściej pytano jednak, czy rzeczywiście wyznawał te zasady, czy jedynie wykorzystywał je do budowania własnego wizerunku.
Wizerunek ekscentrycznego geniusza zjednał mu poparcie polityków, mediów oraz gigantów rynku venture capital, między innymi Sequoia Capital i SoftBanku. Regularnie zeznawał przed amerykańskim Kongresem, nawołując do rozsądnego uregulowania rynku kryptowalut. FTX przeznaczała ogromne środki na marketing: od zakupu praw do nazwy hali sportowej w Miami po reklamy emitowane podczas Super Bowl z udziałem takich gwiazd jak Tom Brady. Jak się później okazało, za fasadą spektakularnego sukcesu kryło się przedsiębiorstwo stojące na niezwykle kruchych podstawach.
Nie ulega wątpliwości, że Sam miał ogromne szanse na zrobienie wielkiej kariery. Urodził się 5 marca 1992 roku w Stanford w Kalifornii, w zamożnej żydowskiej rodzinie. Jego rodzice, Barbara Fried i Joseph Bankman, byli profesorami na Wydziale Prawa Uniwersytetu Stanforda. Babka ze strony matki, Adrienne Fried Block, zasłynęła jako muzykolożka, natomiast dziadek, George Fried, pracował w administracji sądowej stanu Nowy Jork.
Bankman-Fried uczestniczył w Canada/USA Mathcamp, letnim programie przeznaczonym dla szczególnie uzdolnionych matematycznie uczniów szkół średnich. Uczył się także w elitarnej prywatnej Crystal Springs Uplands School w Hillsborough w Kalifornii. W 2014 roku ukończył Massachusetts Institute of Technology, uzyskując dyplom z fizyki oraz matematyki.
Był bez wątpienia niezwykle uzdolnionym młodzieńcem, choć już wtedy uchodził za ekscentryka. Przez wiele lat nikt nie podawał w wątpliwość jego potencjału i talentu. Wyniki akademickie oraz błyskotliwa kariera wróżyły mu doskonałą przyszłość. Nikt nie przypuszczał, że człowiek przedstawiany jako jeden z największych wizjonerów swojej generacji wykorzysta swoje zdolności do zbudowania systemu, w którym pieniądze klientów giełdy będą bez ich wiedzy finansowały działalność innej firmy.
Autorski token
Kulisy funkcjonowania imperium Sama wyszły na jaw pod koniec 2022 roku. Wbrew oficjalnym zapewnieniom środki klientów FTX nie były bezpiecznie przechowywane. Pieniądze trafiały do funduszu Alameda Research, kierowanego przez Caroline Ellison, prywatnie byłą partnerkę Bankman-Frieda. Alameda wykorzystywała je do finansowania bardzo ryzykownych inwestycji w nowe projekty kryptowalutowe, spłacania własnych zobowiązań, kupowania nieruchomości na Bahamach, udzielania prywatnych pożyczek kadrze zarządzającej oraz przekazywania wielomilionowych darowizn politycznych. Fundusze płynęły przede wszystkim do demokratów, ale wspierano nimi również republikanów.
Kluczowym elementem całego mechanizmu był FTT, autorski token giełdy FTX. Alameda traktowała go jako jedno z głównych zabezpieczeń swoich pożyczek. Znaczna część wykazywanego w bilansie majątku spółki opierała się więc na sztucznie zawyżonej wycenie tokenu stworzonego przez powiązaną z nią giełdę. Dopóki rynek wierzył w potęgę FTX, system mógł funkcjonować. Wystarczyła jednak utrata zaufania, aby konstrukcja zaczęła się rozpadać.
Stało się to 2 listopada 2022 roku, gdy portal CoinDesk opublikował informacje dotyczące bilansu Alameda Research. Wynikało z nich, że znaczną część aktywów firmy stanowią FTT oraz inne tokeny powiązane z Bankman-Friedem. Cztery dni później Changpeng Zhao, szef konkurencyjnej giełdy Binance, ogłosił na Twitterze, obecnie platformie X, że jego firma zamierza sprzedać posiadane zasoby FTT. Oficjalnie tłumaczył decyzję ujawnionymi właśnie informacjami i rosnącymi wątpliwościami dotyczącymi kondycji FTX.
Wiadomość wywołała panikę. Klienci rzucili się do masowego wypłacania pieniędzy. W ciągu około 72 godzin zażądali zwrotu mniej więcej 6 miliardów dolarów. Firma Bankman-Frieda nie dysponowała taką kwotą, ponieważ znaczna część środków została przekazana Alamedzie, a następnie wykorzystana do finansowania inwestycji i spłacania zobowiązań. 11 listopada 2022 roku FTX wraz z ponad setką powiązanych podmiotów wystąpiła o ochronę przed wierzycielami, a jej założyciel podał się do dymisji.
FTX nie była klasyczną piramidą finansową. Sednem przestępczego mechanizmu było potajemne przekazywanie pieniędzy klientów giełdy do Alamedy i wykorzystywanie ich do celów, na które właściciele środków nigdy nie wyrazili zgody. Anonimowe źródła cytowane przez Reutersa podały, że na początku 2022 roku Bankman-Fried przelał z FTX do Alamedy co najmniej 4 miliardy dolarów, nie informując o pełnej skali operacji nawet części osób z kierownictwa firmy. Caroline Ellison miała później powiedzieć pracownikom, że Bankman-Fried wiedział o wykorzystywaniu pieniędzy klientów do spłacania zobowiązań funduszu.
Mnożące się zarzuty
12 grudnia 2022 roku Bankman-Fried został aresztowany w swoim apartamencie na wyspie New Providence przez Królewską Policję Bahamów, działającą na podstawie amerykańskiego wniosku o zatrzymanie i ekstradycję. Stało się to dzień przed jego planowanym przesłuchaniem przez Komisję Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Federalni prokuratorzy z Nowego Jorku zarzucili mu między innymi oszustwa elektroniczne, zmowę w celu popełnienia oszustw dotyczących papierów wartościowych i towarów oraz pranie pieniędzy.
Po dziesięciu dniach spędzonych w więzieniu Fox Hill w Nassau Bankman-Fried zgodził się na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Wyszedł następnie za poręczeniem majątkowym ustalonym na 250 milionów dolarów i zamieszkał w domu rodziców w Kalifornii. Rekordowa kwota nie została wpłacona w gotówce; zobowiązanie zabezpieczono między innymi nieruchomością rodziców oraz podpisami poręczycieli. 3 stycznia 2023 roku Bankman-Fried nie przyznał się do winy.
Sędzia Lewis Kaplan stopniowo zaostrzał warunki jego zwolnienia. Zakazał mu między innymi kontaktowania się bez obecności prawników z obecnymi i byłymi pracownikami FTX oraz Alamedy, uznając, że próba dotarcia do potencjalnego świadka stanowi poważne zagrożenie dla postępowania. W lutym 2023 roku ogłoszono kolejne zarzuty, dotyczące między innymi dokonania ponad 300 nielegalnych wpłat na kampanie polityczne. Miesiąc później Bankman-Fried został także oskarżony o udział w przekazaniu chińskim urzędnikom łapówki w kryptowalutach o wartości około 40 milionów dolarów w zamian za odblokowanie kont Alamedy. Zarzutów tych ostatecznie nie rozpatrywano podczas głównego procesu.
W lipcu 2023 roku prokuratorzy zarzucili mu manipulowanie świadkami, ponieważ przekazał reporterowi osobiste zapiski Caroline Ellison. Trzy tygodnie później sędzia Kaplan uchylił zwolnienie za kaucją. Bankman-Fried został wyprowadzony z sali sądowej w kajdankach i osadzony w Metropolitan Detention Center na Brooklynie.
Proces rozpoczął się jesienią 2023 roku w Nowym Jorku. Przeciwko dawnemu szefowi FTX zeznawali jego najbliżsi współpracownicy, w tym Ellison, Gary Wang i Nishad Singh. Ława przysięgłych potrzebowała niespełna pięciu godzin, aby uznać Bankman-Frieda winnym wszystkich siedmiu postawionych mu zarzutów oszustwa i zmowy. Nie uwierzono jego zapewnieniom, że katastrofa była jedynie następstwem chaosu, błędów w zarządzaniu i gwałtownego załamania rynku.
28 marca 2024 roku sędzia Lewis Kaplan skazał go na 25 lat pozbawienia wolności, trzy lata nadzoru po odbyciu kary oraz przepadek mienia o wartości 11 miliardów dolarów. Zaznaczył, że oskarżony kłamał podczas procesu, nigdy nie wykazał autentycznej skruchy, a gdyby ponownie znalazł się w sprzyjających okolicznościach, mógłby dopuścić się podobnych przestępstw.
Więzienna codzienność
Bankman-Fried odwołał się od wyroku, domagając się ponownego procesu. Jego prawnicy twierdzili, że sędzia Kaplan był stronniczy, wyśmiewał przyjętą przez nich linię obrony, krytykował pytania zadawane w obecności ławy przysięgłych i nadmiernie ograniczał możliwość przedstawienia dowodów korzystnych dla oskarżonego. Rozprawa apelacyjna odbyła się w listopadzie 2025 roku, ale wówczas nie ogłoszono jeszcze rozstrzygnięcia. Dopiero 12 czerwca 2026 roku federalny sąd apelacyjny utrzymał w mocy zarówno wyrok skazujący, jak i karę 25 lat więzienia.
Pobyt za kratami okazał się dla dawnego miliardera bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. W sierpniu 2023 roku jego adwokat skarżył się, że klient nie otrzymuje odpowiedniej diety wegańskiej, a zapasy leków na ADHD i depresję są na wyczerpaniu. Twierdził również, że Bankman-Fried nie może właściwie przygotowywać się do procesu, żywiąc się głównie chlebem, wodą i masłem orzechowym. Kilka miesięcy później informowano już, że zapewniono mu posiłki wegetariańskie oraz potrzebne lekarstwa.
W marcu 2025 roku Bankman-Fried udzielił z więzienia wywiadu Tuckerowi Carlsonowi. Pośrednio zabiegał w nim o zainteresowanie Donalda Trumpa, podkreślając swoje darowizny na rzecz republikanów i obwiniając o skazanie „machinę prawną Bidena”. Według doniesień „The New York Timesa” jego rodzice zatrudnili prawników powiązanych z Trumpem, aby zbadać możliwość uzyskania prezydenckiego ułaskawienia. Ponieważ rozmowa z Carlsonem nie została zatwierdzona przez władze więzienne, Bankman-Fried miał na krótko trafić do izolatki. Następnie przeniesiono go z Nowego Jorku do Kalifornii.
Cena zaufania
Skandal FTX zmienił sposób, w jaki instytucje państwowe i inwestorzy patrzą na branżę cyfrowych aktywów. Wzmocnił naciski na wprowadzenie ściślejszych regulacji i skłonił wiele giełd do publikowania tak zwanych dowodów rezerw. Mechanizm ten nie zastępuje jednak pełnego audytu, ponieważ może przedstawiać posiadane aktywa bez ujawniania wszystkich zobowiązań. Unijne rozporządzenie MiCA przygotowywano jeszcze przed upadkiem FTX, ale afera dostarczyła mocnych argumentów zwolennikom dokładniejszego nadzoru nad rynkiem kryptowalut.
Upadek Sama Bankman-Frieda stał się symbolem chciwości, pychy i braku kontroli w świecie nowej finansjery. Człowiek, który przekonywał, że zarabia miliardy, aby później rozdać je potrzebującym, w rzeczywistości bez pozwolenia sięgał po pieniądze swoich klientów. Technologia była nowa, lecz mechanizm okazał się stary jak świat: najpierw zdobyć zaufanie, później zamienić je w fortunę, a na końcu uwierzyć, że wielki sukces zapewnia bezkarność.
Krzysztof M. Kucharski

